FAIRY TALE

MUZYKA: Zbigniew Preisner
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Atlantic
CZAS TRWANIA: 45:05 min.


01. HOUDINI
02. FAIRYTALE
03. ALONE IN THE ATTIC
04. FRANCES
05. STRANGE MEETING
06. WING OF AN ANGEL
07. THE BECK
08. I WISH SHE COULD SEE THEM
09. THE ANGEL OF MONS
10. THEY ARE TRUE, AREN'T THEY?
11. THOSE WINGS WERE MOVING
12. SIR ARTHUR CONAN DOYLE
13. THE JOURNEY NORTH
14. THE DOLLHOUSE
15. THE CORPORAL'S STORY
16. INVASION OF THE BECK
17. LEAVING FOR LONDON
18. ADVENTURES IN THE CITY
19. CHECKMATE
20. JOSEPH
21. THE COMING OF THE QUEEN
22. BELIEVE



Piękna, wzruszająca, magiczna. Takimi tylko słowami można określić muzykę Zbigniewa Preisnera do filmu "Elfy z Ogrodu Czarów". W ścieżce dźwiękowej do tego filmu magia przeplata się z tajemnicą tworząc fantastyczny obraz niewidocznych zakątków ludzkiego świata. Świat ten może mieć postać duszy, w której gnieżdżą się nasze nierealne marzenia, wizje i sny. Gromadzi on wspomnienia z okresu błogiego dzieciństwa i towąrzyszących mu zabaw. Przywodzi na myśl niezapomnianą radość, ale i lęki. Świat bajkowych wspomnień o pięknych księżniczkach, sędziwych królach, dzielnych rycerzach, strasznych smokach, złośliwych wiedźmach i przyjacielskich elfach. Świat, w którym zapewne większość z nas chciałaby się jescze kiedyś znaleźć. I dla tych wszystkich mam dobrą radę. Zapalcie sobie wieczorem w pokoju kilka świeczek, włączcie w odtwarzaczu płytę z "Fairy Tale", usiądźcie wygodnie w fotelu i pozwólcie się zabrać w przejażdżkę po krainie własnych wspomnień.

Plytę otwiera utwór "Houdini" z jednym z kilku głównych tematów, kilkukrotnie przeplatających się w ścieżce. Houdini to skądinąd sławny na początku XX wieku magik-iluzjonista. Tutaj jego pseudonim posłużył jako tytuł dla pierwszego utworu na płycie, wprowadzając tym samym panującą tu magiczną aurę. Trzeci utwór "Alone in the Attic" to temat elfów, w tle bardzo spokojny i delikatny, cechujący się krótkimi pociągnięciami smyczka i wprowadzającą atmosferę tajemnicy harfą. Większość z utworów na płycie odnosi się do elfów. Charakteryzują się dość szczególnymi tytułami jak: "Strange Meeting", "Wing of an Angel", "I Wish She Could See Them", "They Are True, Aren't They?" czy też "Those Wings Were Moving". Na całej płycie jednym z wyróżniających się utworów jest "Adventures in London". Jest to melodia wkomponowana w iluzjonistyczny pokaz Houdiniego z powolnym rytmem zegara podkreślającym upływ czasu i napięcie z tym związane. Innym ciekawym utworem jest "Joseph" składający się z dwóch części. Pierwszej, przypominającej piękną sonatę gitarową i drugiej, już orkiestrowej.

Cała scieżka dźwiękowa to esencja stylu Preisnera. Nie trzeba wcale wytrawnego ucha, by nie zorientować się, że np. "Fairy Tale" i "The Secret Garden" to muzyka tego samego kompozytora. Ów styl posądzony o minimalizm użytych środków, o wtórność, czy wręcz o kicz jest świetnym muzycznym odzwierciedleniem obrazu filmowego. Trudno wówczas się zgodzić z owymi nieprzemyślanymi sądami. Preisner i jego muzyka budzi skrajne emocje. Trzeba jednak przyznać, że kompozytor świetnie się "wkomponował" w nurt muzyczny kina europejskiego. Na darmo u niego szukać fanfarów Wagnerowskich, tak zadomowionych w Hollywoodzie, na darmo szukać muzyki typowo podkreślającej akcję i sensację. U Preisnera każdy element partytury ma z góry przypisane sobie miejsce. To tyczy się także "Fairy Tale". Muzyka na płycie nie jest potraktowana jak zlepek utworów z różnych scen. Tutaj płynnie ona przechodzi z jednej sceny na drugą. W zasadzie trudno się niekiedy zorientować, czy dalej słuchamy tego utworu, czy już jest to następny. W ten sposób ma się wrażenie, że cała płyta zamiast 45 minut trwa piętnaście i szkoda, że nie jest dłuższa. Szkoda, że stanowiąc tak miłe tło pod nasze wspomnienia, tak szybko gaśnie. Niemniej jednak słuchacz w dalszym ciągu pozostaje oczarowany. I ja, będąc nadal oczarowanym, przyznaję tej ścieżce pięć gwiazdek.

Ocena:
Autor recenzji: Tomasz Jamry - DZIADEK
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI