ENTRAPMENT

MUZYKA: Christopher Young
ROK PRODUKCJI: 1999
WYTWÓRNIA: Restless
CZAS TRWANIA: 55:27 min.


01. ENTRAPMENT
02. SAINTS AND SINNERS
03. FAYETH IN FATE
04. BRIGHT MOMENTS
05. THE DANCING JARS
06. BLACKMAIL
07. WHO'S WHO?
08. HEIST SOCIETY
09. A CERTAIN UNCERTAINTY
10. LA FLEUR DE LA MUSIQUE
11. KUALA LUMPUR
12. IMPOSSIBLE, BUT DOABLE
13. THIEVING
14. WONDERING ALOUD
15. SILENT PARTNER
16. THE EMPRESS MASK
17. MILLENIUM COUNTDOWN
18. ALIVE AGAIN
19. TRY, THEN TRUST
20. THANK GOD



Każdy kompozytor popełnia błędy. Nawet największe sławy mają w swoim dorobku coś, co fani najchętniej usunęliby z listy danego kompozytora. Ale przecież nie da się tworzyć samych arcydzieł... Do przesłuchania ścieżki dźwiękowej z "The Entrapment" podszedłem bardzo sceptycznie - film rewelacją dla mnie nie był... Myślałem, że chociaż z muzyką będzie lepiej, ale myliłem się - i to bardzo. Cała ścieżka jest... nijaka. Brakuje jakiegoś wyrazistego, ciekawego motywu przewodniego, każdy utwór jest zupełnie inny od poprzedniego, przez cały czas trwania płyty ma się wrażenie niespójności i chaotyczności. Ot, muzyka zrobiona tylko tak, żeby była - ale tylko w filmie, bo poza nim słucha się dużo gorzej... Przesłuchując tej płytki nic nie zostało mi w pamięci - żadna melodia, którą mógłbym chociaż zanucić lub kojarzyć z filmem. W ogóle słuchając całości nie wiadomo, z jakiego momentu filmu pochodzi dany kawałek (chyba, że zerkniemy na nazwę utworu, heh). Był chyba tylko jeden utwór, który mi się spodobał - ostatni ("Thank God" - cóż za ironia, że trafił się akurat taki tytuł...) - to jedyny naprawdę pozytywny aspekt całej płyty. Jeden na dwadzieścia... Ogólnie jest poniżej przeciętnej, powiedziałbym wręcz, że słabo. Ścieżce dźwiękowej z "Osaczonych" bardzo daleko do czołówki najlepszej muzyki filmowej. Tu zdecydowanie bardziej polecam inne, bardzo udane ścieżki tego samego kompozytora - takie jak "Species" czy dwa pierwsze "Hellraisery". W przeciwieństwie do "The Entrapment", tam muzyka panu Young "wyszła" jak najbardziej. Niech ten kompozytor zostanie najlepiej przy gatunku, który wychodzi mu najlepiej - a mowa o muzyce do filmów grozy.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI