
FINAL FANTASY: THE SPIRITS WITHIN
MUZYKA: Elliot Goldenthal ROK PRODUKCJI: 2001 WYTWÓRNIA: Sony Classical CZAS TRWANIA: 56:38 min.
Elliot Goldenthal jest jednym z najlepszych kompozytorów współczesnej muzyki filmowej. Kluczową kompozycją, która otworzyła mu drogę do kariery, była ścieżka do filmu "Alien 3", po której zaczął otrzymywać coraz więcej propozycji. Potem były nominacje do Oscara za "Interview With The Vampire" oraz "Michael Collins", a teraz kolej na najnowszy soundtrack jego autorstwa, czyli "Final Fantasy: The Spirits Within". Sam film jest adaptacją bardzo znanej i cenionej na świecie japońskiej gry komputerowej, która nota bene należy do moich ulubionych. Do dziś pamiętam części 7 i 8, które po prostu mnie oczarowały i swego czasu przykuwały uwagę do monitora na kilka bitych godzin. Tym bardziej nie mogłem doczekać się filmu, który mimo, iż okazał się nieco inny niż gra - po prostu mi się spodobał (chociaż jako ekranizacja wypada raczej kiepsko...). Nie miał może zbyt oryginalnej fabuły, ale za to przepiękne wykonanie (całość w doskonałej technice komputerowej) oraz bardzo dobrą muzykę. Może zacznę od tego co na płycie jest najlepsze - czyli od piosenki przewodniej "The Dream Within" w wykonaniu Lary Fabian, która przyćmiewa wszystko na tym soundtracku! Doskonały, piękny utwór, jedna z najlepszych piosenek filmowych jakie w życiu słyszałem! Między innymi dla tego kawałka warto kupić ten soundtrack. Dodatkowo melodia występująca w tej piosence przewija się w niektórych kompozycjach, np. "The Kiss" czy "Adagio And Transfiguration". Inne utwory także są bardzo dobre - pasują do świata filmu i doskonale oddają klimat post-apokaliptycznej, zniszczonej Ziemi. Aczkolwiek podobnie jak to miało miejsce z "Interview With The Vampire", przy niektórych kawałkach widoczne jest bliźniacze podobieństwo do "Obcego 3". Z jednej strony to dobrze, gdyż fragmenty z trzeciej części "Obcego" brzmią doskonale (szczególnie ten charakterystyczny, złowrogi podźwięk, który można usłyszeć np. w 4. minucie kawałka "Toccata And Dreamscapes"), a z drugiej strony trochę szkoda, że pan Goldenthal powiela znane schematy i nie skomponuje czegoś całkiem nowego i równie mocnego. Ale to tylko moje własne przemyślenia, być może za bardzo się czepiam... Na soundtracku jest jeszcze jedna piosenka, "Spirit Dreams Inside" - całkiem fajna, ale niestety utworowi wykonywanemu przez Larę Fabian nie dorównuje nawet do pięt. I na koniec dylemat - czyli ocena całości. Ogólnie prezentuje podobny poziom co ścieżka do "Wywiadu z Wampirem", słychać te same schematy i podobieństwa. Ale fantastyczna piosenka przewodnia (nie rozumiem, jak mogła nie dostać choćby nominacji do Oscara...) zmusiła mnie do wystawienia wysokiej oceny końcowej. I na koniec dobra wiadomość dla posiadaczy DVD - na płytce z filmem, jako bonus dołączony został właśnie soundtrack z filmu, z drobną tylko "wadą" - w tle słychać podobno komentarz autora... Ale da się przeżyć :) |
![]() |
|
![]() |