
HEAT
MUZYKA: Elliot Goldenthal, Kronos Quartet, Lisa Gerrard, różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Warner Bros. CZAS TRWANIA: 74:18 min.
Film Michaela Manna to przede wszystkim potęga scenariusza, wspierana najwyższych lotów aktorstwem (De Niro i Pacino). Podobnie jest z muzyką jaką w filmie usłyszymy - poważna (utwór 1 - "Heat"), posępna (3 - "Condensers"), chwilami mocna i dosadna (nr 11 - MOBY "New dawn fades" i najlepsza chyba kompozycja na płycie: 13 - "Force Marker" - którą w filmie słyszymy przed uliczną strzelaniną), lecz też stonowana (utwór 10 - "Mystery man") i niesamowicie klimatyczna: przepiękna muzyka w utworze nr 5 - "Last nite" oraz w numerze 6 - "Ultramarine" - bardzo "ciepłe" brzmienie. Do głosu dochodzą też rytmy ostrzejsze, wręcz niepokojące (nr 7 - "Armenia"). Wśród muzyki usłyszymy także Lisę Gerrard (jej wspaniale brzmiący głos możemy podziwiać także na ścieżkach dźwiękowych z "Gladiatora" i "Informatora") w utworach "La bas" i "Gloradin" (16 i 17) - mi akurat te utwory nie przypadły do gustu, choć lubię słuchać Lisy Gerrard (szczególnie jej dokonań w zespole "Dead can dance"), a na deser otrzymujemy przepiękną kompozycję samego MOBY'ego, która kończy zarówno film, jak i całą, stojącą na wysokim poziomie płytę. |
![]() |
|
![]() |