
DANCES WITH WOLVES
MUZYKA: John Barry ROK PRODUKCJI: 1990 / 2004 WYTWÓRNIA: Epic Records / Sony Music Soundtrax CZAS TRWANIA: 53:18 min.
To jeden z tych soundtracków, które tworzą historię filmu i muzyki filmowej; jedna z tych partytur, które nie tyle dopełniają obraz i sprawiają, że lepiej się go ogląda, co nadają mu konkretny kształt i klimat. I jest to jeden z lepszych score'ów, jaki miałem okazję słyszeć. John Barry jest jedną z legend muzyki filmowej i osobą, bez której jej świat byłby o wiele uboższy. Barry stworzył do filmu Costnera muzykę, która zachwyca swoim pięknem i ulotnością, niepokoi, kiedy powinna, a porywa w każdym utworze. Kompozytor posługuje się tu zarówno delikatnym dźwiękiem skrzypiec (bardzo często są one tutaj wykorzystywane, stanowią jeden z głównych filarów całości), doniosłym i potężnym brzmieniem trąb i tub oraz, co zrozumiałe, wplata dźwięki i motywy iście indiańskie. Całość robi naprawdę piorunujące wrażenie, albo raczej zniewalające. Mimo, iż mocnych i potężnych fragmentów tu nie brakuje (np. "The Buffalo Hunt" czy "Pawnee Attack"), to jednak przeważają głównie kawałki spokojne, melancholijne, niemal dziewicze. W zasadzie trudno, naprawdę trudno wybrać stąd 3 czy nawet 5 najlepszych utworów, gdyż każdy jest inny, a zarazem stanowi idealne dopełnienie do całości. Można jednak wyróżnić kilka motywów przewodnich i na tym postaram się skupić. I to właściwie tyle. Mamy tu oczywiście także osobne tematy, jak choćby "The Death Of Cisco", jednak wszystkie w mniejszym lub większym stopniu bazują na wyżej wymienionych motywach, które stanowią trzon tej niezwykłej ścieżki dźwiękowej. Bardzo długo zastanawiałem się, jaką dać ocenę końcową. Kiedy już byłem pewien, że będą to mocne cztery gwiazdki, postanowiłem odsłuchać płytę raz jeszcze. Wciąż jednak targały mną mieszane uczucia. Wtedy jednak zastanowiłem się, czy "Tańczący z Wilkami" byłby tym samym dziełem bez muzyki Johna Barry'ego? Czy John Dunbar jadący na spotkanie Indian bez charakterystycznego motywu w tle wciąż robiłby takie samo wrażenie? Odpowiedź znajduje się poniżej. A płytę oczywiście polecam. Istnieje także wersja rozszerzona (Expanded Edition), z 24. ścieżkami, wydana stosunkowo niedawno (Sony Music/Legacy) okazji urodzin Johna Barry'ego. Okładki wszystkich płyt są takie same, różnią się jedynie nieco kolorystyką. A z ciekawostek - poniżej, po lewej stronie okładka promocyjnego wydania (singiel) z dwiema tylko ścieżkami (wytwórnia Epic/Sony). Po prawej również singiel, zawierający motyw Johna Dunbara (Epic Records).
|
![]() |
|
![]() |