CONAN THE BARBARIAN

MUZYKA: Basil Poledouris
ROK PRODUKCJI: 1982
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 68:43 min.


01. PROLOGUE, ANVIL OF CROM
02. RIDDLE OF STEEL / RIDERS OF DOOM
03. GIFT OF FURY
04. WHEEL OF PAIN / COLUMN OF SADNESS
05. ATLANTEAN SWORD
06. THEOLOGY / CIVILIZATION
07. WIFEING (THEME OF LOVE)
08. LEAVING / THE SEARCH
09. MOUNTAIN OF POWER PROCESSION
10. TREE OF WOE
11. RECOVERY
12. KITCHEN / THE ORGY
13. FUNERAL PYRE
14. BATTLE OF THE MOUNDS
15. DEATH OF REXNOR
16. ORPHANS OF DOOM / THE AWAKENING



Całkiem niezła rola w "Conan the Barbarian" jest jedną z pierwszych, poważniejszych ról w dorobku Arnolda Schwarzenegger'a. Sam film to obraz przygodowy utrzymany w nieco baśniopodobnej konwencji o stosunkowo częstych zwrotach akcji. Stworzenie muzyki do tak specyficznego filmu powierzono Basilowi Poledourisowi - kompozytorowi, który w tym czasie nie zanotował na swym koncie jakich oszałamiających sukcesów (z wyjątkiem "Cherry 2000"). Nie był nawet muzykiem jakoś specjalnie rozchwytywanym przez hollywoodzkich twórców. Pomimo tego wywiązał się z powierzonego mu zadania bez zarzutu, tworząc narracje na bardzo wysokim poziomie, w bardzo precyzyjny sposób, bez nadmiernej afektacji typowej dla muzyki ilustrującej zwykle kino konwencji baśniowo-przygodowej. Skomponował muzykę, która oddaje ekranowe zdarzenia bardzo przekonująco, a przy tym zaskakuje różnorodnością intonacji, płynnością oraz gwarantuje, że te 16 fragmentów kompozycji znajdujących się na ścieżce, wśród których mamy utwory inicjowane przez smyczki, oparte na znakomitym głównym motywie przewodnim, utwory spokojniejsze, a także grane nieco szybciej oraz lżej, bez ciężkich dźwięków typowych dla jeszcze innych utworów o bardziej burzliwym przebiegu, zapewni nam sporą dawkę emocji. Dla dopełnienia całości mamy ponadto chór Santa Cecylia oraz Radio Symphony z Rzymu oraz dialogi z filmu, które znakomicie podkreślają charakter tej partytury... Nie powinienem wymieniać najlepszych według mnie tematów scenicznych z prostej przyczyny - po prostu cała kompozycja zasługuje na wyróżnienie i żadnego z tych motywów nie trzeba specjalnie rekomendować. Wspomnę jedynie o "Anvil of Crom", czyli głównym rozwinięciu motywu przewodniego, który uwzględnia również prolog (filmowy wstęp kronikarza) oraz "Gift of Fury" ilustrujący początkową sekwencję filmu (pojmanie małego Conana i śmierć jego rodziców).

"Conan the Barbarian" to monumentalne dzieło, które czasami zahacza o prawdziwy geniusz... To także jedna z najbardziej udanych ścieżek dźwiękowych w dorobku Basila Poleduoris'a, który przy pomocy sekcji smyczkowej, sekcji waltorni, talerzy i tamburynów zapewnił swojemu podkładowi odpowiednią specyfikę. Ta narracja to jak najbardziej odpowiednia forma, która w żaden sposób nie przerasta treści...

Poniżej znajduje się okładka do wersji wznowionej w 1999 roku przez wytwórnię Milan. Natomiast po prawej stronie zamieściłem okładkę do wydania MCA Records, które skierowane było do sprzedaży tylko i wyłącznie poza Stanami Zjednoczonymi, głównie w Australii i Niemczech:


    

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI