DOBERMANN

MUZYKA: Schyzomaniac
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Island
CZAS TRWANIA: 57:17 min.


01. BIENVENUE DANS LE KAOS (REMIX 130 Bpm)
02. MAD DOG
03. GODZILLA
04. VIVANT (ALTERNATIVE SCANNER)
05. FEEL HOT
06. LES SURVIVANTS
07. DUMP SUCKER AND TORPIDO
08. KEUFS IN TROUBLE
09. LE RAGGA DE MOUSTIK
10. DRUNK PACK
11. WOOSH!
12. BANG...
13. MUSIC BOX
14. LE BAPTEME
15. THE CRUSADE (ALTERNATIVE MOTARD)
16. BORN TO BE DEAD
17. HIGHER
18. VOODOO PEOPLE (by PRODIGY)
19. BIENVENUE DANS LE KAOS



Nietypowa składanka do jakże nietypowego filmu, ociekającego ze wszystkich stron brutalnością i wysublimowaną przemocą. Muzyka w pełni elektroniczna, a jej autorem jest raczej mało znana grupa Schyzomaniac. Jedynym wyjątkiem na płycie jest jeden utwór grupy Prodigy ("Voodoo People"). Zdecydowana większość obecnej tutaj twórczości Schyzomaniac to istna stylizacja na typowo narracyjną muzykę filmową - i trzeba przyznać, że dzięki temu słucha się tego naprawdę świetnie! Podobnie jak film - ścieżka dźwiekowa posiada bardzo specyficzny klimat. Jest zatem ciężka niczym broń filmowych postaci, przytłaczająca niczym wszystkie kluczowe wydarzenia w filmie oraz tak psychodeliczna, jak nasi główni bohaterowie. Słuchając dokonań autorów tej kompozycji naprawdę niekiedy ma się wrażenie tej całej brutalności i przemocy, która w wyjątkowo dużym stopniu emanuje w obrazie. Do tego od czasu do czasu w tle pojawiają się dziwaczne odgłosy, nietypowe instrumenty (bądź zabiegi muzyczne), jakieś krzyki... Ciężko z wszystkich 19 utworów wybrać jakieś konkretne, najlepsze... No może poza jednym, który wyjątkowo utkwił mi w pamięci, a mowa o "Mad Dog" (to ten z czołówki filmu, z animacji "uroczego" pieska, hehe). Cała reszta tworzy nierozerwalną całość. Równie nierozerwalną, co paczka naszych filmowych przestępców. To zdecydowanie jeden z najciekawszych i najbardziej oryginalnych filmowych podkładów muzycznych - a takie coś należy docenić. Szczerze polecam wszystkim - chociażby dla swoistego kontrastu - tę jakże nietypową, ale jakże świetną ścieżkę dźwiękową. Po soundtracku z "Fight Club" to drugi w moim prywatnym rankingu tak zakręcony i oryginalny soundtrack. Poniżej inna okładka.




Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI