
DRAGONHEART
MUZYKA: Randy Edelman ROK PRODUKCJI: 1996 WYTWÓRNIA: MCA Records CZAS TRWANIA: 45:53 min.
W bezpodstawnym ataku na jedną z podległych wiosek ginie panujący król, który był postrzegany przez podwładnych jako okrutny tyran. Jego syn będący świadkiem śmierci ojca pchany chciwością do korony zostaje śmiertelnie ranny na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Jego matka, córa Celtów, rodu który niegdyś czcił i wielbił smoki, postanawia zwrócić się do jednego z nich z prośbą o ratunek dla syna. Smok ofiarowuje mu połowę swojego serca - "(...) pół serca mego, aby Twoje całe było, a moc jego przezwycięży słabość Twą...". Młody król (Lee Oakes) musi jednak poprzysiąc, że tyrania jego ojca zginęła wraz z nim, a jego rządy będą miłosierne i sprawiedliwe. Mija 12 lat. Dorosły już Einon (David Thewlis) niestety nie dotrzymał przysięgi złożonej smokowi. Jego rządy są równie despotyczne jak ojca, a śmierć człowieka jest dla denata wyzwoleniem, nie karą. Opuszcza go z tego powodu jego nauczyciel rycerskiego rzemiosła - Bowen (Dennis Quide), który obarczając smoka winą za okrucieństwo Einona, poprzysięga zemstę na każdym napotkanym przedstawicielu tego gatunku. Od tej pory jego zajęciem staje się tropienie i zabijanie smoków. Gdy spotyka ostatniego z nich - Draco, któremu głos podkładał sam Sean Connery, nie mogąc do pokonać postanawia zawiązać ze smokiem układ, z którego obaj będą czerpali wymierne korzyści. Spółka rycerza z ostatnim smokiem funkcjonuje bez zarzutu. Oczywiście jak to często bywa wszystko ma niestety swoje granice... Wielkim atutem filmu, obok bardzo dobrych efektów specjalnych, ciekawych plenerów i niebanalnego w sumie scenariusza jest bardzo dobra muzyka sytuacyjna autorstwa Randy'ego Edelman'a. Klasyczna orkiestralna partytura, zbudowana w oparciu o jeden znakomity motyw przewodni, będący składową dwóch doskonale zsynchronizowanych tematów muzycznych. Motyw ten towarzyszy ilustracji praktycznie przez cały czas, choć jego rola nie jest aż tak ogromna, jak w przypadku innych tego typu konstrukcji. Jest on co prawda niezwykle wyrazisty, nie spycha jednak pozostałej linii melodycznej na drugi plan. Tym samym należy podkreślić, że Randy Edelman bardzo dobrze wyważył całość - pomimo sporego natężenia muzycznego spokojny motyw przewodni występuje tam gdzie trzeba i nie jest go ani za mało, ani za dużo. Zresztą w samym filmie też nie pojawia się za często - na samym początku (na ścieżce też jest prologiem otwierającym kompozycję), podczas pierwszej rozmowy Draco z Bowen'em w grocie, a także w drodze do Avalon'u - królestwa rycerzy okrągłego stołu i miejsca spoczynku króla Artura oraz oczywiście w końcowej sekwencji filmu. Wszystkie te fragmenty mają swoje tematy muzyczne na ścieżce: "The World of the Heart" ("Main Title"), "Flight to Avalon", "To the Stars" (z bardzo ładnymi męskimi chórami) i "Finale". Jak już wspomniałem nie tylko główny motyw przewodni jest wyznacznikiem bardzo wysokiego poziomu jaki prezentuje ta narracja. Pan Edelman proponuje nam spore zróżnicowanie muzyczne, począwszy od utworów bardzo intensywnych, poprzez bardzo klasyczne, a na nieco luźniejszych kończąc. Najlepiej podsumowuje to wszystko o czym napisałem utwór o nazwie "The Last Dragon Slayer", który uwzględnia każdy ze wspomnianych elementów. Pozostałe motywy sceniczne jak "Einon", "Draco", "Bowen's Ride", "Mexican Standoff" czy "Kyle", "The Wheat Boy" również konsekwentnie utrzymują wysoki poziom. Ścieżka dźwiękowa do filmu "Dragonheart" jest bardzo dobrą narracją. Kiedy trzeba orkiestralną, ze wszystkimi elementami klasycznej kompozycji, w miarę potrzeby wyłamuje się nieco z tej konwencji, aby zaznaczyć najważniejsze filmowe fragmenty. Zapewnia ponad 45 minut miejscami doskonałej muzyki o właściwie wyważonym i dobranym instrumentarium, wykorzystującym także średniowieczne brzmienia. |
![]() |
|
![]() |