BLOOD DIAMOND

MUZYKA: James Newton Howard
ROK PRODUKCJI: 2006
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande / Colosseum
CZAS TRWANIA: 63:29 min.


01. BLOOD DIAMOND TITLES
02. CROSSING THE BRIDGE
03. VILLAGE ATTACK
04. RUF KIDNAPS DIA
05. ARCHER & SALOMON HIKE
06. MADDY & ARCHER
07. SALOMON FINDS FAMILY
08. FALL OF FREETOWN
09. DID YOU BURY IT?
10. ARCHER SELLS DIAMOND
11. GOODBYES
12. YOUR SONE IS GONE
13. DIAMOND MINE BOMBED
14. SALOMON'S HELPING HAND
15. G8 CONFERENCE
16. SALOMON & ARCHER ESCAPE
17. I CAN CARRY YOU
18. YOUR MOTHER LOVES YOU
19. THOUGHT I'D NEVER CALL?
20. LONDON
21. SALOMON VANDY
22. ANKALA (Sierra Leon's Refugee All Stars)
23. BAI (Emmanuel Jal)
24. WHEN DA DAWGS COME OUT TO PLAY (Bal Burea)



Szczerze mówiąc "Krwawy diament" - najnowszy film Edwarda Zwicka - obejrzałem przez przypadek. Mówi się, że wielkie wynalazki powstają przez przypadek... To po części prawda, ale na pewno nie prawdą jest, że wyżej wymieniony reżyser, jak i kompozytor muzyki instrumentalnej do tego filmu - James Newton Howard, to ludzie przypadkowi. Wątpię, aby w tej kwestii ktokolwiek mógł się ze mną nie zgodzić, a jeśli przytoczyć takie udane filmy twórcy jak np. "Wichry namiętności", "Stan oblężenia" czy "Ostatni samuraj", a kompozytora takie ścieżki dźwiękowe jak "Wodny świat", "Szósty zmysł" czy "King Kong", temat należy uciąć, gdyż te pozycje mówią same za siebie. Ci dwaj panowie to ludzie na właściwych miejscach, znający się na rzeczy, posiadający fach w branży filmowej i wszechstronny talent. Ja osobiście Jamesa Newtona Howarda lubię przede wszystkim za muzykę do filmów M. Night Shyamalana, tj. "Szósty zmysł", "Niezniszczalny", "Znaki" itd. Zawsze kiedy słucham tych wszystkich soundtracków moje ciało przeszywa dreszcz, a włoski na moim ciele stają niemalże dęba... M.in. właśnie za to pan Howard zdobył moją sympatię i uznanie - za perfekcyjne wyważenie tonacji muzyki, za gwałtowne i niespodziewane zwroty linii melodycznej, za swój styl. Oczywiście nie tylko w straszeniu muzyką kompozytor spisuje się na złoty medal.

Przejdę jednak do sedna sprawy i napiszę od razu - tak samo jak głęboki i poruszający jest film pana Zwicka, tak samo i muzyka do niego jest głęboka i poruszająca. Bez wątpienia uważam ten soundtrack za najlepszy w dorobku kompozytora, głównie dlatego że idealnie odzwierciedla naturalne piękno i styl życia Afryki, oddając przy tym temu kontynentowi jego charakterystyczny klimat, którego miałem okazję poczuć podczas tegorocznych wakacji właśnie w dźwiękach tej muzyki. Cały soundtrack, składający się z 21 utworów instrumentalnych i 3 piosenek o łącznym czasie trwania 60 minut, stanowi istne piękno pod każdą postacią, w której jestem po prostu zakochany całym swym sercem. Śmiem nawet twierdzić, że jest to najlepsza ścieżka dźwiękowa rodem z Hollywood ilustrująca problem Afryki, ale także i jej naturalne piękno. Myślę, że głównie zadecydował o tym właściwy dobór niektórych afrykańskich instrumentów i afrykańskich chórów, śpiewów, jak i okrzyków - właśnie to przyczyniło się do podwyższenia jakości tej partytury i nadania jej statusu wyjątkowej. Zwykle w swoich recenzjach staram się krótko scharakteryzować poszczególne utwory, ale w przypadku tej pozycji będzie to trudne, gdyż wszystkie motywy są po prostu cudowne. Słuchając każdego z nich, czy to spokojnej i melancholijnej melodii, czy to motywu szybkiego i dynamicznego, bo i takie znajdziemy, czuję to samo - twórczą potęgę pana Jamesa Newtona Howarda, który urzekł mnie tą muzyką od pierwszej do ostatniej sekundy trwania tego wybitnie sugestywnego soundtracku. Słuchając wszystkich motywów zawartych na kompilacji moje serce zaczyna mocniej bić, a nawet chce się wyrwać z piersi podczas trzech ulubionych przez mnie utworów: "Archer & Solomon Hike" - zawierający piękny motyw przewodni, "Goodbyes" - z cudowną partią fortepianową oraz przejmujący "Thought I'd Never Call?".

Dzięki Ci Panie, że wydanie zawiera wszystkie motywy z filmu, czyli jest kompletne, dzięki Ci Panie, że są na świecie ludzie z pasjami i wszechstronnym talentem, i dzięki Ci Panie, że jest coś tak wspaniałego jak mp3 player, którego można zabrać w każdy zakątek świata i delektować się cudownie rozpisanymi nutami, które w połączeniu z każdym afrykańskim krajobrazem tworzą niezwykły klimat, który po powrocie do domu można łatwo odtworzyć i przeżyć to na nowo... Całym swoim sercem rozkochanym w tej ścieżce dźwiękowej gorąco polecam!

Ocena:
Recenzja gościnna: Sławek Połowniak
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI