EYES WIDE SHUT

MUZYKA: Jocelyn Pook, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1999
WYTWÓRNIA: Warner Bros.
CZAS TRWANIA: 57:42 min.


01. GYORGY LIGETI - Musica Ricercata, II
02. DMITRI SHOSTAKOVICH - Waltz #2 from jazz suite
03. CHRIS ISSAK - Baby did a bad thing
04. THE VICTOR SILVESTRI ORCHESTRA - When I fall in love
05. THE OSCAR PETERSON TRIO - I got it bad (and that ain't good)
06. JOCELYN POOK - Naval officer
07. JOCELYN POOK - The dream
08. JOCELYN POOK - Masked ball
09. JOCELYN POOK & THE JOCELYN POOK ENSEMBLE - Migrations
10. ROY GERSON - If I had you
11. PETER HUGHES ORCHESTRA - Strangers in the night
12. BRAD MEHLDAU - Blame it on mu youth
13. FRANZ LISZT / DOMINIC HARLAN - Grey clouds
14. GYOGGY LIGETI - Musica ricercata, II (reprise)



Płyta do ostatniego, kontrowersyjnego filmu Stanley'a Kubricka jest połączeniem albumu (czyli utworów wykonywanych przez różnych artystów) ze scorem - w tym przypadku są to kompozycje Jocelyn Pook. Zacznę od wad, a właściwie od tego, co mi się średnio lub w ogóle nie spodobało... a mianowicie piosenki. Są naprawdę średnie, przeciętne, niektóre wręcz słabe... Niestety - nawet całość jest bez większego polotu. Kompozycje pani Pook są całkiem niezłe ("Naval officer", "The dream", "Masked ball", "Migrations") - da się tego posłuchać, a wręcz odczuć klimat filmu, ale reszta... Całkiem niezły jest jeszcze klasyczny walc w wykonaniu Dmitri Shostakovicha (utwór drugi na płycie), a jedyną kompozycją, która naprawdę mi się spodobała i na pewno jej nie zapomnę, to utwór rozpoczynający i kończący płytę (w troszkę innej wersji), czyli "Musica Ricercata, II". Cały grany na pianinie, niezwykle ubogi, ale zarazem niesamowity i klimatyczny. Czuć jakby grozę, zagrożenie niczym z horrorów. Szkoda, że tylko ten kawałek tak na mnie zadziałał... Jeśli miałbym porównać ten soundtrack do jakiegoś innego, to nasuwa mi się chyba "Zagbiona Autostrada" Davida Lyncha (kompozycje Angelo Badalamenti i Barry'ego Adamsona) albo "The Million Dollar Hotel" - w tym ostatnim nie chodzi o porównanie stylu czy rodzaju muzyki, ale o znużenie i nieciekawość. Nuda - właśnie takie odczucie miałem po przesłuchaniu ścieżki dźwiękowej z "Oczu Szeroko Zamkniętych". W filmie wszystko brzmiało jakoś lepiej, a osobno - jest zdecydowanie gorzej. Nieraz słyszałem porównania do wspaniałych kompozycji z "Requiem Dla Snu" czy "Pi", ale wierzcie mi - tamte partytury to majstersztyki (szczególnie "Requiem...") i "Eyes Wide Shut" nie może się z nim równać na żadnej płaszczyźnie. Ta płyta to jedna z tych, po które raczej często sięgać nie będę - kilka średnich i całkiem fajnych kawałków to naprawdę za mało.

W dziale "Atrykuły Klubowiczów" znajduje się tekst "Muzyka mrożąca krew w żyłach", w którym autorka (Pat) pisze o ścieżkach z "Oczu Szeroko Zamkniętych" oraz "Requiem Dla Snu". Jeśli chcesz przeczytać ten tekst - kliknij tutaj

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI