
CUTTHROAT ISLAND
MUZYKA: John Debney ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Silva Screen CZAS TRWANIA: 70:17 min.
Ahoj! Czy jesteście gotowi przeżyć piracką przygodę? Czy jesteście gotowi w akompaniamencie wspaniałej muzyki Johna Debney'a wyruszyć na podbój mórz i oceanów? Tak - ścieżka dźwiękowa ze wspaniałej "Wyspy Piratów" (moim skromnym zdaniem niesłusznie uważanej za obraz średni czy nieudany!) to nieodłączny element filmu Renny'ego Harlina. Muzyka piracka i odpowiednio podniosła; dość głośna, ale momentami również sielska i spokojna. Majestatyczne, niesamowite chóry w tle obowiązkowo musiały się tutaj znaleźć. Tak szczerze mówiąc nie dopuszczam nawet myśli, że mogłoby ich zabraknąć w filmie o piratach! Wyznacznikiem jakości tej partytury niechaj będą takie utwory jak "Main Title & Morgan Ride" (początek filmu, Morgan spieszy na pomoc ojcu), "Carriage Chase" (pościg za karetą w porcie) oraz absolutnie fenomenalny "The Battle"! Ten ostatni to istne cudo ilustrujące najlepszą filmową akcję, a mowa oczywiście o niesamowicie efektownym, końcowym abordażu, który po części nie byłby tak wsapaniałym widowiskiem, gdyby nie właśnie odpowiednia, potężna oprawa muzyczna! To są główne wyznaczniki, a reszta kawałków jest również ciekawa i na pewno nie odbiega poziomem od tych trzech wymienionych - chociaż trzeba przyznać, że właśnie te trzy są najbardziej wyraziste, najlepiej rozpoznawalne i najlepiej zapadające w pamięci. Skromnie też stwierdzam, że w moim odczuciu "Cutthroat Island" to najlepsza kompozycja stworzona przez Johna Debney'a. Kompozytor posłużył się klasycznymi rozwiązaniami i instrumentami (perkusja - w szczególności bębny, trąbki, instrumenty smyczkowe oraz chórki), tworząc muzykę idealnie oddającą koloryt tamtych pirackich czasów. Muzykę, która nie pasowałaby do żadnej innej produkcji. Jakiś czas temu - będą pod wpływem ścieżki dźwiękowej do wielkiej produkcji Jerry'ego Bruckheimera, a mowa o "Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl" - postanowiłem podnieść ocenę soundtracku z "Wyspy Piratów" do 4,5 gwiazdki - o czym wspomniałem zresztą przy recenzji płyty Klausa Badelta... A poniżej dwie dodatkowe okładki. Ta po lewej pochodz z innego wydania ścieżki, natomiast ta po prawej - z wypuszczonej niedawno wspaniałej edycji 2-płytowej! 38 utworów i prawie 2,5 godziny niesamowitej muzyki - w to trzeba się zaopatrzyć...
|
![]() |
|
![]() |