
CABINET OF DR. CALIGARI, THE
MUZYKA: Giuseppe Becce ROK PRODUKCJI: 1996 WYTWÓRNIA: Koch Records CZAS TRWANIA: 53:17 min.
"The Cabinet of Dr. Caligari" Roberta Wiene'a to na pewno najbardziej znany i najbardziej śmiały przykład niemieckiego ekspresjonizmu w filmie. To wizja halucynacyjnych przejawów umysłu oszalałego doktora ukazana na tle serii okrutnych morderstw. Film dotarł do Stanów Zjednoczonych dopiero rok po premierze w Niemczech (1920) w wersji okrojonej o około 4 minuty w stosunku do oryginalnego obrazu. Było to i tak niewiele w porównaniu z takim krajem jak Hiszpania, w którym film był pokazywany w 50-cio minutowym wydaniu (w oryginale 71 minut). Autorem muzyki do tego filmu jest Giuseppe Becce, który był jednym z najbardziej charakterystycznych kompozytorów pracujących na potrzeby niemieckiego kina, jednym z europejskich pionierów tworzących ścieżki dźwiękowe do niemych filmów, i który jako jeden z pierwszych odzielił muzykę od obrazu, dzięki czemu przyjęła ona formę drugoplanowego tła. Jego twórczość to znakomity użytek kontrapunktu, znacząco podnoszący jakość ekranowych wydarzeń. Warto dodać, że muzyka do "Cabinet of Dr Caligari" autorstwa pana Becce powstała przede wszystkim z myślą o światowej premierze filmu. Całość została podzielona na 6 aktów. Po pierwszym temacie scenicznym "Vorspann / Opening" następuje pierwszy, 6-utworowy akt. Po nim kolejne: odpowiednio tematy 8-10 (akt 2), 11-14 (akt 3), 15-17 (akt 4), 18-21 (akt 5) oraz utwór "Wer Ist Wer Im Irrenhaus ? / Who Is Who In The Lunatic Asylum ?", jako jednoczęściowy, ostatni akt 6. Nim zapoznałem się z tą ścieżką dźwiękową, nie byłem do końca pewien czego się po niej spodziewać... Jednak przedsięwzięcie Giuseppe Becce przerosło moje oczekiwania. To bardzo dobra, a miejscami nawet doskonała gotycka wizja muzyczna, która stanowi prawie modelowy przykład na to w jaki sposób należy konstruować warstwę muzyczną do filmu grozy. Nie bazuje co prawda na gwałtownej zmianie intensywności brzmienia czy ogromnej afektacji, wykorzystuje jednak specyficzne, krótkie urywane dźwięki w postaci współbrzmień o sporym nasileniu instrumentarium. To niezwykłe, utrzymane przeważnie w jednej niespokojnej tonacji dzieło, oparte przede wszystkim na tych elementach, które są charakterystyczne dla gotyckiej konstrukcji. Ponure półtony, mroczna głębia tej ścieżki dźwiękowej oraz niezwykle przejrzyste aspekty strachu, a nawet przerażenia powodują wielką indywidualność tej fragmentowo minimalistycznej kompozycji. Każda fraza jest dosłownie przesiąknięta dramatyzmem, a metaliczne brzmienia mieszają się z orkiestralną warstwą tworząc niezwykle ciekawą linię melodyczną. Największe wrażenie wywarł na mnie motyw przewodni, którego głównym rozwinięciem jest początkowy temat sceniczny "Vorspann / Opening", i który przewija się jeszcze praktycznie przez wszystkie pozostałe tematy sceniczne w różnej formie. Niewątpliwie jest to ilustracja, która zajmuje poczytne miejsce w historii kompozycji przeznaczonej dla filmu grozy. Ta ścieżka dźwiękowa to wznowienie z 1996 roku, zarejestrowane w Hamburgu przy wykorzystaniu m.in. Rundfunkorchester Hannover pod batutą Helmuta Imig'a. Warstwa muzyczna została zaaranżowana przez Emila Gerthardt'a i zredagowana przy współpracy z Lotharem Prox'em. |
![]() |
|
![]() |