BRIDE OF FRANKENSTEIN

MUZYKA: Franz Waxman
ROK PRODUKCJI: 1935
WYTWÓRNIA: Silva America
CZAS TRWANIA: 46:22 min.


01. THE BRIDE OF FRANKENSTEIN - MAIN TITLE
02. PROLOGUE - MENUETTO AND STORM
03. MONSTER ENTRANCE
04. PROCESSIONAL MARCH
05. A STRANGE APPARITION - PRETORIUS' ENTRANCE - YOU WILL
     NEED A COAT
06. BOTTLE SEQUENCE
07. FEMALE MONSTER MUSIC - PASTORALE - VILLAGE - CHASE
08. CRUCIFIXION - MONSTER BREAKS OUT
09. FIRE IN THE HUT - GRAVEYARD
10. DANCE MACABRE
11. THE CREATION
12. THE TOWER EXPLODES AND FINALE
13. "THE INVISIBLE RAY" SUITE



Postać dr Frankensteina stworzona przez Mary Shelley zapewniła swego czasu wytwórni Hollywood Universal Studio prawdziwy monopol na realizowanie opłacalych filmów grozy. Ciągłe zapotrzebowanie na ten gatunek powodowało powstawanie kolejnych części, kolejnych adaptacji. Film "Bride of Frankenstein" z 1935 roku to jeden z pierwszych obrazów na podstawie powieści Mary Shelley, która została zmieniona nieco na potrzeby filmu przez pisarza i scenarzystę Williama Hurlbuta. Powstał on po 4 latach od premiery "Frankensteina" i dość jest rzadkim przykładem sequela, który przewyższa oryginał niemal pod każdym względem. Ścieżka dźwiękowa do tego filmu autorstwa Franza Waxmana jest dziś jedną z najlepiej zachowanych oraz najlepszych konstrukcyjnie kompozycji do horroru lat 30-tych. Została wydana w formie wznowienia w 1993 roku przez Silva America. Niespokojna melodia, pionierskie jak na te czasy barwy dźwięku to podstawowe atuty partytury urodzonego w Niemczech kompozytora. Według wielu miłośników muzyki filmowej muzyka pana Waxmana nabiera wartości i staje się jeszcze bardziej wymowna w połączeniu z obrazem. Ja niestety nie mogę wypowiedzieć się jednoznacznie na ten temat, ponieważ nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z tym filmem i dlatego mogę ocenić muzykę jedynie z punktu widzenia samodzielnej kompozycji. Franz Waxman jest tylko autorem samej linii melodycznej. Całość wykonywała orkiestra pod przewodnictwem Kennetha Alwyna - wieloletniego współpracownika tego niemieckiego kompozytora. W przypadku tej ścieżki dźwiękowej śmiało można stwierdzić, że to jedna z pierwszych doskonałych kompozycji towarzyszących horrorowi. Prawdziwy muzyczny stereotyp przerażenia widza, który cechuje spora jak na ten okres melodyczna rozmaitość, odpowiedni patos, a wszystko to wykonane z iście wzorowym podejściem. Przedsięwzięcie, które zostało skrupulatnie zaplanowane oraz zrealizowane - Franz Waxman napisał muzykę, po czym Kenneth Alwyn urzeczywistnił jego wizję i pomysł na ilustrację filmowych wydarzeń przy pomocy Westminster Philharmonic Orchestra. Ścieżkę dźwiękową zamyka utwór pochodzący z filmu "The Invisible Man" (1935) także autorstwa pana Waxmana.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI