GHOST DOG: THE WAY OF THE SAMURAI

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Sony Music
CZAS TRWANIA: 47:51 min.


01. SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
02. SUNZ OF MAN - Strange Eyes
03. NORTH STAR - 4 Sho Sho
04. BLACK KNIGHTS - Zip Code
05. SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
06. KOOL G RAP (feat. RZA) - Cakes
07. SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
08. BANG BANG - Don't Test / Wu Stallion
09. TEKITHA - Walking Through The Darkness
10. SUPERB & MASTAH KILLAH - The Man
11. SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
12. ROYAL FAM - Walk The Dogs
13. MELODIE & 12 O'CLOCK - Stay With Me
14. JERU & AFU - East New York Stamp
15. SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
16. WU TANG CLAN - Fast Shadow
17.SAMURAI CODE QUOTE (Read by Forest Whitaker)
18. THE RZA - Samurai Showdown
19. SAMURAI CODE FINAL QUOTE (Read by Forest Whitaker)



Trudno nazwać ten album ścieżką dźwiękową, gdyż nie ma tu ani jednego utworu, który stanowiłby filmowy podkład. Jest za to sporo hip-hopu i to tego z najwyższej półki. Powiem od razu, że ani nie miałem okazji obejrzeć jeszcze tego filmu (czego po dziś dzień żałuję), ani nie jestem wielkim fanem hip-hopu, niemniej jednak do dzisiaj pozostaję zagorzałym zwolennikiem tej płyty, która wywarła na mnie spore wrażenie. Z jednej strony z pewnością jest to zasługa wplątania pomiędzy poszczególne kawałki Foresta Whitakera czytającego nam punkt po punktcie kod samurajski czemu towarzyszy nastrojowa muzyczka pozostająca jednak na dalszym planie. Myślę też, że i same utwory zostały starannie dobrane i skomponowane w rytm całości filmu i płyty. Piosenki takie, jak "Strange Eyes", "Fast Shadow", "Samurai Showdown" czy "4 Sho Sho" nie męczą, nie nudzą, są klimatyczne i po prostu dobrze się ich słucha, choć czasem można mieć wrażenie, że są do siebie podobne. Także z pozostałymi nie męczyłem się zbytnio, a jedynymi utworami jakie nie spodobały mi się są "Cakes" i "The Man", choć mówię to bez większego przekonania. Z pewnością zagorzałych wielbicieli klasycznej muzyki filmowej album może niezadowolić, z kolei dla wszystkich hip-hopowców jest to wręcz pozycja obowiązkowa, natomiast cała reszta ryzykuje sięgając po ten specyficzny album. Mi się akurat spodobał, chcociaż zabrakło mi jednak jakiegoś kawałka "zwykłej" muzyki. Nie zmienia to jednak w żaden sposób oceny końcowej, która jest bardzo wysoka. Ze swojej strony polecam.

Ocena:
Auto recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI