
BEAUTY AND THE BEAST
MUZYKA: Alan Menken, różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1991 WYTWÓRNIA: Walt Disney Records CZAS TRWANIA: 50:12 min.
"Piękna i Bestia" - jedna z najbardziej klasycznych opowieści Disneya, któż o niej nie słyszał... zresztą jak w przypadku większości dzieł tego jakże słynnego twórcy filmów animowanych. Historia księcia zaklętego w bestię i pięknej Belli, którzy tworzą niezapomnianą parę kina animowanego. Klasyczna opowieść o miłości okraszona jakże wspaniałą ilustracją muzyczną autorstwa Alana Menkena. Kolejny wielki sukces tego kompozytora. Platynowa płyta, nagroda Grammy dla najlepszej piosenki, dla najlepszej kompozycji instrumentalnej oraz najlepszy album dla dzieci. No i to, co najważniejsze i najbardziej prestiżowe - złota statuetka Oscara za muzykę i piosenkę oraz Złoty Glob również w obydwu kategoriach. Lepszych rekomendacji już chyba nie ma. Pan Menken pokazuje niejednokrotnie jak wielkiej klasy jest kompozytorem, co świadczy o ilości nagród na jego koncie w stosunku do niewielkiej przecież ilości partytur napisanych w jego życiu. Akurat pod tym względem nie ma chyba sobie równych. Płyta jest podzielona klasycznie - jak większość wydań soundtracków z filmów Disneya - najpierw piosenki, potem kompozycje instrumentalne. Trudno w przypadku takiego filmu animowanego jak "Piękna i Bestia" jednoznacznie stwierdzić, co jest ważniejsze - utwory śpiewane, czy oprawa czysto instrumentalna. Gdyż zwyczajnie obydwa te elementy są jednakowo ważne, uzupełniają się nawzajem i tworzą spójną, znakomitą całość. Piosenek jest 9. Tę przewodnią, wykonywaną przez Celine Dion i Peabo Bryson, a zamykającą płytę zostawmy na później. Autorem słów do wszystkich piosenek jest Howard Ashman. Jednak jeszcze zanim zabrzmi na płycie pierwszy śpiew - mamy "Prologue", czyli wprowadzenie w postaci narracji i pięknej muzyki w tle. Zapowiedź tego, co do zaoferowania ma słuchaczom ścieżka dźwiękowa z "Pięknej i Bestii". Począwszy od "Belle" aż do "Beauty And The Beast" piosenki będą skoczne, dynamiczne, rytmiczne, wesołe, po prostu bardzo przyjemne w słuchaniu, a wykonywane przez różne filmowe postacie (dla mnie najlepsze są te śpiewane przez Belle), a okraszone również różnymi filmowymi dialogami. Ja jednak słuchając ich czekałem na to, co dla mnie osobiście - jako miłośnika muzyki filmowej - najważniejsze, czyli na kompozycje, piękne kompozycje instrumentalne Alana Menkena. "To The Air", "West Wing", "The Beast Let's Belle Go", "Battle On The Tower", "Transformation" (ze świetnymi chórkami na końcu) - każdy z tych pięciu utworów jest inny i niepowtarzalny, to bardzo dojrzałe kompozycje, w większości wcale nie radosne, ale emanujące raczej lekkim niepokojem, a nawet smutkiem - nie bez powodu zresztą. Ale bez obaw - fragmentów zaprawionych optymizmem i wesołością również nie brakuje. Za to, co tworzy pan Menken do filmów animowanych, za te jakże piękne, łagodne, kunsztowne wręcz utwory, za to, że kierując orkiestrą wychodzi taki efekt a nie inny - tak, za to z pewnością należy się hołd Alanowi Menkenowi. Po całej tej fali emocji przychodzi czas na deser - czyli na znakomitą piosenkę przewodnią "Beauty And The Beast" w wykonaniu duetu Celine Dion & Peabo Bryson, zdobywczynię najważniejszych nagród, o których pisałem już we wstępie. Ścieżka dźwiękowa z "Pięknej i Bestii" zasługuje bez cienia wątpliwości na 4 gwiazdki - tak mocne, jak tylko mocne mogą być. Kolejny bardzo dobry, znakomity soundtrack z filmu animowanego Walta Disneya. Na koniec nie omieszkam jeszcze wspomnieć o kilku innych wydaniach tego soundtracku. Poniżej, okładka po lewej - singiel - piosenka przewodnia oraz jeden utwór instrumentalny, "The Beast Let's Belle Go", który znajduje się na wydaniu zrecenzowanym powyżej. Singiel został wydany przez wytwórnię Columbia. Po prawej - "Special Edition" (wydane w roku 2001, z okazji ponownego wyświetlania filmu w kinach, 10 lat po premierze), 19 utworów, całość dłuższa o około 15 minut. Zaś na samym dole okładka z wydawnictwa Pickwick / Walt Disney Classic, również zawiera 15 utworów.
![]()
|
![]() |
|
![]() |