BLACK RAIN - COMPLETE SCORE

MUZYKA: Hans Zimmer
ROK PRODUKCJI: 1989
WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg)
CZAS TRWANIA: 75:07 min.


01. THE RESTAURANT / SATO
02. THROUGH THE MIRROR
03. OSAKA
04. JOYCE'S THEME
05. THE HANDING OVER
06. BLACK RAIN
07. THE CLUB
08. MOTORCYCLE GANG
09. THE PHOTO / THE TIP
10. NICK STEALS THE MONEY
11. CHARLIE LOSES HIS HEAD
12. SORROW
13. OUTBURST OF RAGE
14. THE OVERSHADOW
15. CHASE TO THE STEEL PLANT
16. THE STEEL PLANT - PART 1
17. THE STEEL PLANT - PART 2
18. THE STEEL PLANT - PART 3
19. THE STEEL PLANT - PART 4
20. SUGAI / THE DEAL
21. SATO'S ESCAPE / NICK'S ARREST
22. NICK'S DECISION
23. NICK'S CONFESSION / WAITING
24. CREEP UP
25. NICK AND MASA
26. THE YAKUZA CODEX
27. THE FINAL CONFRONTATION



Hans Zimmer to bez wątpienia wielkie i cenione nazwisko w świecie muzyki filmowej. Ten pochodzący z Niemiec kompozytor, mający na swoim koncie wiele fantastycznych ścieżek dźwiękowych, po raz pierwszy urzekł mnie fenomenalną muzyką do "Twierdzy", którą to napisał wraz ze swoimi kolegami z "gangu" Media Ventures. Będąc autorem zaledwie jednego utworu - "Hummell Gets The Rockets" - zawrócił w głowach wielu osobom, m.in. mnie, pisząc niezapomniany do dziś motyw przewodni. Od tamtego czasu Pan Zimmer jest moim "guru", który zawsze poprawi mi humor, sprawi, że poczuję się lepiej, ale i wzruszy, przestraszy, jak i napędzi do działania. Wśród jego wielu partytur naprawdę ciężko jest mi określić, która z nich to ta najlepsza, bo prawie wszystkie są po prostu doskonałe. Dziwi mnie fakt, że ma na swoim koncie tylko jednego Oscara - za "Króla Lwa", ale mam wielką nadzieję, że to nie jego ostatni...

Pana Zimmera cenię przede wszystkim za profesjonalne wyczucie klimatu filmu, pod który dane jest mu pisać muzykę. Ten facet po prostu "czai czaczę". Osobiście uważam, że wiele filmów zyskało i wciąż zyska dzięki jego niezaprzeczalnemu talentowi dodatkowe atuty, a w niektórych przypadkach sądzę, że jego muzyka "przykrywa obraz". Często zdarza się tak, że jakiś film zaczynam lubić bardziej, a to ze względu na wyśmienitą oprawę muzyczną "zaserwowaną" przez Pana Zimmera, która idealnie współgra z obrazem. On po prostu doskonale wie, jakim potężnym narzędziem w filmie jest muzyka i doskonale to narzędzie wykorzystuje. Równie istotny dla mnie czynnik to dobór instrumentów, tonacja i linia melodyczna, a w tym Hans Zimmer jeszcze mnie nie zawiódł.

Moja pierwsza recenzja jego płyty pochodzi ze starego już w zasadzie filmu "Czarny Deszcz" - wielkiego, kultowego reżysera Ridleya Scotta. Była to pierwsza współpraca obu panów, a dla przypomnienia powiem, że pracowali razem nie tak dawno przy m.in. takich wspaniałych obrazach jak "Helikopter w ogniu" i "Gladiator". Osobiście uważam, że tymi dwoma tytułami wraz z "Czarnym Deszczem" obaj panowie popisali się najbardziej. "Black Rain" to film, który darzę szczególną sympatią, ponieważ poza nazwiskiem wybitnego twórcy i kompozytora, swoje również dołożyli: autor pięknych zdjęć - Jan De Bont oraz scenarzyści - Craig Bolotin i Warren Lewis, którzy napisali wspaniałą historię o sprawiedliwości i zemście. Wiele jest takich filmów, w których to główny bohater - tutaj prostolinijny i dosłowny Nick, grany przez niezawodnego jak zwykle Michaela Douglasa, mści się na mordercy swojego partnera - Charliego, w którego wcielił się Andy Gracia. A jednak "Czarny Deszcz" zdecydowanie wybija się z tego kanonu, gdyż Ridley Scott potrafi opowiadać przeróżne historie w niezwykły sposób. Fantastycznie m.in. buduje wątek przyjaźni Nicka i japońskiego policjanta Masahiro Matsumoto.

Przejdźmy wreszcie do rzeczy, gdyż to nie dział recenzji filmów, a muzyki filmowej. Na oficjalne wydanie soundtracku składał się Album / Score, zawierający piosenki z filmu oraz niektóre utwory instrumentalne. Zdobycie upragnionego, nieoficjalnego Complete Score'a było moim marzeniem, które całkiem niedawno się ziściło... Bootleg zawiera aż 27 utworów instrumentalnych, lecz mimo to nie jest całkowicie kompletny, gdyż brakuje na nim pierwszego i ostatniego utworu instrumentalnego z samego początku i końca filmu, które to łączą się ze sztandarową piosenką Grega Allmana pt. "I'll be holding on". Jak przypuszczam, właśnie z powodu tego połączenia Pan Zimmer postanowił z nich zrezygnować, a szkoda, bo można było jakoś się z tego wykaraskać... Ponadto, jeśli mamy do czynienia z wydaniem kompletnym, konfiguracja utworów powinna odpowiadać kolejności występowania w filmie. W sumie każdy ma prawo do błędów, przynajmniej dwóch, bo właśnie utwory "Joyce's Theme" i "Nick And Masa" znalazły się na niewłaściwym miejscu, co zostało przeze mnie skorygowane. Tak więc płytę otwiera 6-cio minutowy motyw "The Restaurant / Sato", w którym to dochodzi do spotkania dwóch czołowych przedstawicieli japońskiej mafii - Sato i Sugai w jednej z amerykańskich restauracji. Pierwsze sekundy tego utworu to rewelacyjna zapowiedź japońskiego klimatu całej ścieżki. Potem jest prawie cicho, niekiedy z tła wydobywa się jakiś instrument, słychać buczenie zwiastujące jakieś nieprzyjemne zdarzenie. I nagle muzyka staje się na chwilę głośna, w chwili kiedy jeden z członków mafii zostaje pchnięty nożem przez Sato, a drugiemu poderżnięto gardło przy wszystkich obecnych - Pana Zimmera uwielbiam również za genialnie podkreślone różne ekranowe zdarzenia. Mniej więcej przed połową utworu robi się najciekawiej, kiedy to Nick i Charlie rozpoczynają pościg za Sato, a kompozytor "serwuje" nam rytmiczne uderzenia, świetne bębenki i gitarę elektryczną. Potem znów mamy niepewną ciszę zwiastującą akcję, gdy w końcu daje ona początek jeszcze różniejszym instrumentom niż wcześniej. W króciutkim "Through The Mirror" wyraźnie słychać m.in. japoński instrument shakahachi, a w równie krótkim "Osaka" poznajemy wreszcie fantastyczny motyw przewodni całej ścieżki, zaopatrzony dodatkowo świetnymi uderzeniami, które bardzo często przewiną się przez krążek. Od tego momentu mamy w zasadzie do czynienia z utworami, które Pan Zimmer skomponował przy pomocy wielu bardzo interesujących japońskich melodii, wyszukanych wschodnich instrumentów, będących odzwierciedleniem Japonii, gdyż utwór "Osaka" przenosi akcję filmu z półkuli zachodniej na wschód. Genialnie napisane i perfekcyjnie skomponowane oddają w zupełności ducha tego kraju. Tak właśnie jest, kiedy słyszymy kolejne utwory: "The Handing Over", "Black Rain" i "The Club", w którym to niespodziewanie pojawia się motyw przewodni zaaranżowany na gitarze klasycznej. Bardzo japoński wydaje się być "Joyce's Theme", zaaranżowany na samych skrzypcach, mimo że Joyce, którą Nick poznał w klubie, była Amerykanką. I tu właśnie mamy pierwszy błąd, bo utwór powinien być pomiędzy "Osaka" i "The Handing Over". "Motorcycle Gang" znowu przywołuje japońską mafię Yakuza, w którym słychać ostrzejszy motyw przewodni opatrzony charakterystycznymi dla całej ścieżki uderzeniami. Zaś w "The Photo / The Tip" ponownie słyszymy świetne bębenki z przyspieszonym motywem przewodnim. "Nick Steals The Money" to spokojny kawałek, w którym Pan Zimmer daje nam na chwilę odetchnąć przy dźwiękach skrzypiec, shakahachi i innych instrumentów. Utwór "Charlie Loses His Head" burzy cały spokój i porządek, gdyż jest nieco przerażającym odzwierciedleniem stanu w jakim znalazł się Charlie - stanu osaczenia przez członków japońskiej mafii. Mamy tutaj przewijające się uderzenia oddające niebezpieczeństwo i bezwzględność Yakuzy i powodujące ciarki na plecach skrzypce, niczym raniące skórę noże, jak to miało miejsce w filmie. Motyw "Sorrow" to moim zdaniem jeden z najsilniejszych kawałków na krążku. Cichy i spokojny, a zarazem przecudownie piękny, jest żałobną melodią, podczas której Nick wspomina przy Joyce o swoim nieżyjącym przyjacielu. Podobnie sprawa wygląda w "Outburst Of Rage", rozpoczynającym się niesamowicie pięknym motywem przewodnim zaaranżowanym na flecie, kiedy to Masa przyniósł Nickowi rzeczy Charliego. Tuż za chwilę mamy niesamowite przejście ze stanu żałoby w chęć zemsty, kiedy to Nick wydobywa z "klamotów" pistolet przyjaciela, a Pan Zimmer "serwuje" nam w tym czasie fantastyczne uderzenia opatrzone świetną melodią. Po tych kapke przytłaczających utworach na pewno zrobi się wesoło podczas słuchania "The Overshadow", który zawiera wiele charakterystycznych dla całej ścieżki instrumentów. Kolejnym wybijającym się motywem jest "Chase To The Steel Plant" z rewelacyjną melodią i świetnymi przejściami, po których Pan Zimmer kontynuuje swe dzieło, a Nick i Masa trafią jednocześnie do japońskiej huty. Główna melodia przypomina w nim trochę poprzedni utwór, w którym była ona tylko trochę szybsza, ale nie do końca identyczna - i za to trzeba pochwalić "Stwórcę". Mimo, iż soundtrack przesiąka wieloma japońskimi instrumentami, np. fletami z shakahachi na czele, Panu Zimmerowi udało się stworzyć cały szereg niesamowitych kombinacji melodycznych. Trwające zaledwie kilka sekund kolejne 4 wersje "The Steel Plant" odzwierciedlają jakby hutnicze dźwięki, takie jak topniejąca się w piecu kadź, czy też unosząca się w powietrzu gorąca para. W trwającym aż 9 minut motywie "Sugai / The Deal" dochodzi do spotkania dwóch najważniejszych ludzi Yakuzy - starego weterana Sugai i młodego, pragnącego mafijnej sławy Sato. I mimo, że spotkanie to ma bardzo niebezpieczny charakter, kompozytor "nie wchodzi" z głośnymi melodiami. Jest za to nieprzewidywalnie! "Straty" te nadrabiane są w "Sato's Escape / Nick's Arrest", rozpoczynającym się głośnymi uderzeniami przewijającymi się przez całą połowę utworu. Potem mamy o wiele ciekawsze bębenkowe uderzenia i inne charakterystyczne dla ścieżki dźwięki. "Nick's Decision" podobnie jak "The Sorrow" wzrusza swym pięknym początkiem, podczas którego trumna z ciałem Charliego wjeżdża na pokład samolotu. Odzwierciedlający spotkanie Nicka i starego Sugai utwór "Nick's Confession / Waiting" bardzo przypomina poprzedni kawałek, jak i "The Sorrow", ale czegoś tu jakby brakuje - motywu przywiezienia Nicka na pola. Otwierający motyw "Creep Up" japoński flet shakahachi doskonale nadaje mu mafijny charakter, podczas którego to zjechali się bossowie Yakuzy. Zaś długa, 6-cio minutowa aranżacja "Nick And Masa", pojawiająca się w chwili nadjechania czarnego Mercedesa Sato i jego spotkania z Sugai, składa się z następujących równo po sobie uderzeń i cichych, fletowych wstawek między nimi. Ostateczny pojedynek Nicka z Sato przedstawia poddany niepotrzebnym zmianom "The Yakuza Codex", z szybką linią melodyczną i świetną gitarą elektryczną. Natomiast GIGANT zamykający płytę, "The Final Confrontation", bezapelacyjnie możemy zaliczyć do najsilniejszych i najbardziej zmysłowych pozycji na krążku, gdyż zawiera wszystko to, co w nim najistotniejsze i jest przede wszystkim najbardziej japoński. Jako ciekawostkę dodam, że na wydaniu oficjalnym utwór ten brzmi troszkę inaczej, ale zarówno na nim, jak i na bootlegu jest po prostu BOSKI! W filmie to właśnie podczas niego Nick i Masa doprowadza Sato przed oblicze sprawiedliwości, a następnie zostaje wraz z Masą odznaczony przez japońskie władze. Mamy w nim po prostu do czynienia z mistrzostwem świata Pana Zimmera, które można słuchać w kółko cały dzień! I do tego na stojąco...!!!

Cóż mogę dodać na podsumowanie...? Przede wszystkim postaram się już streszczać, bo nawet nie przypuszczałem, że moja recenzja będzie taka długa. Mam nadzieję, że nikogo jej treścią nie zanudziłem... A więc jednym zdaniem: soundtrack Hansa Zimmera z filmu "Czarny Deszcz" jest kur**sko za**bisty !!! Przepraszam...

Poniżej okładka z oficjalnego wydania ścieżki dźwiękowej (wytwórnia Virgin). 10 utworów o łącznym czasie trwania ok. 48 minut.




Ocena:
Recenzja gościnna: Sławek Połowniak
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI