DIRTY DANCING: HAVANA NIGHTS

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2004
WYTWÓRNIA: J Records
CZAS TRWANIA: 44:93 min.


01. WYCLEF JEAN (feat. CLAUDETTE ORTIZ) - Dance like this
02. BLACK EYED PEAS - Dirty dancing
03. YERBA BUENA - Guijara (I love U 2 much)
04. JAZZE PHA (feat. MONICA) - Can I walk by
05. SANTANA (feat. JORGE MORENO) - Satellite
06. CHRISTINA AGUILERA - El beso del final
07. ORISHAS (feat. HEATHER HEADLEY) - Represent, Cuba
08. MYA - Do you wanna dance
09. SHAWN KANE - You send me
10. ATERCIOPELADOS - El estuche
11. JULIO DAIVEL BIG BAND - Do you only wanna dance
12. SANTANA (feat. JORGE MORENO) - Satellite (spanish version)



Ścieżka dźwiękowa do drugiej części przeboju z końca lat 80-tych. Akcja filmu rozgrywa się w stolicy Kuby, Hawanie. Już od samego początku piosenka "Satellite" Santany rozgrzewa nas kubańskimi rytmami, które słychać przez cały czas trwania filmu. Piosenka ta wprowadza nas w świat Castro, w świat ludzi ogarniętych chęcią rewolucji. Oprawa muzyczna bardzo dobrze reprezentuje ten kraj - komunistyczny, w którym ludzie nie czują się wolni. Jedynie muzyka jest wolna - słychać, że śpiewają i tworzą ją ludzie duchem swobodni, zapewnia im odprężenie, ucieczkę od czyhającego na każdym skrzyżowaniu wojska. Do Hawany przyjeżdża młoda Amerykanka, poznaje roztańczone miasto, ludzie bawią się na ulicach, w tle słychać niesamowitą muzykę. Poznaje młodego tancerza Javiera, który pokazuje jej ten kraj od innej strony. Nocne kluby i oczywiście "Represent, Cuba", nauka tańca przy "Guajira (I Love U 2 Much)" - coś niebywałego. Muzyka ta oczarowała mnie, spowodowała, że się w mniej zakochałem. Słuchając tej ścieżki dźwiekowej bez filmu to jeszcze lepsze wrażenie. Ale niestety - soundtrack to jedyny atut drugiej części "Dirty Dancing"... Wracając do zawartości płyty - oprócz Santany można usłyszeć jeszcze takich znakomitych artystów jak Wyclef Jean, Black Eyed Peas, Mya, Orishas i wielu innych. Oceniam tę ścieżkę na 4,5 gwiazdki, gdyż uważam, że zasługuje na docenienie jej (czego nie można powiedzieć o samym filmie) i jest równie dobra jak muzyka do pierwszej części filmu, którą również oceniam na 4,5. Ale to zupełnie inne klimaty.

Ocena:
Autor recenzji: Dominik Haładus - FILMFAN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI