EASY RIDER

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1969
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 37:38 min.


01. STEPPENWOLF - The Pusher
02. STEPPENWOLF - Born To Be Wild
03. SMITH - The Weight
04. THE BYRDS - Wasn't Born To Follow
05. THE HOLY MODAL ROUNDERS - If You Want To Be Afraid
06. THE FRATENITY OF MAN - Don't Bogart Me
07. THE JIMI HENDRIX - If Six Was Nine
08. THE ELECTRIC - Kyrie Eleison Mardi Gras
09. ROGER McGUINN - It's Alright Ma (I'm Only Bleeding)
10. ROGER McGUINN - Ballad Of The Easy Rider



"Easy Rider" to dzieło kultowe. Film nakręcony za nieduże pieniądze, przez młodego reżysera i aktora Dennisa Hoppera, opowiadający o dwóch przyjaciołach podróżujących przez Amerykę na lśniących motocyklach stał się flagowym przykładem kina drogi, a przyozdobiony w patriotyczne barwy Kapitan Ameryka (znakomita kreacja Petera Fondy) to do dziś jeden z najbardziej znanych symboli ery hipisowskiej. Z powodu poważnych ograniczeń budżetowych, Hopper zmuszony był do zastąpienia oryginalnej ścieżki dźwiękowej popularnymi wtedy utworami muzyki rockowej. Dlatego też soundtrack do "Easy Ridera" jest składanką różnych wykonawców. Z czasem wiele kompozycji (m.in. "Born to be wild"), podobnie jak sam film, stało się manifestem jaki pozostawiły po sobie lata 60-te. Pierwszy utwór "The Pusher" w wykonaniu Steppenwolf jest zapowiedzią muzyki jaką będzie nam dane usłyszeć na tym soundtracku. Ten mocny, rockowy kawałek z ciekawym wokalem jest także przedsmakiem prawdziwej perełki tego krążka. Drugim utworem jest bowiem wspomniana już wcześniej, wpadająca niemal natychmiast w ucho piosenka "Born To Be Wild", także wykonywana przez Steppenwolf. To właśnie ta piosenka pojawia się w czołówce filmu; ta piosenka także swoją treścią i buntowniczym taktem najlepiej oddaje charakter "Easy Ridera". Następna rockowa ballada "The Weight" zawiera bardzo ciekawy refren który jest niemal tak samo przebojowy co wcześniejszy z "Born To Be Wild". "Wasn't Born To Follow" kapeli The Byrds to najbardziej żywy i wesoły kawałek na całej płycie. Następnie mamy dość dziwną piosenkę w wykonaniu grupy Holy Modal Rounders, gdzie wokal przypomina odgłosy wydawane przez zepsutą szafę grającą. A jednak utworu tego słucha się bardzo przyjemnie. "Fraternity of Man" to kołysanka zaczerpnięta ze stylu country, a "If Six Was Nine" Jimiego Hendrixa (wirtuoza gitary, znanego z zamiłowania do łamania na kawałki i palenia tego instrumentu) dostarczy wiele satysfakcji. Dużo żywiołu zawiera utwór "Kyrie Eleison Mardi Gras". Natomiast dwa końcowe kawałki "It's Alright Ma (I'm Only Bleeding)" i "Ballard Of Easy Rider" wykonane przez Rogera McGuinn'a są kompozycjami nieco bardziej nastrojowymi i nostalgicznymi - w filmie jedna z nich jest tłem dla narkotykowej ekstazy, drugą zaś usłyszymy tuż przed dramatycznym zakończeniem filmu. Dodam jeszcze, że nawet jeżeli ktoś nie widział filmu, to i tak warto przesłuchać tę płytę, bo to po prostu kawał bardzo dobrej rockowej muzyki.

Ocena:
Autor recenzji: Maciek Łagan
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI