
BIRD ON A WIRE
MUZYKA: Hans Zimmer ROK PRODUKCJI: 1990 WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg) CZAS TRWANIA: CD 1 - 37:53 min., CD 2 - 55:21 min.
"Ptaszek Na Uwięzi" to komedia sensacyjna powstała w 1990 roku, którą wyreżyserował John Badham - tamtego czasu bardzo utytułowany już reżyser, twórca między innymi "Gorączki Sobotniej Nocy" czy też "Błękitnego Gromu". W rolach głównych wystąpili Mel Gibson i Goldie Hawn. Wspaniałe kreacje czarnych charakterów stworzyli David Carradine i Bill Duke (swego czasu znany głównie z "Predatora" i "Commando"). I co tu dużo nie mówic - powstał film świetny, a to głównie za sprawą sugestywnych i charyzmatycznych kreacji aktorów, jak i przewrotnego scenariusza. Mimo, iż upłynęło już tyle lat, to nadal lubię wracać do tego filmu i ciągle oglądam go z tą samą przyjemnością. Oprawę muzyczną do filmu stworzył zaczynający się piąć po szczeblach kariery kompozytorskiej Hans Zimmer. Czy poradził sobie z powierzonym mu zadaniem? Zdecydowanie tak. Zimmer stworzył bardzo charakterystyczną i rewelacyjną wręcz partyturę, która niestety w natłoku późniejszych dzieł kompozytora została przez wielu zapomniana. Sądzę, że głównym powodem ku temu było zrezygnowanie z wydania soundtracku do tego filmu. Recenzowana przeze mnie wersja to bootleg - complete score - z łącznym czasem trwania 94 minut i wątpliwą jakością dźwięku. Mimo braku oficjalnego wydania, dla mnie płyta ta zawsze będzie stanowić pozycję wyjątkową w dyskografii Hansa Zimmera i ciągle wierzę, że kiedyś, któraś z wytwórni zdecyduje się na wydanie tego krążka / krążków. Jednak jak na razie musimy zadowolić się owym bootlegiem... To, co muszę zaznaczyć na samym początku, to rewelacyjne "spasowanie" muzyki z filmem. Muzyka nie wybija się ponad obraz, ale się w nim także nie gubi. Zimmer dokonał skrupulatnego doboru instrumentów, wśród których znalazły się: syntezatory (jak zwykle to bywa u pana Zimmera), gitary (akustyczna i elektryczna), różnorodne basowe sekcje rytmiczne, perkusja, saksofon, różne "przeszkadzajki". Całość jest bardzo zróżnicowana. Głównie mamy do czynienia z dynamicznymi utworami ilustrującymi niekończące się pościgi, ale nie brakuje też utworów cichych i nostalgicznych. Jest to bootleg i jak w wielu bootlegach także i tutaj nie brakuje krótkich kilkudziesięciosekundowych utworów, które jednak przeważnie nie prezentują nowego materiału. W całej partyturze wyróżnić można temat przewodni, lecz kompozytor serwuje nam go w różnych aranżacjach, nierzadko rozwijając go w inne poboczne motywy. Dokładnie to jest siłą tej muzyki - brak jakichkolwiek barier. Całkowita wolność twórcza - Zimmer nie trzyma się żadnych reguł - po prostu tworzy rewelacyjną muzykę. Po raz pierwszy temat ten możemy usłyszeć w utworze "The Character Themes", który jest tak naprawdę zbiorem głównych aranżacji, czyli zlepkiem utworów "Love Scene", "Main Title" i "Memories". Ten charakterystyczny temat rozpisany na gitarę akustyczną i syntezatory imitujące chóry elektryzuje mnie za każdym razem, gdy go słucham. Jest niewątpliwie wizytówką tego filmu. "Aquarius" to jedyna piosenka na tej płycie - trzeba przyznać, że dosyć przyjemna. "Jamie's Death" to wariacja głównego tematu wspomagana ostrym wykorzystaniem syntezatorów - efekt piorunujący. W utworze "Bank Robbery / Motorcycle Chase" po raz pierwszy Hans Zimmer prezentuje żeński wokal wspomagający pędzącą perkusję i syntezatory. "Way to the Zoo" to utwór wprowadzający elementy suspensu, ilustrujący ucieczkę głównych bohaterów do miejskiego zoo, gdzie rozegra się finał filmu. W tym utworze Zimmer wykorzystał syntezatory imitujące sekcję smyczkową - głównie w ostatniej jego części. "In the Zoo" oraz "Final Confrontation / Battle at the Zoo" to utwory ilustrujące ostateczną rozgrywkę - bardzo dynamiczne, zawierające w sobie wszystkie atuty całej partytury, nie pozwalają się nudzić. Aż w końcu dochodzimy do jednej z perełek - "Memories" - to aranżacja głównego tematu na syntezatory, gitarę elektryczną i saksofon - iście wybuchowa mieszanka. "The Big Chase / Hotel, City" to najdłuższy utwór na płycie, ilustrujący ucieczkę głównych bohaterów z Hotelu i pościg ulicami miasta. Ponad 10 minut ostrej "jazdy". Warty wspomnienia jest utwór "Air Combat" z ciekawym użyciem gitary elektrycznej i fenomenalną perkusją. Całość wieńczy utwór "Mr. Whiggley is Back", czyli motyw przewodni raz jeszcze na szczęśliwe zakończenie. Jedyną poważną wadą recenzowanego bootlegu jest jego jakość, która potrafi skutecznie zniechęcić słuchacza. Podsumowując - muszę powiedzieć, że partytura Hansa Zimmera zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i mimo, że od powstania muzyki minęło już 15 lat, to muzyka ta nie postarzała się zbyt mocno. Należy także zaznaczyć, że taka kompozycja nie każdemu przypadnie do gustu. Takiego Zimmera po prostu trzeba lubić. Pozycję tę można spokojnie postawić koło takich dzieł kompozytora, jak "Black Rain", "Pacific Heights" czy "Rain Man", prezentujących podobny styl instrumentacji i równie wysoki poziom kompozycji. Co do oceny, to myślę, że 4 gwiazdki będę sprawiedliwe. |
![]() |
|
![]() |