
BLADE
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1998 WYTWÓRNIA: TVT Records CZAS TRWANIA: 73:48 min.
Krótką recenzję składanki z "Blade" wypada rozpocząć kilkoma słowami o tym utworze, którego z pewnością większość z Was na niniejszej płycie zacznie szukać, po włożeniu jej do odtwarzacza. Bowiem chyba każdy, kto oglądał "Wiecznego Łowcę" na pewno zwrócił uwagę na podład muzyczny podczas pierwszej akcji filmu - czyli na dyskotece wampirów. Wielu na pewno zakochało się we wspaniałym, pulsującym rytmie grupy New Order, gdzie dominowało jednostajne granie okraszone potężnym basem i wolnym rozwinięciem. Wielu zapewne kupiło soundtrack z "Blade'a" tylko i wyłącznie dla tego jakże pięknego fragmentu muzycznego... A sama płyta została podzielona jakby na dwie części - pierwsze 9 utworów reprezentuje gatunki rapu i hip-hopu. Kolejne 6 ścieżek to już techno-trance, w lżejszym i cięższym wydaniu. Z początku byłem nieco zawiedziony przesłuchując krążek, a powodem była tak duża ilość "czarnej" muzyki - większości kawałków nie przypominam sobie w filmie... Bo pewnie większość z nich to zwykłe inspiracje. Dlatego do obrazu zdecydowanie bardziej pasuje ta druga, dynamiczna, elektroniczna część płyty, chociaż i spośród tych dziewięciu utworów śpiewano-rapowanych znalałem kilka ciekawych pozycji (m.in. Wolfpak - "Gangsta Bounce"). Całą ocenę podnoszą niewątpliwie 3 utwory - oczywiście New Order i jego ponad 10-minutowy "Confusion", który stał się już swoistym "hymnem" Blade'a, dalej świetny "Playing With Lightning" grupy Expansion Union (końcowa walka głównego bohatera ze sługusami Frosta) oraz ostatni na płycie "Dealing with the Roster" (Junkie XL) - to druga ilustracja muzyczna z początkowej dyskoteki, konkretnie zaczyna się, gdy Blade wchodzi na "wyższe obroty" i rozpoczyna prawdziwą demolkę... W sumie jeszcze do tego małego zestawienia można dodać "Dig This Vibe" (DJ Krush), jako wolny i nastrojowy przerywnik. Ocena całości? Mocne 3 gwiazdki. Jednak i tak warto kupić dla zachwalanych wyżej utworów. A szczególnie dla totalnie mocnego uderzenia, jakim jest niewątpliwie arcygenialny "Confusion". |
![]() |
|
![]() |