GODFATHER, THE: PART II

MUZYKA: Nino Rota, Carmine Coppola
ROK PRODUKCJI: 1991
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 38:24 min.


01. MAIN TITLE / THE IMMIGRANT
02. A NEW CARPET
03. KAY
04. EV'RY TIME I LOOK IN YOUR EYES / AFTER THE PARTY
05. VITO AND ABBANDANDO
06. SENZA MAMMA / CIURI-CIURI / NAPULE VE SALUTE
07. THE GODFATHERS AT HOME
08. REMEMBER VITO ANDOLINI
09. MICHAEL COMES HOME
10. MARCIA STILO ITALIANO
11. NINNA NANNA A MICHELE
12. THE BROTHERS MORN
13. MURDER OF DON FANUCCI
14. END TITLE



Tak jak i film, tak i muzyka dorównuje jakością swojemu poprzednikowi - mimo, iż nie zmieniło się na tym polu zbyt wiele. Większość utworów na płycie z muzyką do drugiej części "Ojca Chrzestnego" jest oparta na podobnych motywach do tych z poprzedniego albumu, a wiele jest zwyczajnie identycznych. Nie oznacza to jednak, iż soundtrack ten jest wtórny czy nudny. Wręcz przeciwnie - mamy tutaj sporo nowych aranżacji, a Nino Rota wprowadził tu tak znaczące utwory jak "A New Carpet" czy "Michael Comes Home", które później stały się tym dla drugiej odsłony mafijnej sagi, czym "The Godfather Waltz" był dla pierwszej. Są to zresztą po dzień dzisiejszy jedne z bardziej znaczących osiągnięć kompozytora. Poza dwoma wyżej wymienionymi utworami, na krążku znajduje się znacznie więcej "włoskich klimatów" w postaci piosenek. Utwory śpiewane, takie jak "Senza Mama / Ciuri-Ciuri / Napule Ve Salute" (fragment "Senza Mamma" wykonuje Livio Giorgi) czy też "Ninna Nanna a Michele" (śpiewa Nino Palermo), potrafią idealnie wkomponować się w całość. Poza tym samych utworów jest nieco więcej, a i samo wydanie tej ścieżki dźwiękowej trwa 7 minut dłużej od poprzedniczki. Warto jeszcze wspomnieć, że część utworów skomponował Carmine Coppola. Reasumując tę krótką recenzję: płyta jest na pewno warta zakupu, a muzyka zdecydowanie nie zawodzi zarówno w samym obrazie, jak i poza nim. Widać, że kompozytor trzyma formę i poziom, co zresztą jest znakiem charakterystycznym dla całej trylogii. Polecam, bo naprawdę warto. Z ciekawostek dodam, iż płyta ta wydana została dopiero wraz z muzyką do części pierwszej, czyli dopiero na początku lat '90...

Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI