BEYOND RANGOON

MUZYKA: Hans Zimmer
ROK PRODUKCJI: 1995
WYTWÓRNIA: Milan
CZAS TRWANIA: 38:33 min.


1. WATERS OF IRRAWADDY
2. MEMORIES OF THE DEAD
3. I DREAMT I WOKE UP
4. FREEDOM FROM FEAR
5. BROTHER MORPHINE
6. OUR WAYS WILL PART
7. VILLAGE UNDER SIEGE
8. BEYOND RANGOON



Przyznam szczerze że nie widziałem tego filmu, a nawet jakoś o nim nigdy nie słyszałem. Oczywiście - jak już pisałem w niektórych poprzednich recenzjach - taki "szczegół" w ogóle nie przeszkadza w ocenianiu ścieżki dźwiękowej. Podobnie było w tym przypadku - gdyby soundtrack mi się nie spodobał, zapewne chciałbym obejrzeć najpierw film i do niego najpierw się odnieść. Ale w tym wypadku nie ma takiej potrzeby, ponieważ kompozycje Hansa Zimmera są - jak zwykle zresztą - dobre. Melodyjne, przede wszystkim spokojne (czasami tylko wchodzi jakiś bardziej dynamiczny i głośniejszy fragment) i nastrojowe utwory tego kompozytora są świetnym przerywnikiem, uspokajającym relaksem, swoistym odpoczynkiem i oderwaniem się od rzeczywistości. Na całym soundtracku znajdziemy 8 utworów, całość trwa około 38 minut. W kawałkach dominują takie instrumenty jak np. fujarka (albo flet - brzmi to naprawdę bardzo ładnie) czy snująca się w tle gitara. Dominuje też wspaniały żeński głos w tle, bardzo charakterystyczny dla twórczości Zimmera - podobny zabieg można usłyszeć np. na ścieżkach dźwiękowych z "Gladiatora" czy "Mission: Impossible 2" (Score). Brzmi to równie świetnie jak we wcześniej wspomnianych. Jeśli chodzi o minusy... hmm... Jako tako nie ma, aczkolwiek uderzyła mnie trochę mała różnorodność utworów - wszystkie są do siebie bardzo podobne - a szkoda. "Zdenerwowała" mnie też trochę ostatnia ścieżka ("Beyond Rangoon"), która moim skromnym zdaniem jest troszkę zbyt długa. Gdy jej słuchałem to wydawało mi się, że ciągnie się w nieskończoność. I za każdym razem gdy wydawało się że to już koniec utworu - nagle wchodziły coraz to nowsze fragmenty... wszystko się dłużyło i dłużyło. Za wadę oczywiście tego nie uznaję, bo to pewnie tylko moje odczucie :) Na koniec tylko dodam, że najbardziej spodobały mi się kawałki "Waters Of Irrawaddy" i "Our Way Will Part", które uważam za najlepsze na płycie i to one właśnie najbardziej utkwiły mi w pamięci.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI