GODFATHER, THE: PART III

MUZYKA: Carmine Coppola, Nino Rota
ROK PRODUKCJI: 1990
WYTWÓRNIA: Columbia
CZAS TRWANIA: 54:08 min.


01. MAIN TITLE
02. GODFATHER WALTZ
03. MARCIA RELIGIOSO
04. MICHAEL'S LETTER
05. THE IMMIGRANT / LOVE THEME
06. GODFATHER WALTZ
07. TO EACH HIS OWN
08. VINCENT'S THEME
09. ALTOBELLO
10. GODFATHER INTERMEZZO
11. SICILIAN MEDLEY
12. PROMISE ME YOU'LL REMEMBER
13. PRELUDIO AND SICILIANA
14. CASA AMICHE
15. PREGHIERA
16. FINALE
17. CODA: THE GODFATHER FINALE



Nowa część, nowe czasy, nowy kompozytor. Oczywiście nowy twórca muzyki wiązał się ze śmiercią Nino Roty (zresztą sam Carmine Coppola zmarł niedługo po pracy nad częścią trzecią). Reżyser - Francis Ford Coppola - słusznie moim zdaniem zdecydował się na powrót własnego ojca, z którym tak owocnie pracował przy wcześniejszym "Czasie Apokalipsy". Carmine bardzo udanie wywiązał się z tego zadania (współpracował zresztą przy poprzednich częściach - szczególnie przy drugiej - więc to nie dziwi), w większości korzystając z gotowych wzorców poprzedniczek (w tym słynne motywy Nino Roty) i naprawdę ciężko poczuć różnicę między "Main Title" z odsłony trzeciej, a tym samym utworem z dwóch pierwszych odsłon. Zmieniła się w zasadzie tylko aranżacja niektórych utworów oraz - co oczywiste - zostały dodane zupełnie nowe. A z tych warto wymienić bardzo ładne "Michael's Letter" czy też "Vincet's Theme". Cała płyta to naprawdę kawał dobrej roboty i - w przeciwieństwie do filmu - jest według mnie nieco lepsza od wcześniejszych. Przede wszystkim dłuższa i "pełniejsza", no i same kompozycje jakoś bardziej mi się podobały - mimo, iż są przecież stworzone z partytury skomponowanej przez samego Rotę. Dodatkowo na tym wydaniu zostały zamieszczone dwie naprawdę ładne, klasyczne piosenki - "Promise Me You'll Remember" (wykonuje Harry Connick, Jr.) i "To Each His Own" (wykonuje Al Martino) - obie dopełniają to dzieło, jakim jest niewątpliwie każdy krążek z muzyką z tej legendarnej już trylogii. I - jak już wspominałem wyżej - płyta podoba mi się ciut bardziej niż pozostałe, dlatego jej faktyczna ocena to 4,5 gwiazdki. Na koniec dodam jeszcze, że zarówno wejście do kina trzeciej części "Ojca Chrzestnego", ja i wydanie muzyki z tego filmu, spowodowało także wydanie ścieżek z dwóch pierwszych odsłon - i to po raz pierwszy. Dlatego właśnie daty ich wypuszczenia na rynek, jak i wytwórnie, są tak różne.

Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI