
BLACK HAWK DOWN
MUZYKA: Hans Zimmer ROK PRODUKCJI: 2002 WYTWÓRNIA: Decca CZAS TRWANIA: 66:54 min.
Ścieżkę tę można by spokojnie posądzić o pewnego rodzaju eksperyment kompozytora polegający na przemieszaniu muzyki elektronicznej z afrykańskim brzmieniem (szczególnie dobre są wszelkie somalijskie śpiewy). Do tego fajnie brzmiąca gitara elektryczna i perkusja. Ale to nie wszystko - usłyszymy tu także skrzypce, pianino, a w jednym kawałku Zimmer wykorzystał nawet dudy (nr 11 - "Gortoz A Ran J'Attends" - przed czwartą minutą) - brzmi świetnie! A suma tego wszystkiego jest taka, że kompozytorowi udało się wyjść z tego dość trudnego zadania z twarzą - Hans Zimmer pokazał klasę i należą się mu za to wielkie brawa! Szkoda tylko, że jakość utworów nie jest mniej więcej równa - to znaczy, że trafiają się utwory naprawdę świetne, wręcz genialne, jak i zupełnie smętne, monotonne i bez polotu. No i zbyt często powtarzają się pewne stałe fragmenty. Szkoda, bo gdyby nie ten szkopuł - mógłbym bez przeszkód przyznać jeszcze wyższą ocenę. Nie ma tu też żadnego łatwo rozpoznawalnego tematu przewodniego, ale akurat tej ścieżce jest to zupełnie niepotrzebne. A do tych najlepszych - moim zdaniem - ścieżek należą: nr 2 ("Barra Barra" - wykonywany przez Rachida Taha) - somalijskie śpiewy z genialnie wplecioną gitarą elektryczną, a potem jeszcze dochodzi świetny podkład w postaci perkusji; nr 7 ("Synchrotone") - elektroniczny kawałek, w 3. minucie i 30. sekundzie wchodzi ciężki, gitarowy podkład; nr 8 ("Bakara") - kawałek z rewelacyjnym, pulsującym basem; nr 11 ("Gortoz A Ran J'Attend") - wolny, smutny utwór wykonywany przez Deneza Prigenta i Lisę Gerrard; nr 12 ("Tribal War") - moim zdaniem najlepsza ścieżka na płycie, coś pięknego; nr 13 ("Leave No Man Behind") - bardzo ładna, smutna kompozycja; nr 14 ("Ministrel Boy") - całkiem fajny kawałek, śpiewany przez Joe Strummersa i The Mescaleros. Te utwory posiadają klimat i to przez wielkie K. Poza tym całość idealnie pasuje jako podkład do tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w Somalii. To naprawdę bardzo dobry soundtrack i nie pozostaje mi nic innego, jak po raz kolejny polecić jakąś ścieżkę dźwiękową. Hans Zimmer trzyma formę, a w dodatku stworzył coś zupełnie nowatorskiego i bardzo oryginalnego. O ile film mi się podobał średnio (choć jest w nim kilka naprawdę rewelacyjnych scen), tak soundtrack z niego bardzo. |
![]() |
|
![]() |