
HACKERS - VOL. 1
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Edel / E.A.R. CZAS TRWANIA: 77:03 min.
Jak wiadomo - zostały wydane aż 3 płyty z muzyką do "Hakerów". Dziwna to będzie recenzja, bowiem w pewnym stopniu będę się w niej odwoływał do opisu "Volume 2" tej samej ścieżki dźwiękowej... Chyba zrobiłem mały błąd, pisząc najpierw właśnie o numerku 2 i tam w sumie robiąc mały wstęp... Czyli najpierw przesłuchałem "Volume 2" - a pozycja jest to znakomita. Nawet po przesłuchaniu "Volume 1" stwierdzam, że dwójka jednak lepsza. Oczywiście i tutaj znajdziecie wspaniałą muzykę - głównie house, techno i trance, chociaż nie brakuje elemetów rocka (ze świetną, mocną gitarą) czy hip-hopu. Składanka ta jest ogólnie lżejsza i mniej "kopiąca" niż ta, której słuchałem jako pierwszej, i w sumie może także posłużyć jako coś w rodzaju wstępu i zapowiedzi kolejnych dwóch płyt... (albo chociaż właśnie do "Volume 2"). Jeśli chodzi o zawartość - kwintesencją są dwa utwory Prodigy ("Voodoo People" i "One Love"; remix tego drugiego można znaleźć na "Volume 2"), Underworld ("Cowgirl"), Leftfield ("Open Up"), Orbital ("Halcyon + On + On" - rewelacja obecna również w końcówce "Mortal Kombat") oraz Plastico ("Communicate"). Wszystko kończy się spokojnym "Heaven Knows" grupy Squeeze. Wymienione pozycje należą do zdecydowanie najlepszych, oczywiście cała reszta nie jest zła, ale nie wzbudza już takich emocji i radości ze słuchania... Niewątpliwie jednak "Volume 1" spodobała mi się mniej (nawet dużo mniej) niż "Volume 2", dlatego ocena niższa o jedną gwiazdkę. Miłośnikom szybszego housowego grania bardziej polecam właśnie drugą płytę. |
![]() |
|
![]() |