FOG, THE

MUZYKA: John Carpenter
ROK PRODUKCJI: 1980
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 33:58 min.


1. MATTHEW GHOST STORY
2. MAIN TITLE THEME
3. WALK THE LIGHTHOUSE
4. ROCKS AT DRAKE`S BAY
5. THE FOG
6. ANTONIO BAY
7. TOMMY TELLS OF GHOST SHIPS
8. REEL 9



Sto lat temu, 21 kwietnia, na wodach dookoła Spivey Point, mały statek płynął w stronę lądu. Nagle, z ciemności, wyłoniła się mgła, która spowiła wszystko dookoła. Wtedy jednak załoga zobaczyła światło. Był ogień palący się na brzegu, dość silny aby przeniknąć gęstą mgłę. Skierowali więc statek ku światłu nie wiedząc, że to tylko ognisko obozowe. Statek rozbił się na przybrzeżnych skałach. Jego kadłub pękł na dwoje, maszt trzasnął jak gałązka i wrak zatonął z wszystkimi ludźmi na pokładzie... Spoczywa teraz "Elizabeth Dane" na dnie morza wraz z całą załogą. Ich płuca napełnione słoną wodą, ich oczy otwarte i zapatrzone w ciemność. Ale jak mówią tutejsi wędkarze, tak jak ich ojcowie i dziadkowie, że kiedy mgła powróci do zatoki Antonio, ludzie na dnie morza przy Spivey Point podniosą się i zaczną szukać ognia, który zaprowadził ich do ich ciemnej i lodowatej śmierci...

Taka właśnie intrygująca opowieść jest swego rodzaju prologiem kolejnego filmu grozy w dorobku Johna Carpenter'a - "The Fog". Horroru, do którego pan Carpenter nie tylko napisał scenariusz, ale także wyreżyserował go i tradycyjnie skomponował podkład muzyczny. Ścieżka dźwiękowa została nagrana w Sound Art Studio w Los Angeles we współpracy z Danem Wyman'em, który był wcześniej konsultantem muzycznym przy "Halloween". To on zaproponował Jonhnowi Carpenter'owi użycie syntezatora w formie, która jest teraz słyszalna na ścieżce i to on w głównej mierze zarejestrował całość. Kompozycja do "The Fog" jest według jej autora jedną z najlepszych ilustracji, które do tej pory napisał. Trudno jednoznacznie polemizować w tej kwestii, nie mniej jednak to bardzo ciekawa ścieżka dźwiękowa, utrzymana w stylu poprzednich kompozycji Johna Carpenter'a. Tym razem jednak kompozytor dość oszczędnie dysponuje syntezowanym brzmieniem, które stosunkowo skromnie przedstawia wszelkie wątki emocjonalne. Poza syntezatorem linia melodyczna wykorzystuje także miejscowo wysokie tony fletu, podpierane często niskim basem oraz brzmieniem klawikordu. Pomimo stosunkowo małej afektacji, całość cechuje typowa dla tego rodzaju narracji atmosfera dość ciekawie przedstawionej tajemniczości i strachu. Niektóre fragmenty celowo wykorzystują różnego rodzaju przemyślane elementy, mające spowodować lekki dreszczyk emocji, takie jak dźwięk dzwonu czy wszelkie brzmienia nietypowego, trudnego do właściwego zidentyfikowania instrumentarium. "The Fog" to moim zdaniem jedna z lepszych kompozycji w dorobku Johna Carpenter'a, porównywalna jakościowo z pierwszym przedsięwzięciem do "Halloween".

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI