GONE IN 60 SECONDS - SCORE

MUZYKA: Trevor Rabin
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 29:08 min.


01. PORSCHE BOOST
02. THE LAST CAR
03. KEYS TO ELEANOR
04. 50 CARS
05. SPHINX
06. BAD MAN
07. FOR THE CARS
08. ROUNDABEND
09. MEET THE TEAM
10. MEMPHIS JUMPS ELLE
11. THE THROB
12. BAD ENGLISH
13. HALLS OF DALMORGAN
14. BIG DRAG
15. BAD CARMA



Trevor Rabin także należy do grona moich ulubionych kompozytorów, głównie ze względu na nowatorstwo, oryginalność oraz umiejętne mieszanie muzyki elektronicznej z klasycznymi instrumentami - co razem daje świetne efekty. Tak było w przypadku "Armageddon" czy "Deep Blue Sea" i nie inaczej jest w przypadku "Gone In 60 Seconds". Głównie mamy tu gitarę elektryczną (ostre, głośne i dynamiczne riffy rządzą!) oraz świetny bas. W tle słychać cały czas dziwną momentami elektronikę, nowe i ciekawe rozwiązania przywodzące na myśl nowoczesność, technikę. Świetny jest także ciągnący się w tle żeński głos ("The Last Car", "Keys To Eleanor") - super! Tej muzyki nie da się jasno sprecyzować co do gatunku czy konkretnego brzmienia, ale najważniejsze jest to, że się podoba. Żeby się o tym przekonać trzeba jej po prostu posłuchać (do czego namawiam). Jest to także rodzaj muzyki uniwersalnej - niekoniecznie pasującej do tego jednego filmu lecz można by jej z pewnością użyć w wielu innych. I powinna się spodobać nie tylko fanom muzyki filmowej - a to już spory plus. Najlepsze według mnie kawałki to: dynamiczny i głośny "Porsche Boost", świetnie zapowiadający charakter płyty, motywy Eleanor (Mustang Shelby GT500) - "The Last Car", "Keys To Eleanor", 38-sekundowy motyw towarzyszący pojawieniu się Sphinx'a (kawałek nr 5) oraz jeszcze szybsza wersja pierwszej kompozycji - "Big Drag". Bardzo fajne są także "Bad Man", "Meet The Team", chaotyczny "50 Cars" oraz wolny i spokojny "Halls Of Dalmorgan". Nie znajdziemy tu natomiast utworu ze składanki ("Boost Me"), ponieważ był on kompilacją, jakby połączeniem najlepszych fragmentów właśnie z tego score'a. A sam score z "60 Sekund" spodobał mi się bardziej niż składanka - i w tym przypadku muzyka lepsza niż film... Opisywana ścieżka dźwiękowa jest bardzo krótka (niecałe 30 minut), ale to wyjątek potwierdzający regułę - w tym przypadku nie liczy się ilość, ale jakość.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI