
DAWN OF THE DEAD
MUZYKA: Goblin ROK PRODUKCJI: 1978 WYTWÓRNIA: Cinevox Records CZAS TRWANIA: 51:15 min.
W jaki sposób można scharakteryzować zombie? Na pewno nie można ich uważać za ludzi. One żerują na ludziach - na tym polega zasadnicza różnica. Atakują bezpardonowo, zabijają i żywią się ich jeszcze ciepłym mięsem. Posiadają niewielką inteligencję, nie rozróżniają dobra, zła, nie wykazują też innych cech typowych dla ludzi. Jedyne co posiadają to szczątki z poprzedniego życia. Kieruje nimi notoryczny instynkt, który nakazuje ciągłe poszukiwanie pożywienia. Trzeba pamiętać tylko o jednym. Nie wolno dać się zwieść pozorom, że to członkowie Waszych rodzin lub przyjaciele. Nie są nimi, a uczucia są im po prostu obce... Gdy Dario Argento tworzył produkcyjny zespół z George'm Romero, w wyniku którego miał powstać "Dawn of the Dead" (europejski tytuł to "Zombie") propozycję współpracy po raz kolejny otrzymała grupa Goblin. Ilustracja, która powstała do wspólnego przedsięwzięcia dwóch wielkich reżyserów, utrzymana jest w nieco odmiennej konwencji w stosunku do wcześniejszych dokonań Goblina - "Deep Red" oraz "Suspiria". Choć kompozycja ponownie oparta jest wyłącznie na pulsujących dźwiękach syntezatora, to wydaje się, że tym razem grupa podążyła nieco inną drogą. To zdecydowanie jedna z najlepszych kompozycji Goblin'a w obszarze muzyki do horroru. Nie ma w jej przypadku tak dużego problemu ze zbyt małą wymową emocjonalną czy zupełnym brakiem specyfiki tematów scenicznych. Już pierwszy utwór "L'Alba Dei Morti Viventi" jest zapowiedzią dobrej jakości tej ścieżki dźwiękowej. Zresztą ta część kompozycji to przykład doskonałej ilustracji do filmu grozy, wykorzystujący dzwony jako współbrzmienie wspomagające i znakomicie oddający klimat filmu. Nie przeszkadza nawet fakt, że jest nieco za długi i bardzo szablonowy. Ten naprawdę niezły motyw muzyczny będzie miał jeszcze jedno rozwinięcie w utworze "Risveglio". Na pochwałę zasługuje także prawidłowe umiejscowienie wszystkich elementów dodatkowych, które bez zarzutu współpracują z właściwą warstwą muzyczną. Co najważniejsze tym razem grupa uniknęła nagminnego stosowania pewnych utartych schematów, co do tej pory było zasadniczym mankamentem w przypadku tej formacji. Faktura poszczególnych części kompozycji różni się dość wyraźnie, to już nie jest jedna podzielona, monotonna muzyka, ale zbiór różnych motywów, co jest naturalnym porządkiem w przypadku muzyki filmowej, jak do tej pory z konsekwentnie zaniedbywanym przez tą włoską formację. Oczywiście do kilku rzeczy można mieć drobne zastrzeżenia. Po pierwsze w zbyt małym stopniu został wykorzystany główny motyw, który ma tylko dwa rozwinięcia. Są one co prawda stosunkowo długie, lepiej jednak byłoby, gdyby ten temat pojawiał się w krótszej formie, ale za to częściej. Tendencja do takiego konstruowania muzyki to specyficzna cecha włoskich kompozytorów muzyki grozy. Tak postępuje choćby Walter Rizatti. Po drugie, po raz kolejny ilustracja Goblin'a jest zbyt małym czynnikiem emocjonalnym - choć jest już w tej gestii dużo lepiej niż w przypadku "Suspiria" czy "Deep Red". Wreszcie po trzecie, w niektórych fragmentach ścieżki dźwiękowej wyraźnie siada tempo, dramaturgia, a sam aspekt przerażenia zostaje bezpowrotnie zagubiony. "Dawn of the Dead" to całkiem dobra ilustracja, w szczególności na tle wcześniejszych kompozycji. Jej najdłuższym, najbardziej rozbudowanym i najbardziej wymownym utworem jest otwierający płytę temat przewodni. Kompozycja wyraźnie oddaje dramaturgię filmu, wykorzystuje nawet pewnie rodzaj linii wokalnej (co nie zdarzało się do tej pory), ma sugestywnie zaznaczone momenty kulminacyjne. Zmienia oczywiście niektóre swoje właściwości w połączeniu z obrazem, jak każda inna kompozycja tej grupy. Te różnice nie są aż tak wielkie, a przedsięwzięcie nie traci wiele ze swojej wartości jako autonomiczna muzyka. To znacznie lepsza ścieżka dźwiękowa niż "The Final Darkness", "Alien Contamination", "Suspiria" czy "Deep Red", która ma fragmentowo znacznie szybszy i bardziej dynamiczny przebieg, i która posiada coś czego wyraźnie zabrakło w wymienionych partyturach - bardzo dobry, specyficzny motyw przewodni. Ta wersja ścieżki dźwiękowej do "Dawn of the Dead" została oznaczona jako 20th Anniversary Special Edition i wydana w formie wznowienia w 1998 roku. Zawiera 7 utworów, które nie zostały wykorzystane w podstawowym wydaniu - są to wszystkie tematy sceniczne, począwszy od "L'alba Dei Morti Viventi" (11). |
![]() |
|
![]() |