
BEST OF BOND... JAMES BOND (40th ANNIVERSARY EDITION)
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 2002 WYTWÓRNIA: Capitol Records CZAS TRWANIA: 71:27 min.
"The Best Of Bond... James Bond" to wydana z okazji 40 "urodzin" Jamesa Bonda składanka z wszystkimi piosenkami przewodnimi do wszystkich filmów szpiega Jej Królewskiej Mości. Zdecydowana większość kompozycji to dzieło Johna Barry'ego, nadwornego twórcy muzyki serii o agencie 007. Znajdziemy tutaj 18 piosenek pisanych specjalnie do każdego odcinka. Poza tym słynny motyw przewodni Monty Normana w wersji oryginalnej z "Dr. No", zaaranżowanej przez Moby'ego na nowo w 1997 roku na potrzeby "Tomorrow Never Dies" i wcześniej nigdy nie publikowanej wersji spółki Parodi / Fair z "Goldeneye" (Trailer Version). Rzadko kiedy wydawnictwa składankowe są produktami spójnymi. W tym przypadku nie ma obaw. Mimo dużej rozpiętości czasowej w jakiej te utwory powstawały wyczuwa się charakterystyczny, zwany bondowskim, klimat. Mimo swej klasy i obrony własnego stylu, wykonawcy godzili się na wprowadzenie do swej twórczości elementów bondowskich, aby taka piosenka mogła zarówno zainteresować fanów 007 jak i fanów wykonawcy. Taki kolaż (jak słychać) daje znakomite efekty. Do zaśpiewania piosenki przewodniej zapraszano i wciąż się zaprasza piosenkarzy topowych, zasłużonych dla muzyki rozrywkowej. Każda dekada miała takowych więc nie zabrakło tu takich klasyków i tuzów jak Shirley Bassey (3 piosenki do Bonda), Louis Armstrong, Tom Jones, Paul McCartney, Nancy Sinatra, Tom Jones, Tina Turner, Garbage, Sheryl Crow, A-ha, Duran Duran. Moimi faworytami z tego zestawienia są Paul McCartney & Wings ("Live And Let Die"), A-ha ("The Living Daylights") oraz Shirley Bassey ("Goldfinger") czyli lata 60-te, 70-te i 80-te. Zaraz za nimi plasuje się Garbage ("The World Is Not Enough") czyli lata 90-te. Coś w tym musi być... Składanka jest znakomitym wydawnictwem dla wszelkich bondofilów jak i przeciętnych słuchaczy chcących po prostu posłuchać dobrych piosenek, które wcale tak stylistycznie od siebie nie odbiegają. Zaopatrzona jest w znakomitą książeczkę informującą o każdym filmie z cyklu. Zawiera daty premier soundtracków, jak i singli do poszczególnych części, ich miejsca na listach przebojów (najlepiej radziła sobie piosenka Duran Duran z "A View To A Kill"). Po prostu małe kompendium wiedzy o utworach. Jako, że to już druga edycja "The Best Of Bond... James Bond" (pierwsza pojawiła się z okazji 30 urodzin Bonda), czekam z niecierpliwością na kolejny album tym razem na półwiecze. Tam z pewnością znajdzie się utwór "Die Another Day" Madonny... swoja drogą niezbyt udany... choć nie do końca. |
![]() |
|
![]() |