
DEEP RISING
MUZYKA: Jerry Goldsmith ROK PRODUKCJI: 1998 WYTWÓRNIA: Hollywood Records CZAS TRWANIA: 31:53 min.
Zawsze uparcie powtarzam, że Jerry Goldsmith to przykład kompozytora, który ma wprost niesamowity dar wpływania na ludzkie emocje. Ponadto potrafi swobodnie - i co najważniejsze efektywnie - poruszać się w obszarze każdego rodzaju kompozycji filmowej. Ścieżka dźwiękowa do obrazu Stephena Sommers'a "Deep Rising" jest tego kolejnym przykładem. Podstawowa linia melodyczna to kompilacja tradycyjnej orkiestry z elektroniczne bębny (które nie mają jednak takiej wymowy jak tradycyjne kotły) oraz całym asortymentem innych elektronicznych dźwięków. Warstwa muzyczna, którą skonstruował jest standardem w przypadku ilustracji przeznaczonej do horroru, którego korzenie sięgają dekady lat 70-tych. Oprócz wymienionych elementów, Jerry Goldsmith sięgnął po jeszcze jeden - sekcję waltorni, która nadaje muzyce bardzo specyficznej tonacji. Całość przy tym wykonywana jest ze sporym tempem. Warstwa muzyczna uwzględnia także motyw przewodni, który kompozytor wykorzystuje w kilku aranżacjach, i który stosunkowo efektywnie wywołuje pożądane uczucie niepewności. Zarówno na ekranie, jak i poza nim. Kompozycja do "Deep Rising" potwierdza, że nawet w wieku 73 lat Jerry Goldsmith jest w stanie napisać dobrą, ciekawą muzykę. Ten kompozytor to prawdziwy fenomen, który już dzisiaj zasługuje na najwyższy szacunek biorąc pod uwagę jakość jego bogatą twórczość oraz niesamowity dorobek. Pan Goldsmith przez wiele lat pracy nie dał się zamknąć w żadnych ramach, żadnych schematach, a tworzenie muzyki wciąż jest dla niego źródłem inspiracji, a nie tylko obowiązkową, codzienną rutyną. Jego sposób postrzegania muzyki filmowej jest niekiedy po prostu zdumiewający. Potrafi z opanowaniem i niezwykłym wprost rozeznaniem dobrać poszczególne dźwięki do każdego rodzaju ilustracji. Jego założenia sprawdzają się w prawie każdym przypadku, a narracje tego kompozytora potrafią wspaniale podkreślić swój charakter. |
![]() |
|
![]() |