FREAKY FRIDAY

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2003
WYTWÓRNIA: Hollywood Records
CZAS TRWANIA: 44:48 min.


01. LINDSAY LOHAN - Ultimate
02. SIMPLE PLAN - Happy together
03. LILLIX - What I like about you
04. AMERICAN HI-FI - The art of losing
05. FORTY FOOT ECHO - Brand new day
06. HALO FRIENDLIES - Me vs. the world
07. CHRISTINA VIDAL - Take me away
08. CHAD MICHAEL MURRAY - ...Baby one more time (intro)
09. BOWLING FOR SONGS - ...Baby one more time
10. THE DONNAS - Backstage
11. ANDREW W.K. - She is beautiful
12. DIFFUSER - I wonder
13. LASH - Beauty queen
14. ASHLEE SIMPSONS - Just let me cry
15. JOEY RAMONE - What a wonderful world
16. ROLFE KENT - Fortune cookie?



"Zakręcony Piątek" to bardzo przyjemna komedia, gdzie w pierwszoplanowe role wcieliły się Jamie Lee Curtis i Lindsay Lohan - ze znakomitym skutkiem. Już sam pomysł jest dobry - oto bowiem matka i córka zamieniają się na jeden dzień ciałami, co owocuje wieloma humorystycznymi zdarzeniami i mnóstwem zabawnych sytuacji. Humor sytuacyjny (i nie tylko) jest na naprawdę przyzwoitym poziomie. Cenię sobie bardzo komedie, które powodują, iż uśmiech nie schodzi z mojej facjaty przez prawie cały czas trwania filmu. I tak jest właśnie z "Freaky Friday". Dopełnieniem tej rozrywkowej produkcji jest dobra muzyka, głównie naprawdę niezłe piosenki, które bardzo dobrze słychać w obrazie.

Nie chciałbym opisywać wszystkich piosenek po kolei, gdyż w tym przypadku nie ma to zbytniego sensu. Bowiem najważniejsze jest to, iż nie ma tu słabych utworów śpiewanych - wszystkie trzymają równy poziom, cechują się podobnym, rockowym stylem i łatwo wpadającym w ucho brzmieniem. 15 piosenek i jeden utwór instrumentalny, o którym wspomnę dopiero na końcu niniejszej recenzji. Z tych 15-stu piosenek chciałbym napisać coś więcej o tych zdecydowanie najlepszych, o tych, które na pewno najlepiej pamięta się po filmie i o tych, które w pewien sposób są w obrazie najważniejsze. Płytę otwiera piosenka wykonywana przez filmową Annę, czyli Lindsay Lohan - "Ultimate" pochodzi z końcowego mini-koncertu, gdzie główna bohaterka i jej zespół Pink Slip grają na ślubie matki. Bardzo przyjemny, lekki kawałek rockowy. A po nim "Happy Together" (Simple Plan), który pochodzi już z samych napisów końcowych. Z pewnością najważniejszym utworem śpiewanym jest "Take Me Away" (wykonuje filmowa, czarnoskóra przyjaciółka Anny - aktorka Christina Vidal). To reprezentacyjna piosenka filmowego zespołu Pink Slip - w filmie odegrana/odśpiewana dwa razy, najpierw w garażu (skutecznie przerwana przez matkę Anny - dzięki wyłączeniu korków ;), potem - na koncercie konkursowym, który jest życiową szansą głównej bohaterki. Około 2. minuty pojawia się "solówka" Anny, którą w filmie nie przypadkowo odgrywa za kulisami Jamie Lee Curtis ;) Sama "solówka" była w filmie bardziej wyeksponowana z wiadomych przyczyn, na soundtracku jest bardziej "wkomponowana" w resztę dźwięków piosenki. "Take Me Away" to świetny kawałek, który mógłby się stać nawet małym hitem na listach przebojów. A tuż po nim mamy piosenkę "...Baby One More Time", fajną, rockową przeróbkę przeboju Britney Spears (hehe). Ów utwór poprzedza jeszcze "intro" odśpiewane przez jednego z bohaterów przed domem Anny i jej matki :) Wymienione pozycje są według mnie najlepsze. Reszta piosenek stanowi pewnego rodzaju tło, ale tło bardzo przyjemne, jednolite i skutecznie wypełniające luki - nie tylko na płycie, ale i w samym filmie, gdzie przecież utwory śpiewane są dobrze słyszalne, a potem - na ścieżce dźwiękowej - dobrze rozpoznawalne. Zostaje ostatni utwór, instrumentalny "Fortune Cookie?" autorstwa Rolfe'a Kenta. Jest to mało znany kompozytor, którego osobiście kojarzę tylko z muzyką do filmu "About Schmidt" - to zresztą jedyna kompozycja jego autorstwa, której miałem okazję słuchać. Mimo, iż artysta ten w świecie muzyki filmowej jest mało znany, ten krótki fragment jego partytury do "Zakręconego Piątku" niczym nie ustępuje znakomitym kompozycjom znanych i cenionych twórców. Całość zgrabnie skomponowana, styl zaprawiony znakomitą "chińszczyzną", a najlepszym elementem są rytmiczne i dynamiczne bębenki. Jak nazwa wskazuje - temat tyczy się niefortunnych, chińskich ciasteczek z wróżbą, które to ciasteczka stały się przyczyną zamiany głównych bohaterek filmu. Ale tak naprawdę "Fortune Cookie?" można uznać za swoisty kolaż instrumentalnych motywów, które przewijają się przez cały film, a są znakomicie słyszalne między kolejnymi piosenkami różnych wykonawców. Obok piosenek "Take Me Away" i "Ultimate" to najlepsza część ścieżki dźwiękowej z "Freaky Friday". Ścieżki bardzo przyjemnej, pogodnej, miłej dla ucha. Dobra składanka, która dodatkowo posiada kilka małych "perełek". 3,5 gwiazdki.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI