
BEAUTIFUL MIND, A
MUZYKA: James Horner ROK PRODUKCJI: 2001 WYTWÓRNIA: Decca CZAS TRWANIA: 71:29 min.
James Horner to kompozytor, do którego mam bardzo wielki sentyment - być może największy ze wszystkich nazwiska świata muzyki filmowej. Uwielbiam większość jego kompozycji (w końcu to człowiek, który napisał muzykę do mojego najukochańszego filmu), ale naturalnie są także ścieżki jego autorstwa, które średnio mi się podobają, ale przecież nie ma ludzi tworzących same arcydzieła... Pozwoliłem sobie na ten mały wstęp, bo recenzja tego soundtracku nie będzie długa. Płytę udało mi się dostać niedawno i od razu postanowiłem jej przesłuchać. To był dobry wybór - pan Horner znów bardzo miło mnie zaskoczył, nie myślałem, że ścieżka do "Pięknego Umysłu" będzie aż tak dobra! Nie będę się za dużo o niej rozpisywał, wspomnę tylko, że wszystkiego słucha się wspaniale. Już po usłyszeniu pierwszego utworu (który wprost mnie urzekł, a szczególnie jego początek) wiedziałem, że zapowiada się coś naprawdę nieprzeciętnego. Po przesłuchaniu całości cały dzień nuciłem sobie motyw przewodni (to ten z żeńskim głosem - można go usłyszeć właśnie na początku A "Kaleidoscope Of Mathematics") - tak mi się cholera spodobał! (wybaczcie sformułowanie :) Prócz samych kompozycji na krążku znajduje się także ładna piosenka Charlotte Church - "All love can be". Po obejrzeniu jakże genialnego filmu doszedłem do jednego wniosku - muzyka w podkładzie jest idealna, perfekcyjnie dopełnia całość i świetnie oddziaływuje na nasze uczucia. Prócz ślicznego motywu przewodniego w pamięci utkwił mi jeszcze jednen niesamowity kawałek - "The Car Chase" - z pogoni samochodów w filmie. Jest po prostu rewelacyjny... zresztą jak całość. Jeszcze tego nie pisałem, ale niektóre fragmenty z "Pięknego Umysłu" bliźniaczo przypominają jedną z poprzednich ścieżek tego kompozytora - mianowicie "Bicentennial Man" (recenzja w tym dziale). Ale w tym wypadku można to usprawiedliwić, bo kompozycje wykorzystane do najlepszego filmu roku (statuetka Oscara) pasują o wiele lepiej. Może Horner stworzył motyw życia i chciał go właśnie wykorzystać w takim filmie jak "A Beautiful Mind"? Może... W każdym razie nowa ścieżka dźwiękowa Jamesa Hornera to w 100 % udany produkt, jak najbardziej godny polecenia wszystkim fanom muzyki filmowej. Poniżej inna okładka:
|
![]() |
|
![]() |