
CONAN THE BARBARIAN
MUZYKA: Basil Poledouris ROK PRODUKCJI: 1982 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 68:43 min.
Całkiem niezła rola w "Conan the Barbarian" jest jedną z pierwszych, poważniejszych ról w dorobku Arnolda Schwarzenegger'a. Sam film to obraz przygodowy utrzymany w nieco baśniopodobnej konwencji o stosunkowo częstych zwrotach akcji. Stworzenie muzyki do tak specyficznego filmu powierzono Basilowi Poledourisowi - kompozytorowi, który w tym czasie nie zanotował na swym koncie jakich oszałamiających sukcesów (z wyjątkiem "Cherry 2000"). Nie był nawet muzykiem jakoś specjalnie rozchwytywanym przez hollywoodzkich twórców. Pomimo tego wywiązał się z powierzonego mu zadania bez zarzutu, tworząc narracje na bardzo wysokim poziomie, w bardzo precyzyjny sposób, bez nadmiernej afektacji typowej dla muzyki ilustrującej zwykle kino konwencji baśniowo-przygodowej. Skomponował muzykę, która oddaje ekranowe zdarzenia bardzo przekonująco, a przy tym zaskakuje różnorodnością intonacji, płynnością oraz gwarantuje, że te 16 fragmentów kompozycji znajdujących się na ścieżce, wśród których mamy utwory inicjowane przez smyczki, oparte na znakomitym głównym motywie przewodnim, utwory spokojniejsze, a także grane nieco szybciej oraz lżej, bez ciężkich dźwięków typowych dla jeszcze innych utworów o bardziej burzliwym przebiegu, zapewni nam sporą dawkę emocji. Dla dopełnienia całości mamy ponadto chór Santa Cecylia oraz Radio Symphony z Rzymu oraz dialogi z filmu, które znakomicie podkreślają charakter tej partytury... Nie powinienem wymieniać najlepszych według mnie tematów scenicznych z prostej przyczyny - po prostu cała kompozycja zasługuje na wyróżnienie i żadnego z tych motywów nie trzeba specjalnie rekomendować. Wspomnę jedynie o "Anvil of Crom", czyli głównym rozwinięciu motywu przewodniego, który uwzględnia również prolog (filmowy wstęp kronikarza) oraz "Gift of Fury" ilustrujący początkową sekwencję filmu (pojmanie małego Conana i śmierć jego rodziców). "Conan the Barbarian" to monumentalne dzieło, które czasami zahacza o prawdziwy geniusz... To także jedna z najbardziej udanych ścieżek dźwiękowych w dorobku Basila Poleduoris'a, który przy pomocy sekcji smyczkowej, sekcji waltorni, talerzy i tamburynów zapewnił swojemu podkładowi odpowiednią specyfikę. Ta narracja to jak najbardziej odpowiednia forma, która w żaden sposób nie przerasta treści... Poniżej znajduje się okładka do wersji wznowionej w 1999 roku przez wytwórnię Milan. Natomiast po prawej stronie zamieściłem okładkę do wydania MCA Records, które skierowane było do sprzedaży tylko i wyłącznie poza Stanami Zjednoczonymi, głównie w Australii i Niemczech:
|
![]() |
|
![]() |