HALLOWEEN 3: SEASON OF THE WITCH

MUZYKA: John Carpenter, Alan Howarth
ROK PRODUKCJI: 1982
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 36:18 min.


01. MAIN TITLE
02. CHARIOTS OF PUMPKINS
03. DRIVE TO SANTA MIRA
04. STARKER AND MARGE
05. FIRST CHASE
06. ROBOTS AT THE FACTORY
07. HALLOWEEN MONTAGE
08. HELLO GRANDMA
09. THE ROCK
10. CHALLIS SCAPES
11. SOUTH CORRIDOR
12. GOODBYE ELLIE



Kolejna część serii tym razem w reżyserii Tommy'ego Lee Wallace'a. I tym razem bez Michale Myers'a. Zanim powstał pierwszy "Halloween" John Carpenter miał w planach napisanie muzyki do całego cyklu. "Season of the Witch" jest kolejną częścią, do której skomponował muzykę wspólnie ze swoim wieloletnim współpracownikiem Alanem Howarth'em. Dzięki temu klimat i nastrój znane z poprzednich filmów zostały zachowane. Jedyna zauważalna zmiana to fakt, że tym razem John Carpenter położył znacznie mniejszy nacisk na motyw przewodni, który w odniesieniu do poprzednich dwóch kompozycji pojawia się jedynie w postaci krótkich fragmentów, pomijajšc zupełnie formę znanš z poprzednich części cyklu. Zresztą "Main Title", został dość nietypowo zarejestrowany w dwóch fazach. Początkowa wersja robocza powstała zanim jeszcze ruszyły prace nad obrazem. Później dopiero została uzupełniona o brzmienie syntezatora już w oparciu o powstały obraz. Przeprowadzona w ten sposób kompilacja miała na celu zachowanie pierwotnego brzmienia, przy jednoczesnym zbudowaniu odpowiedniego nastroju i podporządkowaniu muzyki do nowych filmowych wydarzeń. Cała pozostała konstrukcja warstwy muzycznej nie różni się specjalnie od poprzednich ilustracji. Te same proste tony, ta sama wartość wyrazowa. Obok głownego tematu najlepsze wrażenie robią dwa utwory: "Chariots of Pumpkins" i "Drive to Santa Mira". Pierwszy z wymienionych tematów scenicznych faktycznie został wykorzystany w filmie dwukrotnie. To nic innego jak "End Title" z wyłączonym brzmieniem kilku elementów. Drugi z nich zostaje wprowadzony we fragmencie, w którym po raz pierwszy widzimy panoramiczne widoki. Jednak jego wymowa zmienia się widocznie w miarę rozwoju fabuły w tej części filmu.

Ścieżka dźwiękowa do "Season of the Witch" powstała podobnie zresztš jak wczeniejsze ilustracje cyklu, wyłącznie przy użyciu elektronicznych dźwięków. Prowadzi to niestety do pewnej proceduralnej rutyny i uporczywego powtarzania utartych schematów. John Carpeneter nie proponuje nam nic nowego, nic czego byśmy już nie znali... Brak Michaela Myers'a spowodował pewne odsunięcie filmu od konwencji całości, co musiało pociągnąć za sobą rezygnację z motywu przewodniego. W wyniku tego narracja ta pozbawiona jest najważniejszego elementu, który wyraźnie podnosił jakość poprzednich ilustracji. Tym bardziej, że żaden z nowych tematów scenicznych nie spełnia już takiej roli i nie decyduje w tak znaczący sposób o obliczu całej kompozycji. Biorąc pod uwagę dwie poprzednie części, "Helloween 3" to najsłabszy film i najsłabsza ścieżka dźwiękowa, która sprawdza się jedynie podczas ekranowych zdarzeń i nie istnieje zupełnie jako autonomiczna muzyka.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI