
HIGH ROAD TO CHINA
MUZYKA: John Barry ROK PRODUKCJI: 1990 WYTWÓRNIA: Hot Records CZAS TRWANIA: 30:14 min.
"High Road to China" to film romantyczno-przygodowy nakręcony w 1983 roku przez Briana G. Huttona z Tomem Selleckiem w roli głównej. Aktor wcielił się w nim w postać Patricka O'Malleya, nie stroniącego od alkoholu, twardego i awanturniczo usposobionego pilota dwupłatowca. Główną rolę kobiecą - Eve Tozer - zagrała w tym filmie Bess Armstrong. Bohaterka razem z O'Malleyem wyrusza z Turcji do Tybetu na poszukiwanie swego ojca, zanim zostanie uznany za martwego i straci firmę. Wspólna podróż głównych bohaterów, obfitująca w liczne przygody, naszpikowana jest romantyczną chemią wzajemnego przyciągania. Selleck był pierwszym kandydatem do roli Indiany Jonesa w "Raiders Of The Lost Ark". Całe szczęście, że jej nie dostał, bo występ tego aktora w "High Road to China" nie zachwyca, a produkcja ta nie osiągnęła specjalnego sukcesu. Trudno więc zakładać, że jego kreacja w kultowym dziele Spielberga byłaby udana i wyszła filmowi na dobre. Znając doskonałość trylogii i grę Harrisona Forda jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. W przeciwieństwie do filmu, muzyka Johna Barry'ego to już zupełnie inna para kaloszy. Jest stosunkowo mało znana, ale pod względem melodycznym i orkiestrowym jest jedną z najlepszych prac tego kompozytora. Łączy w sobie romantyzm z nostalgicznym nastrojem lat dwudziestych. Jest pełna trudnego do sprecyzowania podniecenia, doskonale ilustrującego sferę uczuć budujących się pomiędzy bohaterami. Soundtrack nie jest aż tak heroiczny, jak z "Raise The Titanic" i w moim przekonaniu znacznie bardziej zbliża się swym stylem do partytur pokroju "Out Of Africa" czy też "Dances With Wolves". Z inspiracją śmiałego lotnika, ścieżka ta, w całej swej okazałości, wzbija się ponad przeciętność. Posiada zaskakujący urok, który oddziaływuje na słuchacza w nieopisany sposób. W odróżnieniu od "Pożegnania z Afryką", partytura z "High Road to China" jest znacznie bardziej dramatyczna, co jest szczególnie zaakcentowane poprzez pojawiające się dość regularne dudnienie rogu basowego. Podczas gdy większość fanów Barry'ego kojarzy jego prace na podstawie dominującej sekcji smyczkowej, w tym przypadku mamy do czynienia ze znacznie śmielszym i bardziej "basowym" stylem tego artysty. Na szczególną uwagę zasługuje motyw przewodni "Main Title: Charlie Gets The Knife". W moim przekonaniu kompozycję tą można bez obiekcji postawić na równi z innymi znanymi motywami Barry'ego. Stosunkowo dynamiczna a zarazem romantyczna linia melodyczna utworu tytułowego bardzo często pojawia się na płycie, co wychodzi albumowi zdecydowanie na dobre. Soundtrack zawiera również znacznie żwawsze kawałki. Warto tutaj wspomnieć o kompozycji "Charleston" czy też nieco spokojniejszych, lecz nadal stosunkowo dynamicznych "Waziri Village Attack & Escape" oraz "Von Kern's Attack". Oryginalny album z roku 1990 został wydany w niewielkim nakładzie 2750 egzemplarzy. Dzięki temu w późnych latach 90-tych cena tej płyty osiągała zatrważającą cenę około 150$. Obecnie na rynku dostępne są inne wydania z muzyką do tego filmu. Posiadana przeze mnie płyta Hot Records, która niestety nie należy do najbogatszych oraz znacznie ciekawiej wyglądająca kompletna poszerzona wersja soundtracku, która ujrzała światło dzienne dzięki znanej grupie Super Tracks. "High Road to China Expanded Edition" oferuje słuchaczowi dodatkowe 27 minut muzyki i moim zdaniem właśnie tę płytę warto kupić. Generalnie partyturę Barry'ego oceniam bardzo wysoko i dlatego przyznaje jej pełne cztery gwiazdki. Należy jednak zauważyć, iż moja ocena opiera się tylko na podstawie posiadanego przeze mnie stosunkowo ubogiego wydania. Na stronach internetowych zajmujących się muzyką filmową ocena płyty Super Tracks jest zawsze zdecydowanie wyższa. Mogę, więc z pełną odpowiedzialnością zachęcić do zapoznania się z tą pozycją. |
![]() |
|
![]() |