
DUNE
MUZYKA: Toto ROK PRODUKCJI: 1984 WYTWÓRNIA: PID CZAS TRWANIA: 41:28 min.
Na początek ważna informacja - są dwa wydania tego soundtracku. Pierwsze pochodzi z roku 1984 i wszystkie znajdujące się tam utwory zostały napisane, skomponowane i wyprodukowane przez grupę Toto, z wyjątkiem utworu "Prophecy theme" - ten został napisany i wyprodukowany przez Briana Eno, Daniela Lanois i Rogera Eno. Drugie wydanie to reedycja z 1997 roku, zawierająca dodatkowo 15 utworów nieobecnych w starszym wydaniu. Nie ma na niej kawałka "Prophecy theme"... Początkowo dostawszy w ręce ów soundtrack spodziewałem się czegos zwykłego i bez polotu. "Diunę" oglądałem już dawno temu i w samym filmie nieszczególnie zwróciłem uwagę na oprawę muzyczną. Pamiętam tylko, że film Lyncha bardzo mi przypadł do gustu - piaszczysta planeta, zwaśnione rody, wielkie pustynne robale... Bardzo dobry jest to film, przy czym należy dodać, że na pewno jeden z tych "normalniejszych" w jakże specyficznej, zakręconej twórczości tego pana. A muzyka? Znakomita... Całość jest skomponowana tak, aby utrzymywać w pamięci obraz pustynnej planety Arrakis, cały niepowtarzalny klimat filmu, wszystkie wielkie bitwy, napięcia, konflikty... Płytę otwiera prolog (taki jak w filmie), potem mamy bardzo ładny motyw przewodni. I tak jest już do końca - z każdym następnym kawałkiem poziom całości nie spada nawet odrobinę! Wszystko od początku do końca jest przemyślane i świetnie wykonane. Mimo dość starej daty, jakość nagrania jest dobra, a między ścieżkami nie ma przerw (i bardzo dobrze). Co mogę jeszcze dodać? Ścieżka dźwiękowa przypomniała mi cały film, i po jej przesłuchaniu postanowiłem obejrzeć go raz jeszcze. "Dune" to kolejny przykład muzyki filmowej, która potrafi bardzo miło zaskoczyć. To pozycja absolutnie w niczym nie ustępująca dzisiejszym nowym produkcjom, a niekiedy wręcz je przewyższająca! Zresztą posłuchajcie sami - nie pożałujecie. Poniżej okładka, z poszerzonej reedycji soundtracku (1997).
|
![]() |
|
![]() |