
BIG BLUE, THE (LE GRAND BLEU) - VERSION INTEGRALE
MUZYKA: Eric Serra ROK PRODUKCJI: 1988 WYTWÓRNIA: Virgin CZAS TRWANIA: CD 1 - 54:43 min., CD 2 - 30:15 min.
"Wielki Błękit" to film o uczuciu, ale uczuciu nietypowym - miłości człowieka do morza. W jednym ze swoich najważniejszych filmów Luc Besson pokazał światu co znaczy słowo "pasja". Szczerze wątpię by kto inny potrafił przedstawić historię Jacques'a Mayola w tak wspaniały sposób. I obiektywnie rzecz ujmując - "Wielki Błękit" to jeden z najlepszych filmów jakie dane mi było do tej pory zobaczyć. Tak samo jak przy innych obrazach Bessona, tak i w tym przypadku muzykę napisał nie kto inny jak Eric Serra. Na rynku dostępne są aż cztery wersje tego samego soundtracku. Ja postaram się przybliżyć wersję trzecią - album dwupłytowy wydany w 1988r. - czyli: "Le Grand Bleu - version integrale". Z czterech wydanych albumów ten jest największy - co za tym idzie, dużo więcej wspaniałej muzyki może cieszyć nasze uszy. Jak już napisałam - w skład tego albumu wchodzą dwie płyty. Na pierwszej znajduje się dziewiętnaście utworów, na drugiej - czternaście. Tak samo jak w przypadku "Leona", "Atlantis" czy "5th Element" - tutaj także nie znajdziemy motywu przewodniego. Pierwsza płyta to utwory, które w znacznej mierze pochodzą z pierwotnej wersji "Wielkiego Błękitu", natomiast na drugiej słyszymy w większości kompozycje, które znajdują się w wersji reżyserskiej tego filmu. Pierwszą płytę otwiera "Big Blue Overture" - utwór ten słyszymy między innymi na początku filmu, ale nie tylko. Można powiedzieć, że kompozycja ta w pewnym sensie wyróżnia się. Co sprawniejsze ucho usłyszy, iż "Big Blue Overture" - w odróżnieniu od innych utworów - przewija się praktycznie co jakiś czas przez cały film. Kompozycja ta, zarówno jak i drugi utwór "Deep Blue Dream", wprowadzają nas w całkiem przyjemny nastrój - wtedy to właśnie możemy delektować się widokiem skalistych brzegów greckich wysp, czy podziwiać podwodny świat. Takimi typowo wesołymi utworami są też przede wszystkim: "La Raya", "Spaghetti Del Mare" oraz "Let Them try" ( tytuł ten pojawia się dwa razy - na płycie pierwszej słyszymy wersję instrumentalną, na drugiej płycie do tej samej melodii dodano niektóre dialogi z filmu - muszę przyznać, że obie wersje tego utworu słucha się z wielką przyjemnością ). Nie mogę też zapomnieć o "Walk In Taormina" ze wspaniałymi włoskimi akcentami oraz o "Between The Sky-Scrapers", podczas którego możemy usłyszeć troszkę nietypowego dla tego albumu ciężkiego brzmienia. Wymienione przeze mnie melodie są żywe, radosne i z pewnością każdemu bardzo szybko "wpadną w ucho". Ale takich utworów w porównaniu do całej reszty jest bardzo mało. Na płytach dominują przede wszystkim kompozycje wywołujące u słuchacza przygnębienie. Zaczynając od melodii, która posiada już pewne smutne pierwiastki, czyli "Homo Delphinus" poprzez "Sailing To Death" i "Such a Family" utwory stają się coraz bardziej przejmujące. Można powiedzieć, że im dalej tym człowiekowi robi się coraz ciężej na sercu, a "Much Better Down There" oraz "For Enzo" są już typowymi "wyciskaczami łez". Na obu płytach znajduje się także utwór "Leaving The World Behind", który na ścieżce dźwiękowej - tak samo jak i w filmie - stanowi pewne zakończenie ... Dziewiętnastym utworem ( czyli ostatnim na pierwszej płycie ) jest piosenka "My Lady Blue". Luc Besson napisał słowa - Eric Serra ją wykonuje. Co warte podkreślenia - jest to pierwsza piosenka, jaką wykonał Serra na ścieżce dźwiękowej do filmu Luca Bessona. Mimo, że można mieć małe zastrzeżenia co do wokalu Erica to i tak utwór ten to wspaniała ballada i doskonale oddaje on nastrój całego filmu. Ścieżka dźwiękowa do "Wielkiego Błękitu" niewątpliwie odniosła wspaniały sukces. Soundtrack ten zdobył Cezara i sprzedano go w rekordowej - jak na muzykę filmowa i tamte czasy - ilości ponad trzech milionów płyt. Niestety, nie wszędzie doceniono muzykę Serry. Nie wiadomo czemu w Stanach Zjednoczonych "Wielki Błękit" został w pewnym sensie "ocenzurowany". Zamiast oryginalnej muzyki można było usłyszeć kompozycję Billa Contiego. Było to krzywdzące z tego względu, iż film ten jak i muzyka do niego stanowią nierozłączną całość, a sam "Wielki Błękit" bez ścieżki Serry traci bardzo wiele. "Na szczęście" muzyka Contiego nie została zbyt dobrze przyjęta, a w USA - gdzie publika mogła słyszeć de facto tylko jego kompozycję - także nie odniosła sukcesu. Dlatego też soundtrack z muzyką do "Wielkiego Błękitu" autorstwa Contiego nigdy nie został wydany. Tak więc podsumowując - po "Le Grand Bleu" nie można się spodziewać utworów radosnych gdyż mamy tu do czynienia z kompozycjami przede wszystkim dość smutnymi i przygnębiającymi. Ale myślę, że jeżeli komuś podoba się sam film "Wielki Błękit", lub inne dokonania Erica to nie powinien przechodzić obok tego albumu obojętnie. Przecież soundtrack ten, mimo upływu czasu ( od jego wydania minęło grubo ponad 10 lat!), nadal cieszy się ogromną popularnością - a to może oznaczać tylko jedno - że mamy do czynienia ze wspaniałą muzyką. Na koniec chciałam zaznaczyć, iż w pełni władz umysłowych :) i z calą odpowiedzialnością przyznaję "Le Grand Bleu - version integrale" pięć gwiazdek. Według mnie ścieżka dźwiękowa do "Wielkiego Błękitu" wspólnie ze ścieżką do "Leona Zawodowca" są dotychczas najlepszymi kompozycjami Serry i z utęsknieniem czekam na kolejne, tak wspaniałe dokonanie tego kompozytora! PS. Jako, że soundtrack ten doczekał się kilku wydań poniżej znajduje się krótka charakterystyka reszty płyt oraz okładki do nich: LE GRAND BLEU - pierwsze, francuskie wydanie ścieżki dźwiekowej do "Wielkiego Błękitu". Płyta ta zawiera dziewiętnaście utworów i jest praktycznie taka sama jak pierwsza płyta w opisanej przeze mnie version integrale. THE BIG BLUE - to też jest jednopłytowe wydanie tej ścieżki, jednakże w porównaniu z poprzednim soundtrackiem jest widoczna różnica w doborze utworów. Przede wszystkim mamy tu o jedną kompozycję więcej. Nie usłyszymy między innymi "Let Them Try" (wersji instrumentalnej - na płycie jest druga wersja z podłożonymi dialogami ), "The Second Dive" oraz "Much Better Dawn There". W zamian za to mamy: "For Enzo", "Virgin Islands" i "The Third Dive". LE GRAND BLEU - vol. 2 - płyta ta stanowi w pewnym sensie uzupełnienie pierwszej płyty "Le Grand Bleu". Po jej zakupieniu ( wraz z pierwszą płytą ) otrzymujemy praktycznie taki sam album jak version integrale. 10ans LE GRAND BLEU - EDITION SPECIALE ANNIVERSAIRE - płyta wydana z okazji dziesiątej rocznicy filmu "Wielki Błękit". Jest to praktycznie ta sama płyta co "Le Grand Bleu", z tym, że zdecydowanie poprawiono dźwięk. I - jak można się było spodziewać - wydanie to odniosło wspaniały sukces we Francji.
![]()
|
![]() |
|
![]() |