BOOT, DAS

MUZYKA: Klaus Doldinger
ROK PRODUKCJI: 1985 / 1997
WYTWÓRNIA: WEA Records / Atlantic
CZAS TRWANIA: 74:19 min.


01. ANFANG
02. TITEL
03. APPELL
04. U 96
05. AUSLAUFEN
06. ERINNERUNG
07. KONVOI
08. ANGRIFF
09. INFERNO
10. HEIMKEHR
11. BEDROHUNG
12. ERINNERUNG
13. GIBRALTAR
14. WARTEN
15. ABSINKEN
16. AUF GRUND
17. EINGESCHLOSSEN
18. RETTUNG
19. RÜCKZUG
20. ENDE
21. MUSS I DENN
22. MON GARS
23. SCHWARZE AUGEN
24. DAS BOOT
25. KONVOI
26. ANGRIFF
27. GIBRALTAR
28. ABSINKEN / EINGESCHLOSSEN
29. RETTUNG
30. RÜCKZUG / HEIMKEHR



Któż nie pamięta owego słynnego motywu z niemieckiego filmu "Okręt". Owej patetycznej elektroniki, odgłosów sonaru i perkusji. Temat "Das Boot" już na stałe zagościł w annałach muzyki i jego popularność póki co nie słabnie. Często emitowany w stacjach radiowych, wykorzystywany w TV, remiksowany przez wszelakiej maści DJów i występujący w dyskografii np. U 96. Twórcą tego niezaprzeczalnego dzieła jest Klaus Doldinger, kompozytor muzyki do np. "Salt on our skin", "Palmetto", czy "Neverending Story" (analiza i recenzja Grubego na stronie). Doldinger w swoich dziełach wykorzystuje głównie elektronikę. Na bazie syntezatora i samplera stara się z powodzeniem naśladować całą orkiestrę. W "Das Boot" większa część ścieżki dźwiękowej to kompozycje elektroniczne. Chociaż zdarza się usłyszeć też w całości orkiestrowe utwory, a nawet i jedną francuską piosenkę, również dzieło Doldingera.

Temat główny przewija się przez całą płytę. Niestety większość utworów ma charakter podkładu muzycznego do wydarzeń dziejących się na ekranie. Jak dobrze jest jednak ta muzyka dobrana przekonać się można słuchając pozycji od 25 do 30. Są to fragmenty różnych scen z filmu z podkładem muzycznym i dźwiękowym. Dzięki dodaniu tych kilku fragmentów czas trwania płyty wydłużył się z pięćdziesięciu do siedemdziesięciu minut. I bardzo dobrze. Lepiej dodać kilka ciekawostek na płycie, niż wypuszczać w połowie pusty krążek.

Dwa spośród wszystkich utworów ścieżki zostały skomponowane przez grupę PD. Są to "Muss I Denn" oraz "Schwarze Augen". Pierwszy z nich to typowy marsz, wykonywany przez orkiestrę dętą. Prawdopodobnie nawiązuje on do takich nazistowskich marszy jak "Sieg Heil! Victoria", czy "Stahlhelm Bundesmarsch". Drugi to swingowy kawałek, niczym z wojskowej kantyny. Pośród tych dwóch nietypowych dla całej kompilacji utworów znalazł się jeszcze jeden, "Mon Gars". Jest to piosenka skomponowana przez Doldingera do słów France Briffaut. Brzmieniem przypomina francuskie kabarety okresu międzywojennego. Pozostała, pierwsza część płyty to już dźwięki i muzyka samego kompozytora. Typowa dla jego stylu, stonowana ("Erinnerung", "Rettung"), czasami niepokojąca ("Eingeschlossen", "Auf Grung"), a w niektórych fragmentach dynamiczna ("U 96", "Ende") i brzmiąca dusznym patosem ("Heimkehr", "Ruckzug"). Spełnia ona zasadniczo wszystkie cechy potrzebne podkładowi muzycznemu do filmu wojennego. W końcu ma za zadanie przedstawić losy bohaterów łodzi podwodnej podczas działań wojennych. Słuchając tych utworów można odnieść wrażenie zamknięcia i przytłoczenia. Akcja filmu rozgrywa się przecież pod wodą, pośród metalowych i wąskich korytarzy U-Boota. Stąd nie dziwi zastosowanie przez Doldingera elektronicznych dźwięków, sztucznych, głuchych i tępych niczym środowisko żelaznej łodzi, gdzieś pośród mrocznych i zimnych głębin oceanu.

Mimo zachowanej specyficznej atmosfery na płycie, gdzieś odczuć można pewien niedosyt. Nie jest to ani długość płyty, ani rodzaj muzyki. Świetne utwory elektroniczne nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z czymś lepszym od standardowej ścieżki muzycznej. Niemniej jednak brakuje tu pewnej spójności. Wydawca podzielił płytę na trzy części. Pierwsza, to podkład muzyczny do filmu. Druga, to trzy kompozycje charakterystyczne dla epoki, w której rozgrywa się akcja filmu. Wreszcie trzecia ma za zadanie uzmysłowić słuchaczowi wagę muzyki jako stymulatora emocji w filmie. A może lepiej było poprzeplatać ścieżkę wszystkimi jej fragmentami, tak jak to ma miejsce np. w "Pulp Fiction", czy "Snatch". Oczywiście mowa tu o zgoła innych obrazach, ale efekt końcowy być może byłby lepszy również w przypadku "Das Boot". Brak jedynie tego dość efemerycznego elementu zakłócającego odbiór ścieżki jako całości zmniejsza nieznacznie moją ostateczną ocenę. Co do znaczenia tematu głównego "Das Boot" należy się zgodzić, iż jest ono duże i jeszcze na długo pozostanie w naszej pamięci.

Poniżej okładka ze znacznie wcześniejszego wydania (1985 rok, wytwórnia WEA Music / Record Service), na którym znajdowało się znacznie mniej utworów (18), całość była znacznie krótsza (około 39 minut).




Ocena:
Autor recenzji: Tomasz Jamry - DZIADEK
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI