
CRIMSON TIDE - EXPANDED SCORE
MUZYKA: Hans Zimmer ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg) CZAS TRWANIA: 75:56 min.
Pięć utworów - tyle właśnie dostajemy na oficjalnym wydaniu płyty z muzyką z "Crimson Tide". Bootleg z kolei oferuje nam 10 ścieżek, jednak w przeliczeniu na czas trwania jest to zaledwie 15 minut więcej w stosunku do oryginału. Czy to coś zmienia? Szczerze mówiąc nie bardzo... Bowiem jest to właściwie to samo, podane jedynie w nieco innej formie i ilości. Zacznijmy od tego, że cała płyta oficjalna zawiera się właściwie w tym bootlegu. Zatem i tutaj mamy "Little Ducks" czy "1SQ" (tutaj jako "1SQ / 3:00"; jest jeszcze wersja alternatywna). Także "Alabama" - gigantyczny utwór z wydania oficjalnego - został nam tutaj zaserwowany, tyle, że tym razem postanowiono podzielić go na krótsze fragmenty i podać słuchaczom z nieco innym początkiem pod nazwą "Opening / Conflict / Alabama". A jeśli ktoś spyta o świetne "Roll Tide" to ja odpowiem, że jest to to samo co "End Titles"... No i jest też "Mutiny", któremu nawet nie zmieniono nazwy. Natomiast nowe brzmienia na bootlegu to kolejno: "Day 12", "3.. 2.. 1.." i "2SQ / November 2nd" oraz wspomniana, alternatywna wersja "1SQ", która jednak nie prezentuje nic nowego w stosunku do pierwowzoru. I to właśnie na tych trzech utworach skupię się na moment, gdyż są to całkiem ciekawe i co najważniejsze - krótkie motywy. Następują też po sobie niemal jeden po drugim. Ten pierwszy nie wprowadza zbyt wiele nowości, ale trzeba przyznać, iż słucha się go naprawdę dobrze. Z początku spokojny, w miarę upływu czasy dość niepokojący kawałek z kilkoma ciekawymi rozwiązaniami. Jego drugi "kolega" to typowy "zapełniacz" (lub jak kto woli - "przerywnik"), trwający niecałe dwie minuty. W sumie nie daje absolutnie nic ponad dobrą muzykę ilustracyjną, która mimo wszystko ginie na tle pozostałych dziewięciu ścieżek. No i w końcu trzeci z nich, pozostałość po "1SQ/3:00" i preludium do "End Titles". Tu także atakuje nas z początku niesamowity motyw przewodni, który potem wycisza się, a z głośników zaczyna płynąć spokojna, stonowana melodia trąbki... To właściwie najlepszy z tych dodatków - taka mini-wersja tematu głównego, zaprezentowana w ciekawej aranżacji. Przed zakończeniem wspomnę jeszcze o poszczególnych relacjach na płycie - z pewnością zaliczają się one do plusów. Wszystko jest tu bowiem lepiej poukładane niż na płycie oryginalnej. Znikły także te olbrzymy, molochy wręcz, i teraz najdłużej trwający utwór to 16 minut. Bardzo ładnie też porozkładano "siły" i te krótsze fragmenty zostały usytuowane pomiędzy dłuższymi, co jednak nie pozostaje bez wpływu na odbiór całości. Sam odbiór natomiast jest bardzo dobry - ale nie na tyle, by zmienić ocenę (w stosunku do tej z recenzji, która już od dawna wisi w dziale). Tak więc "Crimson Tide - Expanded Score" nadaje się praktycznie tylko dla wielbicieli Hansa Zimmera, ewentualnie samego filmu czy akurat tej konkretnej partytury. Pozostali nawet nie wyczują różnicy, która jest naprawdę minimalna. |
![]() |
|
![]() |