DANCES WITH WOLVES

MUZYKA: John Barry
ROK PRODUKCJI: 1990 / 2004
WYTWÓRNIA: Epic Records / Sony Music Soundtrax
CZAS TRWANIA: 53:18 min.


01. MAIN TITLE - "LOOKS LIKE A SUICIDE"
02. THE JOHN DUNBAR THEME
03. JOURNEY TO FORT SEDGEWICK
04. RIDE TO FORT HAYS
05. THE DEATH OF TIMMON
06. TWO SOCKS - THE WOLF THEME
07. PAWNEE ATTACK
08. KICKING BIRD'S GIFT
09. JOURNEY TO THE BUFFALO KILLING GROUND
10. THE BUFFALO HUNT
11. STANDS WITH A FIST REMEMBERS
12. THE LOVE THEME
13. THE JOHN DUNBAR THEME
14. TWO SOCKS AT PLAY
15. THE DEATH OF CISCO
16. RESCUE OF DANCES WITH WOLVES
17. THE LOSS OF THE JOURNAL AND THE RETURN TO WINTER CAMP
18. FAREWELL AND END TITLE



To jeden z tych soundtracków, które tworzą historię filmu i muzyki filmowej; jedna z tych partytur, które nie tyle dopełniają obraz i sprawiają, że lepiej się go ogląda, co nadają mu konkretny kształt i klimat. I jest to jeden z lepszych score'ów, jaki miałem okazję słyszeć. John Barry jest jedną z legend muzyki filmowej i osobą, bez której jej świat byłby o wiele uboższy. Barry stworzył do filmu Costnera muzykę, która zachwyca swoim pięknem i ulotnością, niepokoi, kiedy powinna, a porywa w każdym utworze. Kompozytor posługuje się tu zarówno delikatnym dźwiękiem skrzypiec (bardzo często są one tutaj wykorzystywane, stanowią jeden z głównych filarów całości), doniosłym i potężnym brzmieniem trąb i tub oraz, co zrozumiałe, wplata dźwięki i motywy iście indiańskie. Całość robi naprawdę piorunujące wrażenie, albo raczej zniewalające. Mimo, iż mocnych i potężnych fragmentów tu nie brakuje (np. "The Buffalo Hunt" czy "Pawnee Attack"), to jednak przeważają głównie kawałki spokojne, melancholijne, niemal dziewicze. W zasadzie trudno, naprawdę trudno wybrać stąd 3 czy nawet 5 najlepszych utworów, gdyż każdy jest inny, a zarazem stanowi idealne dopełnienie do całości. Można jednak wyróżnić kilka motywów przewodnich i na tym postaram się skupić.

  • "The John Dunbar Theme" - czyli motyw towarzyszący głównemu bohaterowi - jest spokojny, grany w swoim jakby nienaruszalnym tempie. Słychać jego zalążki już w trakcie pierwszego utworu, jednakże dopiero tu rozbrzmiewa w pełni. Stanowi podkład wyjściowy dla kolejnych, równie dobrych utworów.
  • "Journey To Fort Sedgewick" - bardzo piękny, skoczny powiedziałbym kawałek, który od tej pory towarzyszyć nam będzie przy każdej większej wędrówce naszego bohatera - taki swoisty "motyw drogi".
  • "The Death Of Timmon" - motyw śmierci, zagrożenia, który w mniej lub bardziej zmienionej formie opisywać będzie podobne fragmenty filmu. Wpleciony jest weń bardzo mocno wątek Johna Dunbara, jednak w dosadniejszym stylu.
  • "Two Socks - The Wolf Theme" - motyw opisujący najlepszego zdawałoby się przyjaciela Dunbara, czyli wilka "Dwie Skarpety". W zasadzie jest to zmieniony nieco wątek samego Dunbara, jednakże dodane tutaj instrumenty i dźwięki robią zeń zupełnie inny, osobny fragment ścieżki.
  • "The Buffalo Hunt" - to w zasadzie pojedyńczy motyw opisujący polowanie. Pojawia się także i potem, jednak w tym i w zasadzie tylko w tym fragmencie jest on kompletny i wykorzystany do końca w niezmienionej formie.
  • "The Love Theme" - to już zupełnie inna para kaloszy. Jeden ze spokojniejszych i bardziej ulotnych tematów, który opisuje oczywiście uczucie Dunbara do Podniesionej Pięści. Właściwie jest już słyszalny wcześniej, jednakże dopiero tutaj ukazany jest w pełni, taki, jaki powinien być. Utwór ten bazuje głównie na flecie.

    I to właściwie tyle. Mamy tu oczywiście także osobne tematy, jak choćby "The Death Of Cisco", jednak wszystkie w mniejszym lub większym stopniu bazują na wyżej wymienionych motywach, które stanowią trzon tej niezwykłej ścieżki dźwiękowej. Bardzo długo zastanawiałem się, jaką dać ocenę końcową. Kiedy już byłem pewien, że będą to mocne cztery gwiazdki, postanowiłem odsłuchać płytę raz jeszcze. Wciąż jednak targały mną mieszane uczucia. Wtedy jednak zastanowiłem się, czy "Tańczący z Wilkami" byłby tym samym dziełem bez muzyki Johna Barry'ego? Czy John Dunbar jadący na spotkanie Indian bez charakterystycznego motywu w tle wciąż robiłby takie samo wrażenie? Odpowiedź znajduje się poniżej. A płytę oczywiście polecam.

    Istnieje także wersja rozszerzona (Expanded Edition), z 24. ścieżkami, wydana stosunkowo niedawno (Sony Music/Legacy) okazji urodzin Johna Barry'ego. Okładki wszystkich płyt są takie same, różnią się jedynie nieco kolorystyką. A z ciekawostek - poniżej, po lewej stronie okładka promocyjnego wydania (singiel) z dwiema tylko ścieżkami (wytwórnia Epic/Sony). Po prawej również singiel, zawierający motyw Johna Dunbara (Epic Records).


        

  • Ocena:
    Auto recenzji: MEFISTO
    e-mail

    POWRÓT DO WYBORU RECENZJI