DIRTY DANCING - COLLECTOR'S EDITION

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1999
WYTWÓRNIA: RCA Victor
CZAS TRWANIA: CD 1 - 39:20 min., CD 2 - 34:56 min.


CD 1:

01. THE RONNETS - Be my baby
02. TOM JOHNSTON - Where are you tonight?
03. MAURICE WILLIAMS & THE ZODIACS - Stay
04. ERIC CARMEN - Hungry Eyes
05. ZAPPACOSTA - Overload
06. BRUCE CHANNEL - Hey Baby
07. MICKEY & SYLVIA - Love is strange
08. THE BLOW MONKEYS - You don't own me
09. MERRY CLAYTON - Yes
10. THE FIVE SATINS - It the still of the night
11. PATRICK SWAYZE - She's like the wind
12. BILL MEDLEY & JENIFFER WARNES - (I've had) The time of my life

CD 2:

01. THE JOHN MORRIS ORCHESTRA - Time of my life (instr. version)
02. FRANKIE VALLI & THE FOUR SEASONS - Big girls don't cry
03. MICHAEL LLOYD & LE DISC - Merengue
04. THE DRIFTERS - Some kind of wonderful
05. MICHAEL LLOYD &LE DISC - Johnny's mambo
06. THE CONTOURS - Do you love me?
07. OTIS REDDING - Love me
08. THE SURFARIS - Wipeout
09. OTIS REDDING - These arms of mine
10. MICHAEL LLOYD & LE DISC - De todo un poco
11. SALOMON BURKE - Cry to me
12. MICHAEL LLOYD & LE DISC - Trot the fox
13. THE SHIRELESS - Will you love me tomorrow?
14. THE EMILE BERGSTEIN CHORALE - Kellerman's anthem
15. THE JOHN MORRIS ORCHESTRA - Time of my life (instr. version)



Nie bardzo wiem, co napisać na temat tej płyty, gdyż po pierwsze "Dirty Dancing" ma już recenzję, a po drugie - jest to tzw. Collector's Edition, który od wersji zwykłej różni się ilością i jakością utworów, no ale spróbuję. Jak już wspomniałem - utworów jest przede wszystkim o 15 więcej, jednakże ich jakość w stosunku do oryginalnej płyty nie jest już taka duża. Przede wszystkim zauważyć należy, że utwór nr 01 z pierwszego cd i 15 to jest praktycznie to samo, tylko ten drugi ma 17 sekund więcej, czego jednak nie odczuwa się zbytnio, tym bardziej, że i sama kompozycja nie zachwyca - to po prostu wyjęte tło z piosenki przewodniej. O ile jakość piosenek z płyty oryginalnej jest wysoka i za każdym razem słucha się ich z przyjemnością, o tyle na Collector's Edition z tą jakością jest różnie. Tak naprawdę wyróżniają się tu dwa utwory: "Wipeout" i "Merengue", przy których chce się wyjść na środek i zatańczyć. Z lekką przyjemnością wysłuchałem też "Do you love me?" i "Love me", jednak nie była to przesadna przyjemność. Z resztą piosenek mamy sprawę dyskusyjną, gdyż na pewno niektórym się spodobają. Cóż mogę jeszcze powiedzieć - lekkie rozczarowanie, gdyż po odsłuchaniu płyty mam wrażenie, że jest to album przygotowany na prędce, w dodatku niezbyt zasługuje na swój przydomek Collector's Edition, a przy płycie oryginalnej wręcz blednie. Wciąż jest to jednak jakaś atrakcja i gradka dla kolekcjonerów, a i nie jest to aż tak słaba płyta. Mocne 3 gwiazdki. Z ciekawostek dodam, że krąży po świecie kilka wydań ścieżki z "Dirty Dancing", w tym także różne edycje kolekcjonerskie i sporo bootlegów.

Ocena:
Auto recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI