COLLATERAL DAMAGE

MUZYKA: Graeme Revell
ROK PRODUKCJI: 2002
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 35:19 min.


01. CENTURY CITY BOMBING
02. REMEMBERING
03. THE CIA
04. JOURNEY TO COLUMBIA
05. THE ROADBLOCK
06. JOURNEY UP-RIVER
07. THE LONE WOLF
08. SELENA'S STORY
09. VILLAGE MASSACRE
10. ON THE TRAIL
11. GOING DOWN
12. SUBTERRANEAN CHASE
13. END GAME
14. "IT'S OVER"



Miał to być wielki come back Arnolda Schwarzeneggera, jednak tak się nie stało i na jego wielki powrót (miejmy nadzieję) przyjedzie nam chyba poczekać do "Terminatora 3" (dziś już wiemy, że film zbierał skrajnie różne opinie...). Oprawą muzyczną do "Collateral Damage" zajął się Graeme Revell, dla mnie znany i kojarzony przede wszystkim ze ścieżek do "Freddy vs. Jason" czy "The Crow". Soundtrack z "Collateral Damage" zaczyna się świetnie i tak jest przez kilka pierwszych utworów. Fajna melodia, dobry bas, udane elementy instrumentalne... Jednak po upływie dłuższego czasu odczuwamy coś, co nie wróży nic dobrego na przyszłość - to monotonia i nuda. Niestety - po przesłuchaniu całej płyty odczułem brak różnorodności, brak jakiegoś konkretnego motywu czy charakterystycznej melodii. Przez cały czas miałem wrażenie, że słucham wciąż tego samego w kółko. Na dłuższą metę jest to nużące i dąży do jednej, dość niebezpiecznej w tym przypadku czynności - po prostu wyłączenia odtwarzacza. Na szczęście całość ratuje jeden rewelacyjny utwór - nr 9, czyli "Village Massacre". To kawałek, który pokazuje prawdziwą klasę - pulsujący bas, świetne klaskanie, czadowe bębenki, cicha, ledwo słyszalna gitara elektryczna w tle - to wszystko składa się na rewelacyjny klimat. Szkoda, że cała reszta, lub chociaż większa ilość fragmentów na tej ścieżce dźwiękowej, nie jest utrzymana w takim właśnie klimacie... Muzyka nie jest zła - ale rewelacyjna też nie jest. To porządna partytura Graeme Revella, ale jako całość - co najwyżej trochę ponadprzeciętna. Sytuację uratował ten jeden kawałek, który spodobał mi się tak bardzo, że ostatecznie płytę oceniam na 2,5 gwiazdki.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI