CANDYMAN

MUZYKA: Philip Glass
ROK PRODUKCJI: 1992
WYTWÓRNIA: PGCD
CZAS TRWANIA: 39:20 min.


01. OPENING CREDITS
02. HELEN`S TUNE (MELODIC ORGAN)
03. CUE 2B (PIANO)
04. CUE 2C (MUSIC BOX)
05. MIRROR TO BED
06. GOING TO CABRINI
07. CUE 4A
08. FACE TO RAZOR
09. ANNE MARIE TELLS THE STORY
10. PROFESOR`S STORY SOME OF THEM WONDER
11. JAKE WALKS WITH HELEN
12. HELEN GOES DOWN
13. FIRST MEETING WITH CANDYMAN
14. HELEN CALLS HOME
15. CANDYMAN AT THE END OF THE HALL
16. CANDYMAN IN THE KITCHEN
17. HELEN IN POLICE`S CAR
18. CANDYMAN FLOATING OVER THE BED
19. AFTER MURDER OF PSYCHIATRIST
20. HELEN ESCAPES
21. HELEN ON BRIGDE
22. RETURN TO CABRINI
23. WITH CANDYMAN
24. HELEN CRAWLS OUT OF FIRE
25. THE FUNERAL
26. IT WAS ALWAYS YOU HELEN
27. END TITLES



Tytułowy Candyman to jednoręki, czarnoskóry morderca, który dosłownie rozpruwa swoje ofiary przy pomocy rzeźniczego haka, zastępującego mu obciętą dłoń... Film Bernard'a Rose'a zawiera wszystkie elementy klasycznego filmu grozy. Candyman to nie tylko morderca, to przede wszystkim pewien wytwór wyobraźni społeczności, w którym bieda rodzi przemoc, a przemoc okrucieństwo. Chociaż jest to obraz pełen niezwykle krwawych scen wydaje się jednak, że jego idea filmu to głównie specyficzna atmosfera stopniowo budowana przez minimalistyczną, prawie hipnotyczną muzykę Phillipa Glass'a. Kompozytor postawił wyraźnie w pewnych fragmentach swojej partytury na 'arpeggio', czyli ten charakterystyczny sposób wykonywania akordu (współbrzmienia 3 i więcej dźwięków), który polega na stosunkowo szybkim następowaniu po sobie kolejnych części składowych. Muzyka bez problemu radzi sobie z wytworzeniem odpowiedniej atmosfery, wykorzystując przy tym chóry w różnej postaci, które prezentują się znakomicie, niezwykle płynnie i emocjonalnie. Poza partiami wokalnymi linia melodyczna obejmuje m.in. organy i fortepian, instrumenty charakterystyczne dla gotyckiej kompozycji oraz nieodłączny w tym obszarze syntezator. Philip Glass wykorzystuje przeważnie całe skromne źródło brzmienia, chociaż patrząc na tą ścieżkę przekrojowo znajdą się oczywiście utwory, które nie ujawniają w pełni całej warstwy muzycznej.

Ilustracja do filmu "Candyman" to coś więcej niż tylko typowa dla horroru narracja. Spełnia nie tylko bez wyjątku wszystkie założenia stawiane tego rodzaju muzyce, ale także zwraca uwagę na bardzo dobry warsztat pana Glass'a, pomysłowość melodyczną i indywidualny charakter. Wykorzystane chóry prezentują się doskonale, a ich podniosła rola porównywalna jest to serii "The Omen", w której linia wokalna była najważniejszym elementem ścieżki dźwiękowej. Ich hipnotyczna wymowa w wyraźny sposób pomaga w koncentracji uwagi na postępującej akcji w przedstawionym fikcyjnym świecie. Postać Candyman'a, jego legenda, jego pojawienie się - każdy z tych aspektów ma odpowiednie muzyczne odniesienie, ciekawie zinterpretowane i bardzo dobrze ukazane. Przejrzysta jest także sama konstrukcja partytury, która składa się z 27 tematów scenicznych, przy całkowitej długości nie przekraczającej jednak 40 minut. Łatwo więc zauważyć, że poszczególne motywy są stosunkowo krótkie, co zapobiega zbyt dużej oraz niepotrzebnej rozciągłości. Nie zapewnia jednak wymaganej różnorodności, ponieważ trzeba się liczyć z tym, że to jedna długa kompozycja, podzielona jedynie na tematy muzyczne. To jedyny mankament jaki można zarzucić tej bardzo dobrej ścieżce dźwiękowej.

Sposób patrzenia Philipa Glass'a na ten rodzaj filmowej narracji muzycznej jest niezwykle absorbujący. Jego wyrafinowanie i opanowanie w dobieraniu poszczególnych dźwięków wskazują jednoznacznie na umiejętne rozeznanie w tym obszarze kompozycji, pomimo tego, że pisze przecież taką muzykę jedynie okazjonalnie. Dwie ścieżki dźwiękowe jego autorstwa - "Candyman" oraz "Dracula" (1931) pokazują, że jest jednym z najlepszych kompozytorów, którzy potrafią wykorzystać proste, ale jakże wymowne środki nie zahaczając przy tym o kicz ani tandetę, co często zdarza się przy tego typu ilustracjach.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI