GLADIATOR

MUZYKA: Hans Zimmer, Lisa Gerrard
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Decca
CZAS TRWANIA: 61:40 min.


01. PROGENY
02. THE WHEAT
03. THE BATTLE
04. EARTH
05. SORROW
06. TO ZUCCHABAR
07. PATRICIDE
08. THE EMPEROR IS DEAD
09. THE MIGHT OF ROMA
10. STRENGHT AND HONOR
11. REUNION
12. SLAVES TO ROMA
13. BARBARIAN HORDE
14. AM I NOT MERCIFUL ?
15. ELYSIUM
16. HONOR HIM
17. NOW WE ARE FREE - Lisa Gerard



Generał rzymskich legionów Maximus Decimus Meridus (w tej roli Russel Crowe) po 2 latach ciągłej walki postanawia porzucić żołnierskie rzemiosło i wrócić na swoją plantację w Hiszpanii, gdzie czeka na niego żona wraz z synem. Ostatnią bitwą, w której bierze udział jest pogrom germańskich barbarzyńców. Okazuje się jednak, że starzejący się cesarz Marek Aureliusz (Richard Harris) ma wobec niego bardzo ambitne i daleko posunięte plany - chce aby to właśnie on, człowiek mający bezgraniczne poparcie wśród swoich żołnierzy, stanął po jego śmierci na czele Rzymskiego Imperium... Niestety syn Aureliusza - Kommodus (znakomity Joaquin Phoenix), niedoceniany przez swego ojca, doprowadza do jego śmierci. Takim sposobem dochodzi do upragnionej władzy. Jednak Maximus, lojalny wobec Marka Aureliusza, podejrzewając spisek, odmawia współpracy nowemu cesarzowi i w ciągu jednej chwili z generała, staje się niewolnikiem. Ponadto cała jego rodzina zostaje zamordowana. Zniewolony i pozbawiony wszystkiego Maximus, zrozumie z czasem, że jedyna droga do zemsty prowadzi przez rzymskie Koloseum - miejsce cierpienia oraz śmierci, gdzie ludzkie życie nic nie znaczy, a zwycięzcy traktowani są jak nieśmiertelni bohaterowie, na równi z cesarzem. Zrozumie także, że tylko przez zjednanie i przekonanie do siebie ludu ma szansę dopełnić swojego przemyślanego dzieła zemsty...

"(...) W zimie 180 AD, 12-letnia kampania Cesarza Marka Aureliusza przeciwko plemionom Barbarzyńców w Germanii dobiegała końca. Na drodze do zwycięstwa Rzymu i pokoju w Cesarstwie stała jeszcze tylko jedna forteca...". Takie oto słowa towarzyszą prologowi, który jest także wstępem do początkowej bitwy zilustrowanej niezwykle sugestywnym i wyrazistym "The Battle". To pierwszy z całej plejady niezwykłych rozwinięć tematów scenicznych, których fragmenty towarzyszą na ekranie obrazowi Ridleya Scott'a. W przekroju całości muzyka Hansa Zimmer'a do filmu "Gladiator" jest zadziwiającą narracją i bardzo trudno w kilku tylko słowach zdefiniować jej doskonałość. Cały podkład opiera się na tradycyjnym orkiestralnym brzmieniu stylizowanego instrumentarium, wspomaganego w pewnych istotnych ustępach syntezatorem. Dzięki temu ilustracja nabiera wymaganej specyficzności... Linię melodyczną charakteryzuje ogromna intensywność, a instrumentacja pomimo fragmentowo sporego natężenia i nieprawdopodobnych zwrotów brzmieniowych, zaskakuje czasami niebywałą wprost przejrzystością. Doskonale zaznaczony jest tragizm głównego bohatera, który pozbawiony rodziny, a więc wartości dla siebie najistotniejszej, szuka zemsty w majestatycznej scenerii starożytnego Rzymu. Co ciekawe temat Maximus'a opiera się na utworze "Mars", będącego częcią składową przedsięwzięcia o nazwie "Planety" - najbardziej znanego dzieła angielskiego kompozytora Gustava Holst'a, które obrazuje siedem znanych planet. Oczywiście został on odpowiednio przearanżowany, a jego podstawę stanowi gitara, aerofony i miejscowo wspomagający całość syntezator. Notabene Hans Zimmer nie jest jedynym kompozytorem muzyki filmowej, który w jaki sposób odwołuje się do niezwykle barwnej ilustracji pana Holsta. Czyniło to wczeniej wielu twórców z Johnem Williams'em na czele... Ponadto możemy zauważyć pewne nawiązania do twórczości R. Wagnera we fragmencie, w którym Maximus zdradza swoją tożsamość zdejmując maskę tuż po zakończeniu pierwszej konfrontacji w rzymskim Koloseum ("Nazywam się Maximus Decimus Meridius, dowódca wojsk północnych, generał Legionów Felixa oraz lojalny sługa prawdziwego Cesarza - Marka Aureliusza... Ojciec zamordowanego syna, mąż zamordowanej żony i zemszczę się w tym życiu bądź w następnym..."). Ponadto ten sam temat wykorzystany jest również w utworze "The Might of Roma", który jest swego rodzaju hymnem ku chwale Cesarstwa Rzymskiego, rozciągającego się od pustyni Afryki aż po granice Północnej Anglii, w którym żyło niegdyś ponad ćwierć ludności świata... Przeplatające się wątki są na ścieżce dźwiękowej poukładane zgodnie z przebiegiem filmowej fabuły, a wszystko brzmi tak doskonale jak w formie skrótowej narracji odniesionej do obrazu. Właściwie trudno wyróżniać konkretne części całej kompozycji, ponieważ Hans Zimmer zastosował kompilację, w wyniku czego pomiędzy poszczególnymi tematami nie ma przerw. Mimo tego warto jeszcze zwrócić uwagę na motyw sceniczny "Barbarian Horde", będący obok wspomnianego już znakomitego "The Battle" kolejnym fragmentem o niespotykanym wymiarze brzmieniowym - czasami trzeba się naprawdę mocno wsłuchać oraz skoncentrować na muzyce, aby nadążyć za jej przebiegiem. Całość jest znakomicie aranżowana i mamy przeszło godzinę doskonałej muzyki w najlepszym wykonaniu. Czasem spokojnej, rzec by można melancholijnej, kiedy indziej bardziej dynamicznej i pełnej dramaturgii, ale cały czas na możliwie najwyższym poziomie. Choć słabsze przestoje także mają miejsce...

Oczywiście Hans Zimmer nie jest jedynym autorem całego podkładu muzycznego do filmu "Gladiator". Cztery tematy sceniczne - "Sorrow", "Strenght and Honor", "Reunion" oraz "Elysium" to efekt współpracy Klausa Badelt'a i Lisy Gerard. Natomiast przy utworze "To Zucchabar" pracował również Djivan Gasparyan.

Zachwyt, smutek, nostalgia oraz spontaniczność... To emocje, które nasuwają się w pierwszej kolejności po zapoznaniu się z tą znakomitą ścieżki dźwiękową. W. E. Hickson (zapoczątkował angielskie szkolnictwo muzyczne) napisał kiedyś: "(...) muzyka pozwala uwolnić umysł od zgubnych i zmysłowych namiętności i większe znaczenie w niej ma czucie, aniżeli umysłowość...". Narracja Hansa Zimmer'a do filmu "Gladiator" jest jedną z najlepszych kompozycji, jakie miałem okazję do tej pory przesłuchać. Ponadto warto zaznaczyć, że ilustracja ta zdobyła w 2001 roku nagrodę Golden Globe jako najlepsza muzyka oryginalna. Nominowana była również do Oscara (też w kategorii Original Score), ale przegrała ostatecznie batalię o statuetkę Akademii z "Crouching Tiger, Hidden Dragon" autorstwa Tan Dun'a.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI