CARRIE

MUZYKA: Pino Donaggio
ROK PRODUKCJI: 1976
WYTWÓRNIA: Rykodisc
CZAS TRWANIA: 38:01 min.


01. THEME FROM CARRIE
02. "I NEVER DREAMED SOMEONE LIKE YOU COULD LOVE SOMEONE
      LIKE ME"
03. TELEKINESIS
04. AND GOD MADE EVE
05. THE RAVEN WAS CALLED SIN
06. AT THE PROM
07. CONTEST WINNERS
08. "BORN TO HAVE IT ALL"
09. BUCKET OF BLOOD
10. THEY'RE ALL GOING TO LAUGH AT YOU
11. SCHOOL IN FLAMES
12. MOTHER AT THE TOP OF THE STAIRS
13. FOR THE LAST TIME WE'LL PRAY
14. THE DEVIL HAS COME HOME
15. COLLAPSE OF CARRIE'S HOME
16. SUE'S DREAM
17. POWERS
18. THEME FROM CARRIE



W 1976 roku horror Brian'a DePalmy "Carrie", oparty na noweli mistrza tego gatunku - Stephena King'a, uczynił Sissy Spacek prawdziwą gwiazdą dużego ekranu. Historia pewnej nastolatki o telekinetycznych zdolnościach, która upokorzona na oczach całej szkoły dokonuje strasznego aktu zemsty w znakomicie zrealizowanej, "płonącej" scenerii, przy doskonałej ilustracji muzycznej Pino Donnagio. Ilustracji, która sprawnie podkreśla wszystkie najważniejsze wątki filmu, począwszy od sympatii, poprzez nostalgię, smutek, napięcie, a na prawdziwej tragedii kończąc. Z wielkim pietyzmem dokonana została analiza całej warstwy muzycznej. Narracja jest bardzo szczegółowo podzielona - każdy motyw sceniczny jest dokładnie zinterpretowany. Można bez problemu zgłębiać przebieg kompozycji, nawet z rozbiciem na poszczególne instrumenty. Dzieje się tak dlatego, że pan Donaggio porusza się w obszarze o prawdziwie klasycznym stylu, fragmentowo porównywalnym nawet z "Psycho" Bernarda Herrmann'a. Oczywiście tak zaszczytne zestawienie ilustracji do filmu "Carrie" z twórczością pana Herrmann'a wskazuje, że Pino Donaggio stosuje dynamiczne, ale niezwykle proste instrumentarium. Taki sposób kompozycji, wspomagany przez flety, które są jednym z głównych elementów składowych motywu przewodniego (rozwinięcia w "Main Title" oraz "End Title") oraz instrumenty smyczkowe nadające nieco subtelniejszej formy, etapowo przygotowuje słuchacza na wielki muzyczny finał. Od niewinności po telekinetyczny dramat, przedstawiony jednak stosunkowo skromnie, ale niezwykle przekonująco. W prawidłowej interpretacji pomagają także krótkie, przedzielające utwory dialogi - "Telekinesis", "The Raven Was Called Sin" i oczywiście "They're All Going to Laugh at You", szydercze i prześmiewcze obelgi, które prowadzą w konsekwencji do przerażającego, trwającego przeszło trzy minuty apogeum. Po nim następuje utrzymany w żałobnym charakterze temat śmierci niezrównoważonej matki Sissy, a w dalszej kolejności Pino Donaggio powraca w utworach "Sue's Dream" i "Collapse of Carrie's Home" do konwencji, którą stosował w początkowej fazie narracji. Ogólnie całość zawarta jest w granicach stereotypu przyjętego w przypadku muzyki przeznaczonej dla horroru. Konstrukcja jest więc typowa - niepokojenie widza poprzez gwałtowne zmiany natężenia muzycznego, bądź krótkie, urywane dźwięki. Jednak piękne sekwencje smyczkowe powodują, że w pewnym miejscach muzyka ucieka bardzo wyraźnie od tego schematu, a linia melodyczna nabiera zupełnie innego wymiaru. Oba elementy nieustannie poddawane są naprzemiennej kompilacji i właściwie tak na dobrą sprawę - nie licząc motywu przewodniego - mają jedynie pojedyncze samodzielne rozwinięcia.

Ilustracja pana Donaggio to typowa kompozycja dla filmu grozy, zawierająca także fragmentowo pewne subtelniejsze elementy, równoważące bardzo emocjonalne przesłanie. Jest najlepszym przykładem na to, że wcale nie trzeba złożonej, kilkudziesięcioosobowej orkiestry, aby stworzyć znakomitą i intrygującą ścieżkę dźwiękową. Ścieżkę dźwiękową, która nie tylko potrafi przestraszyć, ale także wzruszyć niezwykłą subtelnością i wyrafinowaniem oraz dużym poczuciem dramaturgii, który w połączeniu z obrazem daje wspaniały efekt audio-wizualny. Ścieżki dźwiękowej specyficznej, której konstrukcja muzyczna stopniowo prowadzi do wielkiej tragedii tytułowej bohaterki. Jedyny obszar w jakim całościowo ta ścieżka wypada minimalnie słabiej, to piosenki "I Never Dreamed Someone Like You Could Love Someone Like Me" i "Born to Have it All". Partie wokalne Katie Irving utrzymują jednak niezwykle wysoki poziom narzucony przez pozostałą, instrumentalną kompozycję Pino Donaggio. Kompozycję będącą niewątpliwie wielkim dziełem, które wywarło na mnie ogromne wrażenie.

W dziale "Artykuły Klubowiczów" znajduje się pełna analiza muzyki Pino Donaggio. Jeśli chcesz przeczytać ten tekst - kliknij tutaj

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI