
BODYGUARD, THE
MUZYKA: Whitney Houston, różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1993 WYTWÓRNIA: Arista CZAS TRWANIA: 52:38 min.
Film "Bodyguard" Micka Jacksona jest debiutem filmowym gwiazdy muzyki pop, Whitney Houston, której partneruje na ekranie m.in. Kevin Costner. Fabuła jest banalna - znana piosenkarka Rachel 'Rach' Marron (w tej roli właśnie Whitnej Houston) zaczyna otrzymywać częste i bardzo dziwne telefony z pogróżkami. Zaniepokojony menadżer gwiazdy, postanawia wynająć dla niej osobistego ochroniarza. Wybór pada na Franka Farmera (Kevin Costner), doświadczonego w swym fachu ochroniarza, który pracował kiedyś nawet przy ochronie prezydenta. Chłodne początkowo relacje pomiędzy rozkapryszoną gwiazdą pop a jej ochroniarzem, zamieniają się z czasem w płomienne uczucie... Pomimo mało wyszukanego scenariusza i stosunkowo przeciętnej gry aktorskiej, film zrobił (przynajmniej w Stanach Zjednoczonych) niesamowitą furorę. Z całą pewnością wielka w tym zasługa samej Whitney Houston, ale nie jako aktorki, ale bardziej jako piosenkarki i autorki 6 kawałków, które znalazły się na ścieżce dźwiękowej do filmu Bodyguard. Zresztą chcąc zrecenzować tę płytę trzeba z całą pewnością zacząć od piosenki tytułowej "I Will Always Love You" właśnie w wykonaniu Whitney Houston, która jest niewątpliwie największym atutem tego krążka. Nie będę wymieniał tu wszystkich nagród jakimi została ona obsypana, bo z pewnością zabrakłoby miejsca. Ograniczę się tylko do dwóch, za to najważniejszych: MTV Movie Awards (1993) oraz Grammy Awards (1994) - obie za najlepszą piosenkę roku. Oczywiście sam album również był wielokrotnie nagradzany m.in. British Awards w 1994 roku (najlepsza ścieżka dźwiękowa roku). Jakby tego było mało, soundtrack sprzedał się na świecie w liczbie około 34 milionów egzemplarzy, z czego ponad połowa w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Wszystko to sprawia, że jest to do tej pory najlepiej sprzedająca się płytą z muzyką filmową wszechczasów. Do tego jest to najlepiej sprzedający się krążek w latach 90-tych i drugi spośród najlepiej sprzedających się albumów na świecie. No i można by rzec - czego chcieć więcej. Ja jednak będę bardziej sceptyczny. Owszem, uważam, że płyta jest niezła, a piosenka "I Will Always Love You" nawet wyśmienita, ale nie aż do tego stopnia. Jeśli ktoś lubi takie popowe klimaty i jest fanem Whitney Houston to z całą pewnością ta płyta bardzo mu się spodoba. Ale wychodzi na to, że kierowana jest tylko do takiego typu słuchacza, bo niestety poza całym szeregiem piosenek utrzymanych w zdecydowanie tendencyjnym klimacie i jednym przewodnim utworem instrumentalnym "Theme From the Bodyguard" Alana Silvestri, nie oferuje nic poza przeciętnością. |
![]() |
|
![]() |