
DREAMCATCHER
MUZYKA: James Newton Howard ROK PRODUKCJI: 2003 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande / Colosseum CZAS TRWANIA: 39:37 min.
Ścieżkę dźwiękową z "Dreamcatcher" można swobodnie porównać do dwóch innych dokonań Jamesa Newtona Howarda - do "The Sixth Sense" i przede wszystkim do "Unbreakable". Szczególnie z tym drugim tytułem soundtrack z "Łowcy Snów" ma wiele wspólnego - począwszy od konstrukcji, poprzez specyficzny rytm i klimat, a na zbliżonej długości i roli w filmie kończąc. Zacznijmy od środkowego elementu, czyli od klimatu i rytmu. Mimo tego, że jest to ścieżka stylistycznie inna od wspomnianego "Niezniszczalnego", to jednak obie pozycje są niezmiernie ciche. Także na obu mamy kilka utworów, które stanowią kulminacyjne punkty zarówno na płycie, jak i w obrazie, a co za tym idzie - są głośniejsze, bardziej dramatyczne i odpowiednio podnoszą napięcie w widza/słuchacza. Na opisywanym soundtracku mamy 4 takie utwory, a są to: "Becky Bleeds" - praktycznie sama końcówka, choć kawałek ten jest na tyle krótki, że cały wydaje się niespokojny; "The Weasel" - najdłuższy na płycie utwór, ilustrujący przełomową scenę filmu (trzeba wspomnieć, że dość miernego filmu...); "Henry Returns To The Cabin" to podkład muzyczny do kolejnych scen, a występujących po tych, które ilustrował "The Weasel". To bardzo typowa, horrorowa muzyka. Ostatnim z czterech przykładów jest "Curtis And Owen Battle" - najbardziej dynamiczny motyw, z wieloma trąbami i bębnami w tle, według mnie najlepsza pozycja na płycie. Wymieniona czwórka najbardziej wybija się ponad resztę i stanowi filar całej płyty, zdecydowanie najlepiej przyciągając uwagę słuchacza. I mimo, iż na całym krążku można znaleźć więcej dynamizmu, to jednak występuje on tylko w kilku fragmentach, jak np. w "The Debate", "What Are You Up To?" czy "Henry Meets Owen" (najczęściej pod sam koniec). Reszta to klasyczna muzyka ilustracyjna, która znacznie lepiej sprawuje się w filmie niż poza nim, co także jest główną cechą partytury z "Unbreakable" (obie mają także zbliżony czas trwania na płycie). Zarówno w "Niezniszczalnym", jak i w "Łowcy Snów", kompozytor łagodnie obchodzi się z tematem głównym, serwując go dość często, ale zazwyczaj fragmentarycznie i głównie w tych spokojniejszych aranżacjach, w całości przywołując go jedynie 2-3 razy. Pojawia się zatem w "Main Title" (bardzo przypomina "Main Title" ze "Znaków" - również partytura Howarda), potem słyszymy różne jego wersje w niemal co drugiej ścieżce. Najbardziej podobała mi się aranżacja z "Pete And Trish", którą uważam za zwyczajnie najładniejszą. Także ta w "Duddits Warns Henry" zwraca na siebie uwagę. Z ciekawszych melodii warto też wspomnieć o "What Are You Up To?", gdzie Howard zastosował sporo dźwięków elektronicznych (m.in. gitarę), co zaowocowało bardzo oryginalną kompozycją. Ogólnie jest to jednak wyciszona, że tak powiem - bardzo ilustrująca muzyka, niekiedy dość trudna w odbiorze poza obrazem. Porównując ją jeszcze raz do partytury z "Unbreakable" muszę stwierdzić, że jednak jest to płyta słabsza. Może nie na tyle słabsza jako całość, co gorzej wypadająca poza obrazem. I pragnąc mocniej ten fakt zaakcentować - zmieniłem ocenę ścieżki dźwiękowej z "Niezniszczalnego" na mocne 4 gwiazdki. "Dreamcatcher" z kolei otrzymuje mocne 3 punkty. |
![]() |
|
![]() |