FIGHT CLUB

MUZYKA: The Dust Brothers
ROK PRODUKCJI: 1999
WYTWÓRNIA: Restless
CZAS TRWANIA: 64:27 min.


01. WHO IS TYLER DURDEN?
02. HOMEWORK
03. WHAT IS FIGHT CLUB?
04. SINGLE SERVING JACK
05. CORPORATE WORLD
06. PSYCHO BOY JACK
07. HESSEL, RAYMOND K.
08. MEDULA OBLONGATA
09. JACK'S SMIRKING REVENGE
10. STEALING FAT
11. CHEMICAL BURN
12. MARLA
13. COMMISSIONER CASTRATION
14. SPACE MONKEYS
15. FINDING THE BOMB



Tytułu "Fight Club" chyba nikomu przedstawiać nie trzeba... Tytuł, który swego czasu narobił wielkiego szumu w filmowym świecie ze względu na swoją oryginalność i niecodzienną formę, a dzisiaj już posiada całą rzeszę zwolenników. Nie ulega wątpliwości, że David Fincher stworzył dzieło kultowe, obecnie na każdym kroku cytowane i wśród przykładów filmów niecodziennych sprawnie wymieniane. Niesamowity film z niesamowitą muzyką w wykonaniu grupy The Dust Brothers. W przypadku tej grupy większość osób posiada mylne informacje (sam wpadłem w te sidła) myśląc, iż to właśnie Chemical Brothers skomponowali muzykę do "Podziemnego Kręgu" - bowiem ta grupa nazywała się kiedyś właśnie The Dust Brothers (w składzie Tom Rowlands i Ed Simons). Natomiast opisywaną ścieżkę dźwiękową skomponowali The Dust Brothers w składzie John King i Mike Simpson - to grupa założone około 8 lat przed Chemical Brothers i nie mająca z nimi nic wspólnego. Podstawowa różnica między tymi składami jest taka, że Chemical Brothers jest z Wielkiej Brytanii, a The Dust Brothers z USA.

Jak można w skrócie przedstawić muzykę z "Podziemnego Kręgu"? A więc jest to klimatyczna, ciężka, zakręcona, momentami bardzo psychodeliczna i przygnębiająca ilustracja. Jedynie od czasu do czasu mamy do czynienia z jakimś "weselszym" fragmentem, cała reszta - podobnie jak film - trzyma w napięciu i maksymalnym skupieniu. To na pewno "kompozycja" zdecydowanie inna niż wszystkie typowe soundtracki - "Fight Club" to wspaniała, czysta elektronika z przeciągłym, potężnym basem (i to naprawdę potężnym basem! Fani znakomitego sprzętu audio będą z pewnością podekscytowani :), czego przykładem może być chociażby kawałek "What Is Fight Club?". Z początku cały ten swoisty eksperyment całościowo nie przypomina muzyki filmowej, ale w połączeniu z obrazem daje perfekcyjny rezultat! Zresztą po obejrzeniu filmu ciężko wyobrazić sobie inną ilustrację do niego. Najlepszym przykładem niech będą kawałki: "Who Is Tyler Durden?", "Homework", wymieniony już "What Is Fight Club?", "Single Serving Jack" (szczególnie końcówka), "Space Monkeys"... Niewątpliwie to pozycja w sam raz dla fanów tzw. "elektroniki", a jedyną wadą (?) może być fakt, iż większość utworów może się wydać niektórym zbyt ciężka i zbyt zakręcona... Ale wybaczmy tym osobom ignorancję :) Niestety płyta posiada bardzo duży brak, co pewnie już zanotowała większość jej nabywców i fanów filmu Finchera. Mianowicie chodzi o końcową, wspaniałą piosenkę Pixies, "Where Is My Mind?" (dla przypomnienia - scena, gdy walą się budynki), która nie znalazła się na oficjalnym wydaniu ścieżki - zgroza! Wprawdzie słyszałem z różnych źródeł o krążącej gdzieś wersji właśnie z tą piosenką, ale to raczej nic oficjalnego, więc niech zainteresowani nie robią sobie złudnych nadziei... To całkiem spory brak, nie da się ukryć. Soundtrack bez tej piosenki wiele traci - tym bardziej, że Pixies stworzyli utwór od razu przywodzący na myśl tytuł "Fight Club". I przez to niedopilnowanie ze strony producentów wyższa ocena niż 4 gwiazdki dla tej płyty jest niestety niemożliwa - nad czym nie tylko ja ubolewam...

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI