
DRACULA (1979)
MUZYKA: John Williams ROK PRODUKCJI: 1979 WYTWÓRNIA: MCA Records CZAS TRWANIA: 36:17 min.
To kolejna adaptacja powieści Brama Stoker'a, tym razem w reżyserii Johna Badham'a z muzyką Johna Williams'a. Ten film to wierna odtworzenie powieści - reżyser w żaden sposób nie ingerował w oryginalny zapis książkowy. Powstał zupełnie przyzwoity obraz, który jednak według wielu teoretyków filmu w żaden sposób nie wytrzymuje porównania z doskonała brytyjską adaptacją Terence'a Fisher'a z 1958 roku, z bardzo przekonującą ilustracją samego Jamesa Bernard'a. Wielu kompozytorów próbowało stworzyć oprawę muzyczną do tego najchętniej ekranizowanego horroru. Claudio Gizzi, Les Baxter, Fabio Frizzi, Riichiro Manabe, Armando Trovaioli, Harry Robertson, Phillip Glass, Bruno Nikolai oraz cały szereg innych twórców, którzy pisali lepsze lub gorsze oprawy muzyczne. Swoją szansę dostał również John Williams. Niestety po cierpliwym przesłuchaniu jego wersji mogę stwierdzić bez ogródek jedno: to zdecydowanie najgorsza interpretacja historii księcia wampirów jaką do tej pory słyszałem. Trwająca przeszło 30 minut kompozycja oparta jest na jednym, niezwykle monotonnym temacie muzycznym. Prostota, która w większości ścieżek dźwiękowych do horroru jest zaletą, tutaj wypada stosunkowo blado. Przedsięwzięcie pana Williams'a to hałaśliwa, tandetna, utrzymana w jednej tonacji muzyka z rzadkimi przebłyskami co najwyżej dobrej partytury. Została całkowicie zagubiona gdzieś idea efektywnej kompozycji przeznaczonej do horroru. Nie ma przerażenia, nie strachu, nie ma nawet niepokoju. Jest to ścieżka dźwiękowa, która pozostaje bardzo daleko w tyle w odniesieniu do np. ilustracji Jamesa Bernard'a czy Wojciecha Kilara - najlepszych jak dotąd kompozycji do filmów o księciu Draculi. |
![]() |
|
![]() |