
GREMLINS 2: THE NEW BATCH
MUZYKA: Jerry Goldsmith ROK PRODUKCJI: 1990 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 37:48 min.
Podkład muzyczny do "Gremlins 2" to ponownie cała plejada rozmaitych nastrojów i stylów muzycznych, które kompozytor bardzo sprawnie połączył w jedną całość. Jednak w odniesieniu do pierwszej ścieżki dźwiękowej, muzyka prezentuje nieco inne oblicze, choć niektóre utwory to aranżowane w nieco inny sposób repliki znanych już motywów scenicznych. Ilustracja ma przede wszystkim bardziej dynamiczny przebieg i jest w większym stopniu czysto orkiestralna, a uzyskane przy pomocy syntezatora brzmienie jest lepiej wplecione we właściwą warstwę melodyczną. Położony jest znacznie mniejszy nacisk na motyw przewodni, wyraźnie ustępujący miejsca kilku innym tematom , których wartość wyrazowa jest znacznie większa. Inny charakter kompozycji ujawnia się już w pierwszym utworze, w typowym dla Jerry'ego Goldsmith'a wydaniu. Dalsza konstrukcja muzyki jest oczywiście wyznaczona przebiegiem fabuły, ale jej podstawą wydaje się być wspomniany już syntezator, który bardzo dobrze współpracuje z pozostałymi elementami ścieżki dźwiękowej. Lepiej niż w przypadku pierwszego przedsięwzęcia. Narracja Jerry'ego Goldsmith'a do drugiej części pozbawiona jest wszystkich tych mankamentów, które występowały na ścieżce dźwiękowej do "Gremlins". Jest dojrzalsza, ma ciekawszą konstrukcję i ciekawsze brzmienie, które bezustannie obraca się wokół tego wyjątkowego stylu, do którego pan Goldsmith zdążył nas już przyzwyczaić. Pozbawiona jest nudniejszych przestojów, z którymi mieliśmy do czynienia nawet w przypadku bootleg'u do pierwszego filmu, nie wspominając już o podstawowym wydaniu. Jej przewaga wynika też z większej samodzielności kompozycji. Jej związek z konkretnym obrazem, czy z filmem w ogólnym tego słowa znaczeniu, nie jest tak silny jak muzyki do pierwszej części. Poza ekranem wykazuje więcej atutów, niczym najprawdziwsza autonomiczna muzyka. To moim zdaniem najlepsza ilustracja Jerry'ego Goldsmith'a w odniesieniu do obu części "Gremlins". Jej jedyna wada wynika z tego, że została wydana w stosunkowo niskim nakładzie. Naprawdę trudno zrozumieć dlaczego tak prężna wytwórnia jak Varese Sarabande kieruje swoją ścieżkę dźwiękową do wąskiego grona entuzjastów. Znowu przyjdzie nam czekać 14 lat na jakieś ewentualne, obszerniejsze wznowienie... |
![]() |
|
![]() |