
FORREST GUMP - SCORE
MUZYKA: Alan Silvestri ROK PRODUKCJI: 1994 WYTWÓRNIA: Epic Soundtrax CZAS TRWANIA: 39:15 min.
Gdy pierwszy raz obejrzałem w kinie "Forresta Gumpa", zakochałem się w muzyce która ilustrowała zmagania bohatera z życiem i historią. Tydzień później zakupiłem doskonały Soundtrack, na którym zebrano całą muzykę instrumentalną - w wykonaniu Alana Silvestri. Jak się niedawno okazało, ta płyta jest obecnie "białym krukiem" na rynku ścieżek dźwiękowych, więc tym bardziej cieszy mnie fakt jej posiadania. CD zawiera 21 utworów, których tytuły odpowiadają temu, co dany fragment muzyczny ma w filmie ilustrować. Wita nas "I'm Forrest... Forrest Gump" - czyli motyw z opadającym, białym piórkiem. Następnie przenosimy się w czasy młodości Forresta, w rytm utworu "You're no different". Trzeci na płycie jest "You can't sit here" - rozczulający i wzruszający do głębi. Punktem zwrotnym (zarówno filmu jak i płyty) jest "Run Forrest run" z którego aż wyziewa optymizm i emanuje szczera radość - przerwana na chwilę fragmentem "Pray with me" - by powrócić do wesołego, wręcz wzniosłego klimatu w utworze "The crimson Gump" - gdy Forrest biegnie przez boisko oklaskiwany przez tłum. Nadchodzi etap "wietnamski", muzyka zwalnia, staje się ponura i smutna ("They're sending me to Vietnam", "I ran and ran" oraz "I had a destiny" - ilustrujący konflikt Porucznika Dana z przeznaczniem) Utwór "Washington reunion" pozwala nam wrócić do Ameryki, a muzyce do cieplejszych i optymistyczniejszych rytmów, czemu wyraz daje "Jesus on the main line" śpiewany w kaplicy, oraz "That's my boat", gdy Porucznik Dan przybywa na spotkanie z Forrestem. Po chwili robi się bardzo ciepło (muzycznie), gdy Porucznik Dan stwierdza, że nigdy nie podziękował Forrestowi za uratowanie życia - "I never thanked you". Następnie robi się nieco melancholijnie, gdy Jenny wraca w utworze "Jenny returns", by znowu zrobiło się wesoło w "The crusade", gdy Forrest zaczyna biec bez końca... Motywy od 16 do 19 utrzymane są za to w spokojnej, bardzo wyciszonej tonacji, przez co zapewne stanowią najsłabszy element krążka, nie wpadając zupełnie w ucho. "I'll be right here" to powrót motywu przewodniego znanego z początku płyty - tylko w nieco innym wykonaniu, a całość zamyka "Suite from Forrest Gump" kończąca się cichutkim motywem muzycznym, który pozostawia w nas uczucie spokoju, ciepła i... dobra, które emanuje z serca Forresta i z jednego z najwspanialszych Soundtracków w historii kina, jakim bez wątpienia jest właśnie opisana powyżej płyta. W dziale "Atrykuły Klubowiczów" znajduje się obszerne opracowanie "Forrest Gump - Muzyka, Artyści i Czasy". Jeśli chcesz przeczytać ten tekst - kliknij tutaj |
![]() |
|
![]() |