
BUFFY THE VAMPIRE SLAYER (TV SERIES)
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1999 WYTWÓRNIA: TVT Records CZAS TRWANIA: 64:44 min.
"Buffy - Postrach Wampirów" to serial, który - można powiedzieć - wykreował śliczną aktorkę, jaką niewątpliwie jest Sarah Michelle Gellar. Serial ten oglądały miliony osób na całym świecie, często tylko dla samej aktorki :) (przez jakiś czas podobnie było nawet ze mną, heh). Album z tego serialu to typowa składanka, zawierająca piosenki z różnych odcinków serii. Oczywiście niemożliwe jest zamieszczenie wszystkich piosenek, jakie można było usłyszeć w serialu, więc mamy trochę wybranych kawałków, takich najbardziej charakterystycznych i najlepiej słyszalnych w poszczególnych odcinkach. Jak najlepiej ocenić jakość utworów? Dla przykładu - pierwsza piosenka, grupy Guided By Voices - "Teenage FBI" (nie liczę kompozycji Christophe Becka - o niej dalej) - całkiem niezła. I tak już jest do końca - wszystkie kawałki są łatwe, lekkie i przyjemne do słuchania, ale mają jedną zasadniczą wadę - nie zapadają na dłużej w pamięci... Można przesłuchać, ale nie nastawiajcie się na żadne hity. Jak napisałem wyżej - piosenki są lekkie, tzn. nie uświadczymy żadnej "ciężkiej" muzyki, tylko popowe i rockowe kawałki. Jako że serial był przeznaczony głównie dla młodzieży, więc taka też jest muzyka. Trochę brakowało mi właśnie na tym albumie jednej rzeczy - nie znalazłem żadnej świetnej piosenki, która przyciągnęłaby mój słuch do głośników na dłużej i której słuchałbym kilka razy z rzędu. Szkoda. Natomiast chciałbym zwrócić szczególną uwagę na dwa utwory na płycie - pierwszy, czyli "Buffy The Vampire Slayer Theme" (Nerf Herder) - to krótka i dość charakterystyczna kompozycja, która rozpoczyna każdy odcinek serialu. Zaś ostatni utwór - "Close Your Eyes (Buffy Angel Love Theme)"- to bardzo ładna, typowo filmowa kompozycja, w której można usłyszeć ładną grę na skrzypcach czy na pianinie. To moim zdaniem dwa najlepsze kawałki na płycie (z przewagą tego drugiego), które lekko podnoszą ocenę całości. Ogólnie całkiem fajna składanka, ale brak jej większego polotu. Jeśli ktoś jest miłośnikiem serialu, to może śmiało zaopatrzyć się w soundtrack z niego, który nota bene jest dobrym uzupełnieniem tej całkiem niezłej serii. Aha - na niektórych wersjach tego soundtracku napis "Buffy The Vampire Slayer" jest na środku okładki. Jest jeszcze jeden soundtrack z "Buffy", znacznie starszy (1992 rok) na którym znajduje się tylko 10 utworów. Okładka do niego znajduje się poniżej (po lewej stronie - zabójcze nogi! :) Jak tylko uda mi się go dostać, to od razu zamieszczę recenzję. Po prawej - jeszcze inny album, o nazwie "Once More With Feeling".
|
![]() |
|
![]() |